S.: Z głębokości wołałam..

Matka Najświętsza nie ma względu na osoby. Nie gardzi nawet takimi grzesznikami jak ja. Cokolwiek najgorszego pomyślelibyście o mnie prawdopodobnie byłoby prawdą. Nie wiem skąd ani kiedy dokładnie dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, choć nie ma to przecież kluczowego znaczenia. Nie pamiętam też kiedy dokładnie zaczęłam odmawiać ją po raz pierwszy. To było dawno, chyba w 2012roku.

PrzeczytajS.: Z głębokości wołałam..

Izabela: … przez moje grzechy z przeszłości

Różaniec zaczęłam odmawiać ok 2 lata temu ! I wtedy zaczęło się moje prawdziwe życie . Choć uważałam się za osobę wierzącą , nie potrafiłam zaufać i oddać życia Jezusowi . Mówiąc w skrócie nie wierzyłam bo jak inaczej to można nazwać . Nawróciłam się dzięki Maryi , choć nie zdawałam sobie na początku z tego sprawy . Byłam strasznie zalęknionym człowiekiem poprzez moje grzechy z przeszłości .

PrzeczytajIzabela: … przez moje grzechy z przeszłości

Jadwiga: Na początku myślałam ,że nie dam rady

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ! Moje świadectwo chciałbym złożyć wszystkim niedowiarkom! Ta modlitwa naprawdę działa! Jest to moja druga Nowenna Pompejańska, i mimo że jeszcze nie do końca moje prośby zostały wysłuchane to otrzymałam wiele innych Łask Bożych. Odmawianie Nowenny daje mi dużo siły i czuję wtedy zawsze opiekę Matki Bożej.

PrzeczytajJadwiga: Na początku myślałam ,że nie dam rady

Teresa:Sstanęłam w obliczu śmierci najbliższej mi osoby

Szczęść Boże. Chciałam podzielić się informacją na temat łask otrzymanych od Matki Bożej dzięki odmawianiu Nowenny Pompejańskiej. Zaczęłam odmawiać Nowennę w intencji syna, który zagubił się w życiu i odwrócił od Boga. W trakcie jej odmawiania poważnie zachorował mój mąż. Byłam przerażona bo stanęłam w obliczu śmierci najbliższej mi osoby.

PrzeczytajTeresa:Sstanęłam w obliczu śmierci najbliższej mi osoby

Joanna: Sytuacja beznadziejna… rozbite małżeństwo z mojej winy

Witam wszystkich serdecznie. Moja sytuacja jest po ludzku beznadziejna. Tylko prawdziwy cud może mi pomóc. Jestem dwa lata po rozwodzie (razem z mężem mamy 4-letnie dziecko). Wstyd mi się do tego przyznać, ale chciałam rozwodu, ponieważ w naszym małżeństwie był problem przemocy.

PrzeczytajJoanna: Sytuacja beznadziejna… rozbite małżeństwo z mojej winy

>

Zapraszamy

na rekolekcje internetowe

ze św. Józefem