Basia: Pomoc w chorobie mamy…

24 grudnia w Wigilię Bożego Narodzenia skończyłam odmawiać swoja pierwszą Nowennę Pompejańską w intencji zahamowania ciężkiej choroby stawów mojej mamy. Na dzień dzisiejszy jest to choroba nieuleczalna. Objawia się silnymi atakami bólowymi stawów. Czasem może to być ręką, czasem kolano… Jest to choroba która utrudnia codzienne funkcjonowanie. Po krótkim czasie, w trakcie odmawiania Nowenny zauważyłam że mama nie ma ataków bólu, nie musi owijać rąk lub stosować środków przeciwbólowych przez co więcej się uśmiechała, stawała szczęśliwsza.

Przeczytaj całośćBasia: Pomoc w chorobie mamy…

Basia: Pomoc w chorobie mamy

Matka Boża czuwa nad Nami..
24 grudnia w Wigilię Bożego Narodzenia skończyłam swoją 1 Nowennę Pompejańską którą odmawialam w intencji zahamowania ciężkiej choroby mamy. Jest to choroba stawów która na ten czas jest nieuleczalna ale można zahamować ataki bólu. W trakcie modlitwy zaobserwowałam że mama nie musi stosować maści czy owijać rąk gdyż nie ma silnych ataków bólu przez które nieraz tak bardzo cierpiała.

Przeczytaj całośćBasia: Pomoc w chorobie mamy

Monika: Nadzieja i otucha

Nowenne pompejańską odmawiałam w tym roku 2 razy w intencji uzdrowienia mojego syna i oddalenia zła za trzecim razem przerwalam. Dziękuję za tą modlitwę. Trudności i przeszkód było wiele., nie umiałam się modlić na różańcu – nauczyłam się, brak czasu – znalazłam czas., zmęczenie – piłam więcej kawy by nie zasnąć.., syn nie zdrowiał i stan się pogarszał- ale żyje i teraz wierzę że jego choroba jest uleczalna. Odmawianie codziennie różańca to wielka łaska pomoc i niesamowita moc. Nie warto się poddawać i trzeba zamknąć oczy zatkać uszy – tylko modlić się.