Natalia: Moja pierwsza Nowenna. Modlitwa o zdrowie przedwcześnie urodzonego synka.

O Nowennie dowiedziałam się od znajomej, od początku zaintrygowała mnie ta modlitwa, choć powodów do odmawiania znalazłabym wiele, nie byłam w stanie wyegzekwować od siebie takiego ogromu silnej woli, poświęcenia, konsekwencji. Szczytem możliwości było odmówienie wieczornej modlitwy.
Urodziłam dwa miesiące wcześniej, powodem przedwczesnego porodu, było powolne odklejanie się łożyska, bardzo niebezpieczne, ponieważ łożysko jest jedynym kontaktem dzidziusia z tlenem.

Przeczytaj całośćNatalia: Moja pierwsza Nowenna. Modlitwa o zdrowie przedwcześnie urodzonego synka.

Marta: Cud poczęcia

Chciałabym podzielić się swoją historią. Z męże jesteśmy małżeństwem od ponad 2 lat. Od początku naszej wspólnej drogi razem zaczeliśmy starania o dziecko. Niestety po roku nieowocnych starań, czekało nas kolejne rozczarowanie. Rozpoczeliśmy badania w kierunku niepłodności. Diagnoza brzmiała jak wyrok. Marne szanse na ciąże naturalną. Byliśmy załamani, nie wiedzielismy w jakim kierunku podążać. W głowie brzmiało mi tylko stale powtarzane słowo in vitro. Postanowiliśmy, że to nie jest droga którą chcemy iść. Obraliśmy inną drogę.

Przeczytaj całośćMarta: Cud poczęcia

Joanna: Na kolanach męża porobiły się aż rany od klęczenia

przez około 3 lata nie mogłam zajść w ciąże, zrobiliśmy wszystkie badanie, odwiedzałałam co miesiąc lekarza, nie znalazł żadnej przyczyny tego stanu, mąż zaczoł odmawiać codziennie nowennę ,przez miesiąc lub trochę dłużej, na jego kolanach porobiły się aż rany od klęczenia ,zaszłam w ciąże urodziłam zdrową córkę Karolinę i jestem bardzo szczęśliwą matką

Agata: Panie Boże uzdrów moje łono

Witam !Nowennę pompejańską odmawiam praktycznie bez przerwy jedną kończę drugą zaczynam, czasami odmawiam dwie jednocześnie i wierzę, że żadna modlitwa nie idzie na marne mimo, że wydaje się, że nie została wysłuchana.
W październiku pojechałam na mszę z modlitwami o uzdrowienie aby modlić się za moich rodziców w 36 rocznicę ich ślubu, podczas modlitwy pamiętam to dokładnie pomyślałam sobie Panie Boże uzdrów moje łono obdarz nas jeszcze jednym zdrowym dzieckiem jeśli będzie taka wola Twoja.Taka wtedy myśl mnie naszła.

Przeczytaj całośćAgata: Panie Boże uzdrów moje łono

Karolina: Poczęcie dzieciątka

Pisałam już dwa świadectwa dotyczące łask jakie otrzymałam, chodziło o dar miłości, przyszłego kochanego męża i rodzinę. Od Maryi otrzymałam ukochanego Jacka, który jest moją miłością szczerą i prawdziwą, od Boga. Dziękuję Maryi. Nowennę skończyłam 26 grudnia 2015 roku. Byliśmy wtedy w Polsce. Nowenna była w intencji miłości i założenia rodziny z Jackiem. Po powrocie do domku 5 stycznia 2016 roku na teście zobaczyłam upragnione dwie kreseczki. Tylko kobieta zrozumie moje szczęście i radość połączona z wdzięcznością Maryi. Nawet teraz pisząc to świadectwo lecą mi łzy szczęścia. Gdy zobaczyłam te dwie różowiutkie kreseczki, które są potwierdzeniem tego Bożego cudu, od razu podziękowałam Maryi na kolanach.

Przeczytaj całośćKarolina: Poczęcie dzieciątka

Małgosia: To był najszczęśliwszy dzień mojego życia

Moje świadectwo mówi o tym, że łaski można dostąpić już na samym początku gdy dopiero rozpoczynamy nowennę. Bardzo pragnęliśmy dziecka z mężem. Pomimo nieciekawej sytuacji w domu zaczęliśmy starania. Aż wreszcie się udało i zobaczyliśmy dwie kreski na teście ciążowym, zrobiłam także badanie BETA HCG z krwi, które potwierdziło ciążę. Szczęśliwi udaliśmy się z mężem do lekarki. Długo wyobrażaliśmy sobie tę cudowną chwilę: mąż będzie mnie trzymał za rękę a lekarka powie nam, że będziemy mieli dzieciątko, później usłyszymy bicie serduszka… Podczas badania USG lekarka miała dziwną minę, długo coś sprawdzała a my nie potrafiliśmy dopatrzeć się niczego co mogłoby przypominać wczesny płód. Zaczęła pytać mnie czy boli mnie brzuch i z której strony, niestety bolał… z prawej strony. Lekarka mówi nam, że niestety ciąży wewnątrzmacicznej nie potwierdza, widzi tylko maleńki prawdopodobnie pseudopęcherzyk, który ciążą na pewno nie jest bo jego wielkość nie zgadza się w ogóle z tygodniami ciąży, które wyszły z testu Beta hcg z krwi. Podejrzenie: ciąża pozamaciczna. Wychodzimy z mężem z gabinetu załamani, płaczemy… Mówimy sobie: to niemożliwe,przecież modliliśmy się, byliśmy na pielgrzymce…dlaczego właśnie my? Niestety w nocy trafiam do szpitala z bólami brzucha… Rano zostaję zabrana na badania, badają mnie dwie lekarki, które stwierdzają ciążę pozamaciczną…pokazują mi na monitorze zarodek zagnieżdżony w jajowodzie-osobiście to widziałam. Ponieważ jest sobota lekarze każą czekać do poniedziałku, a w razie nasilenia się bólów i ryzyka pęknięcia jajowodu będzie operacja usunięcia jajowodu w przeciwnym wypadku decyzja co dalej zostanie podjęta w poniedziałek. Cała nadzieja prysła, mąż się załamał obwiniał Pana Boga…robiłam wszystko żeby nie zwątpił i modlił się ze mną o zdrowie dla mnie. Były to najgorsze dni mojego życia.

Przeczytaj całośćMałgosia: To był najszczęśliwszy dzień mojego życia

Dorota: Synek – Nazwiemy go z mężem imionami Jan Paweł !

Nowennę Pompejańską poleciała mi moja koleżanka z pracy. Zaczęłam odmawiać ją wiosną 2015 roku w intencji – o szczęśliwe zajście w ciążę. Każdego dnia modliłam się także do Św. Jana Pawła II, który tak kochał modlitwę różańcową. Nasze dziecko poczęło się 22 października (w dniu wspomnienia Św. Jana Pawła II). Wczoraj byłam na badaniach i pani doktor powiedziała, że to najprawdopodobniej chłopiec. Nazwiemy go z mężem imionami Jan Paweł. Przyjdzie na świat w lipcu. Teraz odmawiam kolejną nowennę, modląc się o zdrowie dla naszego dziecka. Polecam Nowennę Pompejańską każdemu, ponieważ Matka Boska naprawdę nas słyszy i obdarza potrzebnymi łaskami.