Sylwia: Wymodlona ciążą w pierwszym cyklu starań ;D

Witam. Mam 32 lata i 4 letniego synka. O pierwszą ciążę starałam się kilka miesięcy, może to nie jest długo ale dla mnie było wiecznością. Kobiety, które starają się o dziecko wiedzą co się czuje gdy widzimy jedną kreskę na teście. Nie chciałam tego przechodzić po raz drugi, bałam się też, że teraz jestem starsza i zajście w drugą ciążę może być trudniejsze. Kilka miesięcy wcześniej koleżanka powiedziała mi o nowennie.

Przeczytaj całośćSylwia: Wymodlona ciążą w pierwszym cyklu starań ;D

Aneta: Sprawa sądowa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Pani Różańcowa!!!To moje drugie świadectwo na tej stronie.Nowennę odmawiam nieustannie od listopada 2012r. Kiedy okazało się że jestem w stanie błogosławionym a moje samopoczucie utrudniało odmawianie Nowenny wtedy z pomocą przyszedł mój maż który pracuje w Anglii i od lipca odmawialiśmy ja wspólnie.Od 1 października znów sama podjęłam się odmawiania kolejnej Nowenny z intencją”o szybkie i szczęśliwe zakończenie sprawy sądowej”.

Przeczytaj całośćAneta: Sprawa sądowa

Ewa: Nowe życie

Witam wszystkich, którzy szukają pomocy w RÓŻAŃCU. Pragnę podzielić się (tak jak obiecałam Matce Bożej) łaską, którą otrzymałam podczas odmawiania nowenny. Mam 4 letnią córeczkę i w październiku 2013 roku razem z mężem postanowiliśmy, że postaramy się o rodzeństwo dla niej. Po kilku miesiącach bezowocnych starań udałam się do lekarza. Okazało się że mam endometriozę, która jest chorobą powodującą niepłodność.

Przeczytaj całośćEwa: Nowe życie

Olga: Bóg „pokrzyżował” moje plany!

Witam, chciałam podzielić się kolejnym świadectwem… pisałam już świadectwo, jak mąż otrzymał pracę… tym razem jednak postanowiłam „powalczyć” Nowenną o pracę dla siebie:) Mamy już dwójkę dzieci (4 latka i 1,5 roku), skończyłam jedne studia, zapisałam się na drugie… więc mój plan był taki, żeby WRESZCIE  zacząć siebie realizować i zacząć robić karierę 😉  5 lat siedzenia w domku wystarczy:) no więc zaczęłam odmawiać Nowenny…

Przeczytaj całośćOlga: Bóg „pokrzyżował” moje plany!

Joanna: Odmiana życia i inne łaski

Jestem po 4 nowennach pompejańskich, a swoje świadectwo publikuję dopiero dzisiaj, ponieważ do tej pory nie wiedziałam od czego zacząć i jak zgrabnie ubrać w słowa ten ogrom łask, które na mnie spłynęły. Dlatego piszę to co dziś serce mi nakazuje, a resztą i/lub dalszymi „cudeńkami” podzielę się w przyszłości. Na nowennę trafiłam „przypadkiem” w internecie. Byłam w ciąży z drugim synem, będąc w trakcie choroby, z którą zmagam się od 5 lat. U pierwszego syna kilka miesięcy wcześniej zdiagnozowano padaczkę. To byl dla nas ogromny cios. Jednocześnie baliśmy się o zdrowie następnego dziecka. Po kilkudniowym zastnowieniu czy podołam, rozpoczęłam nowennę w intencji o zdrowie starszego syna. Kiedy zaczęłam się modlić, to małe cuda zaczęły się dziać we mnie.

Przeczytaj całośćJoanna: Odmiana życia i inne łaski

Sławomira: Ukochana córeczka

Od kilku lat wraz z mężem bezskutecznie staraliśmy się o dziecko. Wyniki badań teoretycznie były dobre, jednakże upragnionego maleństwa nie mogliśmy się doczekać. Gdy w wakacje 2013r. po raz pierwszy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, wydała mi się ona nie do przejścia i zbyt czasochłonna. Kiedy jednak po kolejnej wizycie u lekarza (8.08.2013r.), dowiedziałam się, że nie mam szans na zajście w ciążę, za namową Mamy postanowiłam działać.

Przeczytaj całośćSławomira: Ukochana córeczka

Aneta: Świadectwo o narodzinach upragnionego dziecka

O Nowennie Pompejańskiej dowiedzieliśmy się z mężem od znajomego. Przekazał nam „instrukcję” jej odmawiania oraz różaniec. Kilka dni wcześniej postanowiliśmy zaadoptować dziecko, najlepiej chłopczyka (od 6 lat staraliśmy się bez efektów o potomka). Postanowiłam odmawiać Nowennę w intencji tego naszego przyszłego dziecka, które miało przyjść pod nasz dach.

Przeczytaj całośćAneta: Świadectwo o narodzinach upragnionego dziecka

Maria: Dziękuję za to doświadczenie, które otworzyło moje oczy

Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu za doświadczenie, które przeżyłam. Dzięki niemu zrozumiałam, że On jest Panem życia i śmierci. Zrozumiałam, jak ważne jest każde życie, a zarazem jak mały i bezsilny człowiek działający sam, bez przylgnięcią do Boga.
Za każdym razem, gdy patrzę na moją 10miesięczną już córeczkę, dziękuję Bogu za okazane miłosierdzie. Dziękuję Maryi i świętym za wstawiennictwo i opiekę.

Przeczytaj całośćMaria: Dziękuję za to doświadczenie, które otworzyło moje oczy