Mirek: przestałem pić piwo straciłem smak do alkoholu i do papierosów

Szczęść Boże moją nowennę zacząłem z początkiem listopada ale też nie jestem do końca pewny co do dnia rozpoczęcia,po parunastu dniach nowennny z stanąłem i obudziłem się po dwunastej w nocy przespałem różaniec ,byłem na siebie zły ale szybko się pozbierałem bo chodziło o moje małżeństwo które powoli się rozwalało a na dodatek między nami pojawił síę od mojej żoný przypisany kuzyn ,przypisany dla tego bo jej wujek wzioł sobie kiedyś kobietę z dwojgiem dzieci i dał im nazwisko i korzystając z naszego kryzysu próbował pod przykrywką własnych niepowodzeń podebrać mi żonę tłumacząc się że on nic nir robi tylko rozmawia przez 8 miesięcy z moją żoną bardzo na niego byłem wkurzony ,a jednocześnie odmawiałem nowennę miałem doł za dołem normalnie sajgon ,a jeszcze do tego dochodziła masturbacja

Przeczytaj całośćMirek: przestałem pić piwo straciłem smak do alkoholu i do papierosów

Michał: Sytuacja w pracy była bardzo niepewna

Słyszałem i czytalem juz ponad rok temu o Nowennie Pompejańskiej ale zwlekałem długo zanim naprawde zaczałem sie modlić. Podobnie jak teraz z napisaniem świadectw. Pare miesiecy szukałem prace i nie dostałem żadnych odpowiedzi. Miałem doświadczenie ale jest to rzadko spotykane stanowisko w kraju i po prostu nie było szans. W pewnym momencie zaczałem odmawiać Nowenne Pompejańska bo już traciłem nadzieje. W połowie Nowenny, na końcu częsci błagalnej, dostałem jednak ofertę i przed końcem podpisałem umowe. Byl to naprawde mały cud, ze prawie takie stanowisko znalazłem, jakie szukałem tak długo! Bardzo sie cieszyłem i na własnej skórze poczułem moc modlitwy, moc Nowenny Pompejańskiej. Początki w pracy były trudne i ogromne wymagania, nie wiedziałem czy dam radę i sie utrzymam. W tym momencie zaczałem druga Nowenne, mając nadzieje ze rownież wtedy Matka Boska pomoże!

Przeczytaj całośćMichał: Sytuacja w pracy była bardzo niepewna

Wiesław: Pokora – Obecnie nawet dzieci przeprowadziły się do żony

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. To jest moje drogie świadectwo N.P.Odnawiam już 4 N.P.Drodzy bracia i siostry odmawiam N.P.od 2015r.Od tamtego czasu spotkało mnie wiele łask.Trudno wszystkie wymienić. Ale przede wszystkim spokój duszy, cierpliwość, pokora. Nie otrzymałem tego na czym najbardziej mi zależy. Ale nie o to chodzi.Pan Bóg wie najlepiej co dla nas jest najlepsze . Jestem w kryzysie małżeńskim od 2009 roku.Mieszkamy osobno od tamtego czasu.Obecnie nawet dzieci przeprowadziły się do żony.

Przeczytaj całośćWiesław: Pokora – Obecnie nawet dzieci przeprowadziły się do żony

Magdalena: o uwolnienie z nałogu nieczystości

Nowennę Pompejańską odmawiałam już dwa razy. Za pierwszym razem w mojej intencji o uwolnienie z nałogu nieczystości a za drugim razem o uwolnienie z nałogu alkoholizmu bliskiej mi osoby. Nałogi wciąż zostały w obu przypadkach, ale modlitwa nie była bezowocna. Podczas odmawiania nowenny za siebie nie odczuwałam pokus, a jeśli przychodziły to łatwo z nimi zwyciężałam przez 54 dni modlitwy różańcowej udało mi się nie zgrzeszyć ani razu grzechem nieczystości. Maryja wspierała mnie. Niestety kiedy skończyłam nowennę grzech powrócił, ale wierzę że przyjdzie czas i zostanę uwolniona. Nawet jeśli miałabym odmawiać różaniec codziennie do końca życia to warto walczyć o swoja dusze. W przypadku drugiej nowenny tez było lepiej jeśli chodzi o walkę z grzechem.
Czasami różance odmawiałam późno kiedy byłam już zmęczona i śpiąca, często nie mogłam skupić się na modlitwie i czasami była ona po prostu byle jaka i myślę że właśnie dlatego nie zostały spełnione prośby uwolnienia, ale i tak jestem wdzięczna Matce Najświętszej za łaski podczas trwania modlitwy.
Trwajcie w wierze i módlcie się najlepiej jak potraficie. Szczęść Boże!

Bunia: Przejście przez tę nowennę to była dla mnie prawdziwa katorga

Odmówiłam dwie nowenny w różnych intencjach. Czy zostały wysłuchane? Trudno powiedzieć. Na nowennę trafiłam przez przypadek. Ostatnie kilkanaście miesięcy mojego życia były bardzo trudne, w zasadzie na każdym obszarze panowała jakaś mała katastrofa i często zadawałam sobie pytanie, czy Bóg mnie opuścił. Ciężko funkcjonuje się, kiedy człowieka otacza tylko smutek. W sierpniu jechałam nocnym pociągiem, było to akurat Święto Matki Boskiej Częstochowskiej, byłam już tak załamana, że w pociągu chwyciłam za różaniec. Na drugi dzień znalazłam informacje o nowennie, postanowiłam odmówić ją w intencji rozwiązania mojej trudnej sytuacji życiowej. Czy coś się zmieniło? Na pewno działo się bardzo dużo, aż ciężko mi to ogarnąć umysłem. Myślę, że dzięki Matce Bożej znalazłam się w tym miejscu, w którym aktualnie jestem, choć w zasadzie nie jest lepiej, tylko gorzej.

Przeczytaj całośćBunia: Przejście przez tę nowennę to była dla mnie prawdziwa katorga

Monika: dolegliwości związane z nerwicą.

O modlitwie dowiedziałam się od mojej siostry.Odmawiałam dwa razy w tej samej intencji było mi ciężko ale wierzyłam że to mój jedyny ratunek na wszystkie moje dolegliwości związane z nerwicą.To było moje jedyne lekarstwo.Całkiem do końca jeszcze mi nie przeszło ale te najgorsze dolegliwości ustały.Wiadomo to całkiem od razu nie przejdzie ale wierze mocno że to dzięki ukochanej Matce do chodzę do siebie.Mało tego stałam się spokojniejszym człowiekiem,lepszą żoną i matką.W domu panuje spokój a nie tak jak dawniej.Dziękuje mojej siostrze za to że ona mnie pokierowała do odmawiania tej modlitwy że mnie wspierała bo było ciężko.A szczególnie dziękuje Ci KOCHANA MATKO bo to dzięki Tobie.Będę nadal odmawiać ta modlitwę, polecam każdemu bo naprawdę warto.

Magdalena: Nie radziłam sobie z tym, ciągle płakałam i straciłam nadzieję

Składam to świadectwo, ponieważ obiecałam to Matce Bożej. Jakiś rok temu zaczęłam odmawiać NP, byłam wtedy zrozpaczona. Rozstałam się z chłopakiem z którym byłam 5 lat. Nie radziłam sobie z tym, ciągle płakałam i straciłam nadzieję na to że jeszcze kiedykolwiek będę szczęśliwa. Wtedy to zwróciłam się do Matki Bożej o pomoc. Od tego momentu jakby czułam wewnętrzny głos, który mówił mi żebym się modliła na różańcu i ciągle ,,przypadkowo” otwierała mi się strona z NP. Długo zwlekałam, nie byłam pewna czy dam radę. Ale w końcu zaczęłam się modlić tą modlitwą.

Przeczytaj całośćMagdalena: Nie radziłam sobie z tym, ciągle płakałam i straciłam nadzieję

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA