Patrycja: Maryja zesłała mi życzliwych ludzi

Jestem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej, jednak widzę już znaki, jakie dostaję od Matki Bożej. Często w urzędzie napotykałam osoby, które nie były mi przychylne, wręcz przeciwnie, tylko deptały mnie na każdym kroku jak mogły, teraz moją doradczynią jest kobieta, która potrafi dostrzec ludzi wokół siebie i nikogo nie traktuje jak kogoś drugiej kategorii.

Przeczytaj

Stanisław: Trudna sytuacja finansowa i brak pracy

W lipcu ubiegłego roku po ciężkiej chorobie zmarła moja mama. Doznała udaru niedokrwiennego mózgu, nie chodziła i nie mówiła, sam opiekowałem się nią z niewielką pomocą synów, z którymi mieszkam. Mimo jej choroby dawałem sobie radę z opieką, nie szukając pomocy innych i godziłem to z pracą oraz obowiązkami rodzica.

Przeczytaj

praca

Joanna: Przyszła Maryja z łaską pracy

W ubiegłym roku miałam bardzo trudną sytuację w pracy. Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji poprawy warunków pracy. W sumie w tej intencji odmówiłam trzy Nowenny. Atmosfera zaczęła się poprawiać już po pierwszej Nowennie. Zawirowania były wszędzie, tylko nie u mnie. O tym dawałam już świadectwo. Pisałam, o tym jakiego doznałam pokoju i opieki. Ale to nie koniec. Nowennę odmawiałam w tej samej intencji nadal. Prosiłam Maryję o rozwiązanie docelowe mojego problemu. Nawet nigdy bym nie pomyślała, że tak pokieruje moim życiem zawodowym. Ostatecznie zostałam zwolniona z pracy. Ale to, jak otoczenie przyjęło moje zwolnienie było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Otrzymałam ogromne wsparcie ludzkie i emocjonalne w tej sytuacji. Wierzyłam, że Maryja ma mnie w swoich Rękach. Wciąż się modliłam. Otrzymałam pomoc duchową i opiekę. Wręcz zesłaną z Nieba.

Przeczytaj

Ela: Znalazłam pracę.

Moje świadectwo nie różni się od innych niczym. Modlitwa niedbała, w biegu i pełna wątpliwości czy oby jest warta tego by Matka Boska się nią zainteresowała.
A jednak Matka Przenajświętsza zawsze nas wysłuchuje.
Brak pracy to trudne doświadczenie, ja zmagałam się z nim kilka razy. Doświadczyłam zwolnienia z pracy w czasie ciąży – zakład pracy ogłosił upadłość. Później z dofinansowania z UE założyłam własną działalność, niestety nie powiodło mi się i nie dość, że zostałam bez pracy to jeszcze z długami.

Przeczytaj

Anna: otrzymuje tyle łask, a myśle, że niegodna jestem w ogóle prosić

To już moje kolejne świadectwo, chyba trzecie, choć nowenne odmawiałam dopiero jedną. Opieka jednak trwa nieustannie jak widzę. dziś chciałam opowiedzieć o pracy. Pracy szukałam 1,5 roku w mieście, gdzie jest najwieksze bezrobocie, chodziłam na dziesiątki spotkań, zawsze wszystko było super, a i tak nie dzwonili….

Przeczytaj

>