Małgorzata: Wszystko co zawdzięczam w swoim życiu zawdzięczam Bogu i Maryi

Szczęść Boże,piszę troszkę opóźnione świadectwo bo miało być w ostatni dzień Nowenny Pompejańskiej. Piszę dziś,po to żeby wiele osób które jeszcze się wahają nie marnowało czasu na przemyślenia typu „…spróbuje później”…później oznacza w wielu przypadkach wcale. Może zacznę swoje świadectwo od tego,iż moja pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską skończyłam w sama Wielkanoc (dla mnie to już znak od Boga sam okres jej zakończenia urodziłam się w takie właśnie piękne święto jak Wielkanoc),podchodziłam do Nowenny Pompejańskiej z dystansem,z dystansem którego mam w życiu naprawdę za dużo.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Wszystko co zawdzięczam w swoim życiu zawdzięczam Bogu i Maryi

Kinga: wymodliłam sobie wspaniałą pracę

Chciałabym podzielić się ze wszystkimi moją radością i łaską, której doświadczyłam dzięki nowennie pompejańskiej.Nie mogłam znaleźć pracy, byłam załamana, nie chciało mi się rano wstać z łóżka, nie mówiąc już o wyjściu z domu, bo właściwie po co? Czułam się niczym wykolejony tramwaj. Byłam  załamana.

Przeczytaj całośćKinga: wymodliłam sobie wspaniałą pracę

Ania: Dzięki Tobie dostrzegam piękno życia

Chciałabym podzielić się ze wszystkimi łaską, którą otrzymałam. Modliłam się o zdrowie dla mojej babci, o szczęśliwą operacje. Z wielką radością mogę powiedzieć, że wszystko się udało. Operacja przebiegła bez jakichkolwiek komplikacji, babcia dobrze się czuje. Dziękuje Tobie Matko Łaskawa. Dzięki Tobie dostrzegam piękno życia, dostrzegam rzeczy, na które kiedyś nie zwracałam uwagi. Kocham Cię

Aleksandra: Dzięki modlitwie życie staję się bardziej wartościowe!

Szczęść Boże! Dziękuje Tobie Maryjo za to, że dzięki Nowennie uwierzyłam w to, że w naszym doczesnym życiu, jakże wypełnionym licznymi zmartwieniami, nie jesteśmy sami, bowiem Ty jesteś zawsze obok!

Przeczytaj całośćAleksandra: Dzięki modlitwie życie staję się bardziej wartościowe!

Justyna: babcia chodzi bez kul i lekarze stwierdzili, że nie wymaga nawet rehabilitacji!

Składam to świadectwo w imieniu babci, która 8.11.2013r. przeszła bardzo poważną operację stawu kolanowego. Stan zniszczenia kolana był tak zaawansowany, że babcia już praktycznie nie chodziła, nie mogła normalnie funkcjonować bez silnych leków przeciwbólowych. Jednocześnie bardzo bała się operacji za względu na zaawansowany wiek. Tydzień przed wyjazdem do szpitala, zachęciłam ją do odmawiania nowenny pompejańskiej. Chwyciła się różańca, jak tonący brzytwy, chociaż wcześniej zarzekała się, że nie da rady modlić się 3 częściami dziennie…

Przeczytaj całośćJustyna: babcia chodzi bez kul i lekarze stwierdzili, że nie wymaga nawet rehabilitacji!

Edyta: Spotkanie z ukochaną babcią

13 lat temu emigrowalam do U.S.A. I zaczelismy z mezem zalatwiac sprawy legalnego pobytu, droga to byla bardzo trudna i ciezka..Bardzo chcialam jechac do Polski ale nasza legalizacja przeciagala sie( wiec nie moglismy wyjechac do Polski) czasem grozilo nam ze wszystko sie zawali i skonczy bez powodzenia. Byl czas ze mialam depresjie z tego powodu ze nie moge pojechac do kochanego kraju i spodkac sie z blizkimi a zwlasza moja ukochana babcia.Postanowilam odmowic nowenne pompejanska.Blagalam Maryje zeby pozwolila mi sie spotkac z moja najukochansza babcia.

Przeczytaj całośćEdyta: Spotkanie z ukochaną babcią