Świadectwa o nowennie pompejańskiej

[mctagmap columns=”4″ hide=”yes” num_show=”5″ more=”więcej »” toggle=”« mniej” show_empty=”no” name_divider=”|” tag_count=”yes” exclude=”jpzljnwplwja” descriptions=”yes” width=”160″ equal=”yes” manual=”” basic =”no” basic_heading=”no”]

  • Dziekuje ci Matko Najswietsza za wysluchanie mojej prosby. Czasami jest tak ciezko znalezc czas ale warto. Uwierzcie mi nasza Mateczka w niebie wysluchuje cierpliwie naszych blagan i pomaga nam. To ona nas utula w naszym placzu i blaga Ojca w niebie o pomoc. Gdyby tak kazdy modlil sie Nowenna Pompejanska wiecej ludzi przyblizylo by sie do naszej swietej kochajacej nas rodziny w niebie.

  • Dziś zakończyłem którąś tam NP. Jak bardzo zmieniła Maryja moje życie? Kocham modlitwę różańcową i to chyba jest najlepsze co mnie mogło spotkać. Od kilku lat staram się prawie codziennie odmawiać przynajmniej jedną część. Oczywiście w trakcie Nowenny to są trzy (czasem cztery) Tajemnice. Wiem że brzmi to jak banał ale moje życie zmieniło się. Pomimo że zawaliło mi się kilka fragmentów (upadła firma, zdrowie w ruinie – 3 zawały, długi…) ciągle żyję i cieszę się tym życiem. W ostatniej NP prosiłem Maryję aby wyprosiła mi pomoc finansową no bo już nie daję rady. I co? Konkretnie! Jadąc odwiedzić w szpitalu-sanatorium córkę, wpadliśmy (a jechaliśmy całą rodziną) w poślizg – na liściach. Kilka obrotów i mocne uderzenie w barierki ochronne zakończyło „żywot” naszego auta. Akurat byłem w trakcie Nowenny w części błagalnej. Pomyślałem sobie – no fajnie… ja proszę i jeszcze nie skończyłem a tu taki traf… Nie spowodowało to jakoś u mnie histerii i żalu pt „DLACZEGO!!!' Powiem szczerze nie wiem czemu ale byłem spokojny, choć za 10 dni mieliśmy córkę stamtąd odebrać. Wróciliśmy jakoś do domu i zacząłem myśleć jak wykombinować transport. Koledzy, brat może szwagier… nic! Każdy coś miał w tym czasie. W końcu udało mi się wyprosić brata aby pożyczył na dwa dni auto. Gdy jechałem pożyczyć ten samochód zobaczyłem ogłoszenie o sprzedaży auta. Niedrogie, we względnym stanie…. ale skąd wziąć pieniądze. Nie będę opisywał szczegółów ale dostałem całą kwotę na zakup tego samochodu. Wydawało się to niemożliwe… a co tam, to było niemożliwe aby te pieniądze mieć. A jednak dostałem, auto kupiłem, córkę spokojnie odebrałem i przywiozłem do domu. Wierzę w to że była to interwencja Maryji. To naprawdę był cud!!! Zdaję sobie sprawę że modlitwa to nie koncert życzeń, ale prośby zanoszone za wstawiennictwem NMP Pompejańskiej są wysłuchiwane przez Pana. Moja nowenna pompejańska zakończyła się wigilię święta Chrystusa Króla. Wiem że Pan jest Królem Wszechświata, troszczy się o nas i nam pomaga a Maryja Jego Matka za nami wstawia się. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Król Wszechświata i Maryja zawsze Dziewica – Teraz i zawsze!!!! CHWAŁA PANU!!!

  • oplkuice mie swiadectw na wasz strone bardzo lubie dowas świadectwa pisa pozdrawiam was

  • Nowennę Pompejańską odmawiam juź od dawna straciłam rachubę która to już jest ale to nie istotne .Ważne jest to że się wierzy w jej moc ja bardzo wierzę .Nowenna odmieniła moje życie ,doznałam wielu łask od Maryji i cały czas nie opuszcza mnie w potrzebie .Zachęcam wszystkich do jej odmawiania .Dziękuję Ci Maryjo !!!

  • Zylam kolo Boga modlilam sie od czasu do czasu jak bylo mi zle (koronka sw Faustyny)als jak okazalo sie mam raka zaczelom möglich sie codziennie nie chodzilam do kosciola u spowiedzi nie bylam trzyciesci lat balam sie nie czulam takiej potrzeby. Choroba wrocila i mysli o nadchodzacym koncu strach.Kolezanka z pracy powiedziala”odmawiajrozaniec ogodz. trzeciej Pan Bog cie wyslucha”. Nie umialam nie wiedzialam jak.Z pomoca przyszsdl internet znalazlam NP. Pierwsza NP. szla opornie dlugo dwie godziny ale ukonczylam.Dowiedialam sie o akcji Duchowy dar Zywa Korna Maryji obiecalam NPannie pojednanie sie z Jezusem.Izaczelam 2NP szlo duzo lepiej.Dzsiaj koncze prawie 3 NP.2 odmowilam z 4 tajemnicami ostania z 3. Czuje ze Maryja jestzawsze ze mna ze mi pomaga byla zawsze tylko ja tego nie czulam albo nie chcialam czuc.Strach minal zdalam sie na wole Zbawiciela ciesze sie kazdym dniem staram sie zyc normalnie Maryja daje mi sile i mysle ze to jest cud bo jest ze mna grzeszna dusza pomaga mit mimo wszystko bezwarukowo jak matka swojemu dziecku dziekuje Ci Marko!

  • Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica! Staraliśmy się z mężem od prawie 3 lat o dziecko. Juz tracilismy wszelką nadzieję. Aż natknelismy się na wzmianki o Nowennie Pompejanskiej. Bardziej zaglebilismy się w tym temacie i pod koniec maja zaczęłam odmawiać Nowenne. Czułam działanie naszej kochanej mamusi. Na jednej z mszy uzdrawiajacych Duch Święty powiedział ze małżeństwo które stara się kilka lat o dziecko będzie Nim obdarzone. Czułam ze to mowa o Nas i ze Nasza kochana mamusia wystawiła się za Nami u swojego syna. I okazało się to prawda, ponieważ w tym samym miesiącu dowiedziałam się że spodziewamy się dziecka. Dziękuję Matce Rozancowej z Pompejow za wysłuchanie mnie i cud który uczyniła. Kocham Cię Maryjo oraz Twojego syna który za Nas musiał umrzeć na krzyżu. Bog jest dobry i hojny dla Nas tylko prośmy go o łaskę przez naszą kochana Mamusie. Chwała Panu!

  • Kochani, nie wiem co się dzieje, nie mogę otwierać stron z nowenną pompejańską. Włączają się jakieś dziwne strony po angielsku.Nie mogę czytać świadectw. Czy też tak macie?

  • Właśnie jestem w trakcie odmawiania 4 Nowenny Pompejanskiej. Czuje opiekę Matki Najświętsze, wewnętrzny spokój ogarnia moja duszę. W prawdzie moja pierwsza intencja, jeszcze się nie spełniła, ale mam siłę i nadzieję, wiem że muszę ufać woli Pana Boga. Moja druga nowennę odmawialam w intencji mojego wujka, który miał problem alkoholowy, jego życie się zawaliło, opuściła go żona zabrała dzieci i się załamał, popadł w alkoholizm . Jego stan ciągle się pogarszal , modlilam się o odmianę jego życia, żeby był szczęśliwy. Ostatnio wróciłam do Polski na urlop ( mieszkam za granicą) i okazało się że wujek skaleczyl się w rękę, niezdezynfekowanym narzędziem i wdalo się zakażenie, po długiej namowie dal zawiesc sie do szpitala, okazało się że ręka może być amputowana. Po uproszeniu lekarza (wujek był pod wpływem alkoholu) wujek został w szpitalu , na oddziale zamkniętym. Teraz mój wujek jest na odwyku, już 6 tydzień, podjął go z własnej woli, jest mi wdzięczny że to tam zawiozlam i uratowałam mu życie. Wszystko jest na dobrej drodze. Wujek od lat nie wyglądał tak dobrze , nie pamiętam to już nawet takiego szczęśliwego i zadbanego. Dziękuję Najświętszą Panienko za wysłuchanie moich modlitw , i proszę o dalsza siłę dla wujka w walce z nałogiem. Amen

  • Modliłam się na początku czerwca tego roku o to aby syn znałazł dobrą pracę i mógł skonczyć studia
    Kiedy zaczęłam część błagalną po kilku dniach syn powiedział że dostał zaproszenie do renomowanej firmy na rozmowę kwalifikacyjną po tym przeszedł wszystkie etapy kwalifikacji i dostał tą pracę .
    Rozpoczął ją w dniu dzisiejszym tj 02,07,2018 w tym dniu rozpoczęłam część dziękczynną nowenny.
    Wierzę ufam i dziękuję że Matka Najświętsza pomogła zrealizować jego marzenie. Dziękuję Matko Najświętsza .

  • DZiękuję Matko Boża za to, że mogę być po raz 2 mamą. Tyle lat na to czekałam aż wkońcu stał się ten cud i to miesiądz po zakończeniu nowenny pompenjańskiej zobaczyłam upragnione dwie kreseczki. Dziś moja córeczka jest już ze mną, jest zdrowa. Dziękuję moja kochana Mamusiu za błogosławieństywo w mojej rodzinie i ze jesteś z nami. Z Bogiem

  • „(…) Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, (…). Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną (…).” – tak mówi dziękczynna część nowenny. Nie chcę, by były to puste słowa, dlatego napiszę tutaj swoje świadectwo. Może akurat ktoś przeczyta, może komuś to pomoże, może dzięki temu ktoś zdecyduje się odmówić nowennę.
    A więc jest to historia jakich tu wiele. Po prawie trzech latach znajomości dowiedziałam się, że prawdopodobnie od około roku jestem okłamywana. Zbiegło się to z kiepskim okresem w moim życiu i bardzo ciężko było mi z tym wszystkim. Zaczęłam nowennę z trochę bardziej rozbudowaną intencją. Oczywiście w jednej sprawie, ale to rozbudowanie dotyczyło tego, że mówiłam o wszystkich swoich wątpliwościach, rozterkach, o tym z czym było mi ciężko.
    W pierwszych dniach te cztery różańce były jedynym czasem, w którym nie płakałam, dawały mi siłę, by mieć w sercu jakąś nadzieję, że będzie lepiej. Po jakimś czasie wszystko się odwróciło, poczułam się lepiej a jeśli miałam łzy w oczach to właśnie w czasie odmawiania tych różańców, szczególnie wypowiadając intencję i tym samym w jakiś sposób wracając myślami do miłych chwil spędzonych ze wspomnianą wyżej osobą. Dodatkowo mniej więcej w tym czasie, miała miejsce pewna sytuacja, która nie dała mi już żadnych wątpliwości, że byłam oszukiwana i to bardzo perfidnie, a na koniec wyrzucona jak śmieć z jego życia, bez wyjaśnienia, bez nawet zwykłego słowa „przepraszam”. Po jakimś czasie od tej sytuacji, nawet nie wiem kiedy, ale przestałam całkiem płakać, jasne, że wspomnienia i fakt jak zostałam potraktowana bardzo bolą, a miłych chwil nie da się wymazać z pamięci, jednak myślę, że jest już dobrze. Pamiętam jak przed nowenną czytałam wiele świadectw, niektórzy pisali tak jak ja, że było źle a potem po nowennie lepiej, że patrzą na życie z nadzieją. Nie wierzyłam… Uwierzyłam dopiero teraz, gdy ja sama poczułam się lepiej 🙂
    Nie wiem co będzie dalej, może spotkam kiedyś tego jedynego (trochę w to nie wierzę, bo ten o którym tu mówię, był pierwszą taką osobą w moim życiu, ale może właśnie dzięki tej nowennie stanie się taki mały „cud” 😀 ). Mam jednak nadzieję, że bez względu na to, z pomocą Maryi i Jana Pawła II (bo codziennie modlę się za jego wstawiennictwem) ułożę sobie jakoś życie i będę na swój sposób szczęśliwa 🙂 Bez względu na wszystko jestem bardzo wdzięczna Maryi za to, że tak bardzo pomogła mi w tym ciężkim dla mnie okresie. MARYJO DZIĘKUJĘ 🙂

  • Dziękuję Ci Królowo Nieba i Ziemi za Twoją pomoc i wsparcie! Odmówiłam kolejną Nowenne pompejanską i postanowiłam podzielić się swoim świadectwem. Prosiłam Matkę Przenajswietszą o zdrowie dla mojej mamy i żeby Matka Boska pomogła mojej mamie żyć. Już od pierwszych dni modlitwy zdrowie mojej mamy się pogorszyło. Przyjeżdżala karetka i ratowała życie (przed modlitwą karetki nie było przez dłuższy czas). Pomyślałam tym bardziej moja mama potrzebuje modlitwy. Dobrze, że odmawiam Nowenne Matka Boska nie zostawi mojej mamy! Ale niestety atak się powtórzył jeszcze dwa razy. Bylam zrozpaczona, zła. Nowenna Pompejanską dobiegała końca a stan mamy tylko się pogorszył a zupełnie się nie polepszył. Diabeł mówił do mnie na różne sposoby, ale ja przypomniałam sobie dziewczynę z Włoch, która Matka Przenajswietszą też wystawiała na próby, a później uzdrowiła! Miałam nadzieję że w moim przypadku to tylko próby, ale zwątpienie było w pewnym momencie nawet pomyślałam cóż taki jest los. Ale mimo wszystko ufalam. Po Nowennie mama miała kolejny już 4 atak w ciągu 2 miesięcy i trafiła do szpitala. U mamy znaleźli ogromny 4 cm kamień w woreczku żółciowym. Czekała nas operacja, niestety serce mojej mamy jest tak słabe, że szansę na to że się obudzi są naprawdę małe. Modliłam się do Matki Boskiej, do Pana Jezusa, do Św. Judy Tadeusza i operacja przeszła pomyślnie, mama się wzbudziła że znieczulenia. Teraz wiem, że w trakcie całej Nowenny Pompejanskiej Matka Boska kierowała moja mamę na operację, która miała uratować jej życie. Czasem pozory mylą, ale trzeba ufać i wierzyć bo Pan Jezus Chrystus nie odmawia Swojej ukochanej Mamie, a Matka nie odmawia tym którzy się do niej modlą!
    Ufajcie, módlcie się wszędzie w domu, w pracy, w tramwaju, w metrze, w samochodzie Matka Przenajswietszą, Pan Jezus, Duch Święty i wszyscy Świeci usłyszą was wszędzie!

  • Czy to jest celowa robota, że nie można otworzyć stron ze świadectwami. No to po co istnieje ten PORTAL. Nie można wkleić komentarza. Co się dzieje? Zamiast być coraz lepiej to coraz gorzej. Swiadectwa są pisane i publikowane, żeby je czytać. Nie rozumiem. Administrator, proszę napisać, co jest?

  • Witam wszystkich. Nowenna bardzo pomaga mi przejść przez trudny czas który teraz trwa w naszej rodzinie! Utrata zdrowia przez 3 członków naszej rodziny. Mój tato zachorował na ciężką postać depresji i w dniu przyjęcia do szpitala rozpoczęłam nowenne w jego intencji. Każdego dnia wlewala nadzieję do mega serca. Stan stabilizowal się. W dniu rozpoczęcia części dziekczynnej niespodziewanie tatę wypisano do domu! Zostały już tylko ostatnie 2 tygodnie polecam wszystkim tracącym nadzieję aby rozpoczęli trud i szukali nadziei w tej modlitwie!

  • Zdana matura
    Chciałam podziękować Matce Bożej za wysłuchanie mojej prośby. Otóż pamietam nowennę zaczęłam odmawiać 9 marca w intencji mojego syna a dokładnie jego matury. Tak strasznie bałam się, że nie zda. Pomyślałam ostatnia deska ratunku jest pompejanka. Syn miał wiele problemów z matematyką. Korepetycje, setki przerobionych zadań i niestety mierny skutek. Ja gorliwie prosiłam Matkę Bożą o pomoc. I stało się Mateńka wysłuchała moich próśb syn zdał matematykę na 50 procent co wprost było cudem. Pozostałe przedmioty również zadowalająco zaliczył. Doskonale wiem, że zawdzięczam te wyniki Mateńce. Pragnę tu jeszcze raz podziękować. Chwała Matce Bożej.

  • Odmówiła jedno wszystko się spełniło
    Teraz odmawiam 2 jedno w swojej intencji druga za kogoś i już się spełnia tylko trzeba bardzo wierzyć. Matka Boska wie że kto zacznie odmawiać zakocha się w różańcu i już nie będzie potrafił żyć bez tej cudownej modlitwy. Poza laską o która się modlimy Matka zsyla wiele innych których byśmy się nie spodziewali. Różaniec ochrani nas od wszystkiego co złe. Stajemy się mocniejsi silniejsi za spawą tej modlitwy. Zachęcam do odmawiania nowenny na pewno Matka Boska nie zawiedzie.

  • Kochani….W mojej rodzinie kilka osób odmawiało Nowennę i namówili mnie. Długo się zastanawiałam czy zacząć i czy wytrzymam. Za dwa tygodnie skończę swoją modlitwę. Sprawy o które się modlą chyba idą w dobrym kierunku,ale co najważniejsze nie boję się o przyszłość. Kiedy Bóg jest ze mną wszystko jest lepsze. Od początku Nowenny mamy ogromne zwroty akcji, coś się gubi, kłócimy się z mężem, dziecko dodaje trosk, psują się w domu rzeczy, płacimy rachunki z przypadku, mandaty i rwą się różańce… Nic mnie nie dziwi, ale ufam i jestem spokojna. Jak nie ja….Kochani polecam nowennę, moje życie jest do góry nogami ale czasem warto zmieniać kierunek, aby zobaczyć co jest ważne. Bóg z Wami

  • Z mężem długo staraliśmy się o kolejne dziecko, ale pomimo wielu lat to się nie udawało a czas leciał. Czytałam kiedyś o Nowennie Pompejańskiej i świadectwach i stwierdziłam, że to ostatnia nadzieja. Bardzo zależało mi na dziecku, ale zgadzałam się z wolą Bożą jaka by ona nie była. Oprócz nowenny Pompeńjańskiej modliŁam się do św. Anny- w końcu jest ona matką Matki Bożej i babcią Jezusa. Po dwóch miesiącach zaszłam w ciążę. Dzisiaj mamy kilkumiesięczną córeczkę, Dziękuję Ci Maryjo Królowo Różańca Świętego i CI święta Anno.

  • Dziękuję Mateczko, dziękuję że mnie wysłuchałaś, dziękuję za twoją miłość, za to ze przy mnie jesteś, dziękuję za najcudowniejszy dar jaki mi dałaś, kocham Cię Matko moja.
    Polecam każdemu tą wspaniałą modlitwe, Maryja dodaje nam nadzieji, wzmacnia nas i na pewno wysłuchuje.
    Nie żyj sama w swoim smutku, Mateczka czeka na Ciebie ona chce ci pomóc.

  • Dużo mozna pisać dobrego.
    Ciężko się zmobilizować ale siła tej nowenny jest wielka.
    Daje tyle nadzieji I naprawdę można wyprosic laski dla siebie i rodziny.
    Dzięki niej małżeństwo się nie rozpadło,a osoba która była odpowiedzialna tej sytuacji się zmieniła .
    Ku radości najbliższych i Boga.
    Módlcie się zawsze różańcem

  • Odmawialam NP juz kilka razy a dzisiaj zaczęła po raz kolejny. Wiem, ze Matka Boska bardzo się wstawia za wszystkimi, którzy odmawiają nowenne. Moja pierwsza nowenne rozpoczelam w intencji umocnienia ma jej rodziny. Dwa tygodnie później moja mama w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Rokowania były kiepskie. Rozpiczelam wówczas kolejna nowenne o uzdrowirnie mamy. Matka Boska nie zawiodła. Mama wyzdrowiała. A nasze relacje uległy pewnej poprawie. Kolejne dwie były w intencji pracy, także się udało. Dziś proszę znowu o pomoc, o opiekę nad rodziną w tych trudnych czasach. Bardzo pomogła mi również 30 dniowa nowenna do św Józefa. Warto się modlić i wierzyć. Warto tez pisać swoje świadectwa bo to ożywia wiarę w ludziach, wiarę w Boga i w sens modlitwy.

  • Dziękuję Matce Najświętszej za to jak teraz się czuję, za pomoc. Dzięki odmawianiu nowenny poczułam się spokojniejsza i cały czas miałam nadzieję, że to nie może się tak zakończyć. Ciężko było zacząć odmawiać nowennę, potrzeba wytrwałości, ale teraz kiedy zaczęłam odmawiać drugą nowennę w tej samej intencji czuję się pewniejsza, silniejsza. W dzień kiedy zdarzy mi się opuścić odmówienie nowenny czuję się źle, winię siebie że nie dałam rady a czasem z przyczyn losowych zdarzyło mi się opuścić. Między przerwą w odmawianiu pierwszej i drugiej Nowenny Pompejańskiej czegoś mi brakowało. Brakowało różańca którego nie odmówiła, dlatego też podjełam odmawianie kolejnej noewnny. Matka Boża wspiera mnie, czuję to. Różaniec/dziesiątki różańca odmawiam od 1 klasy liceum a obecnie kończę studia i czuję jej wpływ na całe moje życie, moje decyzje, spotkane osoby itp. Kiedyś modliłam sie o spotkanie właściwego chłopaka, który będzie dla mnie dobry. Matka Boża wysłuchała mnie. Nie przyszło to od razu, ale w odpowiednim czasie, samo, naturalnie. Chodziliśmy ze sobą, oświadczył się, jednak wpływ jego rodziny była tak ogromny, że musiał coś wybrać dla spokoju siebie i mnie. Nie winię jego za zerwanie zaręczyn, ale duży wpływ miała na to jego rodzina, która nie potrafiła mnie zaakceptować a ja nie potrafiłam się dostosować do ich upodobań. On w ostatnim czasie nie widział nic złego w zachowaniu bliskich i swoim a jedynie we mnie. Słuchał się tylko ich, robił to co mu kazali. Swoje sprawy olewł całkowicie. Kiedy odmawiam nowennę zauważyłam pewną zmianę w nim. Zaczął się do mnie odzywać, przeprosił za swoje zachowanie, zrozumiał że postępował źle, zrozumiał że nie dorósł. Obecnie bardzo też nawrócił się ddo wiary. Odmawia różaniec, chodzi częściej do kościoła z własnej nieprzymuszonej woli, słucha kazań ks.Pawlukiewicza, próbuje się zmienić na lepsze, próbuje być bardziej samodzielny, chociaż ma 26 lat. Wierzę, że to wszsytko jest zasługą Matki Bożej!! Wiem, ze on mnie kocha i dzięki Matce Bożej nigdy w to nie zwątpiłam, bo bez powodu nie postawiłaby go na mojej drodze!

  • Świadectwo powinienem napisać dawno. Ale dopiero teraz zrozumiałem. Nowennę odmawiałem w intencji powrotu mojej ukochanej. Jednak moja ukochana nie wróciła, ale ból po rozstaniu minął całkowicie, wyzwolenie od silnego uzależnienia od narkotyków, i kilka miesięcy później poznałem swoją drugą połówkę. Dziękuję Ci mateńko

  • >