635 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Anna
Anna
27.05.14 20:40

Już jestem zrozpaczona, zły duch chyba tak strasznie miesza, Maryjo Dopomóż Nam miej w opiece dzieci Twoje.

Smutna
Smutna
28.05.14 19:42

odmawiam drugą NP, o zgodę w rodzinie, a dzieje się coraz gorzej
Matko ratuj!

barbara
barbara
28.05.14 20:19
Reply to  Smutna

Dobrze że się modlisz o zgodę . W rodzinie Maryja napewno Wam pomoże gdyż sama obiecała że kto odmawia różaniec tam Bóg i jego łaska będzie w domu . Nie możesz się bać że jest coraz gorzej bo to moze już działa boża łaska może P Bóg już wszystko zmienia dalej się módl i czekaj wszystko przyjdzie pomału nieraz aby zgoda zaistniala w domu potrzebne są nawet krzyki gdyż trzeba sobie wszystko wyjaśnić a wiemy że nieraz trudno dojść do porozumienia spokojem trzeba sobie pewne sprawy wyjaśnić góśniej . Bardzo bym Ci polecała odmawianie przez jakijś czas litani do serca… Czytaj więcej »

Smutna
Smutna
08.06.14 17:06
Reply to  barbara

Dziękuję za drogowskaz, niech Bóg Ci błogosławi

Anna
Anna
01.06.14 22:04

Maryjo Matko Nasza proszę weź w opiekę wszystkich którzy się do Ciebie uciekają, dopomóż nam w naszych potrzebach. Amen.

gosia
gosia
05.06.14 00:25

Anonim. Nie wiem jak masz na imie, napisalas o synku ktory urodzil sie z rozszczepem kregoslupa. Wiem o czym piszesz, bede sie za was modlic moja corka ma dziewiec lat wiec 9 lat temu przezywalam to co ty. Modlitwa pomaga a jesli moge dac jakes pocieszenie, moja corka jest bardzo madra chodzi do szkoly do drygiej klasy jest swietna czyta wspaniale uczy sie dobrze zwlaszcza jezykow , no nie chodzi ma mnostwo innych problemow ale modlitwa pomaga przechodzic to wszystko . Jestem szczesliwa ze mam moja corke bo daje mi mnostwo radosci a kazdy jesukces nie ma odniesienia do niczego… Czytaj więcej »

Maria
Maria
09.06.14 14:28

Najlepsza Matko ,proszę o pomyślne dla mnie przeprowadzenie sprawy w sądzie ,rozgraniczenia ,drogi do domu i działki koło domu.

Maria Szymanska
Maria Szymanska
12.06.14 00:28

Blagam blagam Was Kochani o modlitwe,bo sama zaczynac tracic sens i wiare.Moje wszystkie pielgrzymki,nowenne pompejanska itd.ofiaruje w intencji Syna,ktory po szesciu latach malzenstwa z narkomanka,wyniszczony,zakompleksiony,wygladajacy jak „zywy trup” nawrocil sie jak mi sie wowczas wydawalo tak calym sercem do Boga i gdy uwierzylam,ze jest uzdrowiony (nawet dwa lata studiow zaliczyl) znowu na swojej drodze spotkal kobiete,w ktorej jest bez pamieci zakochany i znowu narkotyki,wycienczenie organizmu,przerazajaco chudy,ziemista pokerowa twarz Boze ulecz go,nie pozwole,by jego mlode zycie zgaslo,zabierz mnie zamiast Jego

mateusz
mateusz
16.06.14 14:32

Przeczytałem Pani prośbę o modlitwę za męża. U mnie jest podobnie… 🙁 modliłem się Nowenną Pompejańską o poprawę relacji między Natalią a mną oraz by mnie pokochała i żebyśmy byli razem. Niestety jest między nami coraz gorzej… 🙁 Również mnie ignoruje i lekceważy… Nie mam już siły tego znosić… Ponadto moi wrogowie triumfują nade mną… Zło zadaje mi ciosy z każdej strony i nijak nie mogę się obronić… Jeżeli ktoś przeczyta ten komentarz to bardzo proszę o modlitwę za mnie, by Natalia mnie pokochała i żebyśmy byli razem. Pokornie proszę…

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
16.06.14 14:41
Reply to  mateusz

Mateuszu, mam podobną sytuację. Ale moja jest już b. przedawniona, a moje uczucia się nie zmieniły. Pomodlę się za Cb.

mateusz
mateusz
17.06.14 06:28
Reply to  Zofia

Dziękuję Ci z całego serca. I ja będę o Tobie pamiętał w modlitwie. Niech Jezus Cię wspiera i nie opuszcza.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
17.06.14 12:09
Reply to  mateusz

Serdecznie dziękuję. Masz zapewnioną moją codzienną modlitwę. Zawsze wspieram osoby z tego typu problemami, bo wiem, jak rozdzierają serce.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
17.06.14 12:16
Reply to  Zofia

Ja na ułożenie się nie liczę. Sprawa jest już dość przedawniona, on już zapomniał. Ale trudno. Widocznie tak musiało się stać. Może poznam kogoś lepszego, no nie wiem… A Tobie życzę, aby Wam się ułożyło. 🙂

mateusz
mateusz
17.06.14 15:27
Reply to  Zofia

KOCHANA jesteś, dziwię się temu chłopakowi, że nie docenił Ciebie, takiej fajnej dziewczyny. Teraz będzie mi na pewno lżej wiedząc, że ktoś mnie wspiera w modlitwie. Jesteś Weroniką na mojej drodze krzyżowej. Dziękuję Ci. A wiesz, że nie tak dawno modląc się prosiłem Boga żeby posłał mi swojego Anioła, żeby mnie pocieszył i chyba zostałem wysłuchany. http://www.youtube.com/watch?v=cohPL7Cqnvk&feature=kp Jeszcze raz Ci dziękuję

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
18.06.14 16:18
Reply to  mateusz

Dziękuję Mateuszu. Dziwny zbieg okoliczności, bo moje imię z bierzmowania to właśnie Weronika. 🙂 Lubię pomagać, trzeba sobie pomagać. To budujące żyć ze świadomością, że moja modlitwa może przyczynić się do uszczęśliwienia kogoś. 🙂 I chociaż każda dziedzina mojego życia ”leży”, myślę: ”niech chociaż ktoś będzie szczęśliwy, skoro ja nie mogę”. 🙂

Karolka
Karolka
17.06.14 21:34
Reply to  mateusz

Mateusz trzymaj się i nie poddawaj!!! jestem w podobnej sytuacji bardzo kogoś kocham ale tylko mogę czekać nic wiecej czekac i mieć nadzieję… wróci lub M.B da o nim zapomniec boli ale staram się normalnie funkcjonować i modlić się. Pomodliłam się w Twojej intencji. Wszystkiego dobrego! k.

mateusz
mateusz
18.06.14 07:05
Reply to  Karolka

I Tobie dziękuję za modlitwę, oraz życzę wszystkiego dobrego od Boga

mateusz
mateusz
18.06.14 21:00
Reply to  Karolka

Z całego serca dziękuję Ci za te słowa otuchy. Niech Twoja prośba zostanie wysłuchana!

mateusz
mateusz
19.06.14 19:36
Reply to  mateusz

Ale wiesz trudno się nie poddawać, kiedy wrogowie triumfują nad tobą i dają ci to do zrozumienia za każdym razem… 🙁

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 20:11
Reply to  mateusz

Ale pamiętaj, że ja modlę się za Ciebie i chociażby to niech podtrzymuje Cię na duchu. Głowa do góry! :))

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 20:44
Reply to  Zofia

Mateuszu, wiem, że jest Ci ciężko. Znam to z autopsji. Mnie po rozstaniu nikt nie rozumiał. Nikt, bo każdy był wtenczas w szczęśliwym związku. Minął już ponad rok, otrząsnęłam się, oddałam wszystko Bogu. Myślę, że dzięki temu zawierzeniu odczuwam taką ulgę. Jednak wiem jedno- beznadzieja nie może trwać wiecznie. Z czasem ułoży się. 🙂

mateusz
mateusz
20.06.14 06:46
Reply to  Zofia

Tylko, że wiesz my nie byliśmy razem tylko się przyjaźniliśmy, a ja zakochałem się w niej bez wzajemności

mateusz
mateusz
19.06.14 20:52
Reply to  Zofia

Tak pamiętam o tym i nigdy nie zapomnę Ci tego 🙂

Karolka
Karolka
17.06.14 16:19

Dziękuję z Całego serduszka za wszystkie modlitwy to bardzo pokrzepia i wzmacnia:) ma się większą nadzieję i siłę wiedząc, że za plecami ma się tak ogromne wsparcie modlitewne!!! Bóg Wam zapłać, również polecam wszystkich w swoich modlitwach. k.

mateusz
mateusz
17.06.14 16:45
Reply to  Karolka

Niech Pan Bóg, który jest wszechmogący, dobry, miłosierny i łaskawy obdarzy Cię potrzebną łaską. Życzę wiele dobrego!

mateusz
mateusz
18.06.14 19:00

Ja podobnie jak Ty Zosiu lubię innym pomagać, tylko niestety nie zawsze ludzie są za to wdzięczni i nie doceniają tego tak naprawdę… Zgadzam się też z tym co napisałaś „niech chociaż ktoś będzie szczęśliwy, skoro ja nie mogę”. Staram się dziękować Bogu za szczęście innych. Dziękuję np. za związek mojej koleżanki Marty z moim kumplem Maćkiem. Może kiedyś oni będą dziękować za to, że Natalia jest ze mną… Może Bóg w swej dobroci sprawi, że ja będę mógł za to dziękować…

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
18.06.14 19:15
Reply to  mateusz

Ja może i będę szczęśliwa, ale na pewno nie z tym człowiekiem. Niestety. Wątpię, aby mnie zauważył. 🙂 Ja na pewno nie będę naruszała swej godności i latała za kimś, kto mnie totalnie ignoruje. O miłość się nie prosi, ona po prostu rozkwita pomiędzy dwojgiem ludzi, którym (obojgu) zależy na sobie.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
18.06.14 19:25
Reply to  Zofia

Wiesz, ja już przestałam się tym przejmować. Trochę czasu upłynęło, czuję, że rana się zabliźnia, a nawet już mi tak nie zależy. Dziś, z perspektywy czasu dziękuję Bogu za te doświadczenie. Dzięki temu ujrzałam jego prawdziwe oblicze. Te drugie, gorsze, którego nie znałam, bo maskował się. I chwała Bogu za to. Lepiej, że zrozumiałam to teraz, aniżeli później, bo może nieźle bym się wkąpała. Kto wie… Dzięki temu zmieniła się moja naiwna natura. Niektóre doświadczenia są cieżkie, nie widzimy wyjscia, czujemy, że wszystko się wali, wpadamy w przepaść, ale po pewnym czasie wychodzi to z pożytkiem. Wszystko jest po coś.… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
18.06.14 20:44
Reply to  Zofia

bardzo mądre słowa

mateusz
mateusz
18.06.14 20:56
Reply to  Zofia

Ale nie trać nadziei, może zrozumie co stracił… zobaczy i zauważy, że jesteś wartościową dziewczyną i kto wie może to on będzie latał za Tobą i starał się zdobyć Twoje serduszko. Ja cały czas mam taką nadzieję, za każdym razem gdy loguję się na portal społecznościowy to mam taką cichutką nadzieję, że będę miał od Natalii wiadomość albo coś. Zwykle nie ma 🙁 ale ja wciąż wierzę, że może będzie. Wciąż mam nadzieję, że ona mnie pokocha i będzie moją dziewczyną, potem narzeczoną i w końcu żoną… Ehh.. marzenia co…?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
18.06.14 21:20
Reply to  mateusz

On jest człowiekiem niezwykle upartym i zwykle nie zmienia już raz podjętej decyzji. No i zastanawiam się… Jest takie powiedzenie: ”nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Niektórzy mówią, że to prawda. I dla tego czasem zastanawiam się, czy (gdyby nastąpił cud) warto dawać szansę komuś, kto tak sobie pogrywał? Czy ludzie się zmieniają? Ale wiem jedno: Bóg tym wszystkim kieruje. Będzie dobrze. 🙂 I jeszcze co do niego: jeśli miałby zrozumieć, co stracił, to chyba tylko pod wpływem jakichś przykrych doświadczeń z np. innymi dziewczynami, bo jakże inaczej? Nie wiem, chyba sam z siebie to nie. Tylko… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
19.06.14 06:54
Reply to  Zofia

Powiem Ci tak, jeśli nastąpiłby cud, ja na Twoim miejscu dałbym szansę temu związkowi. Zaryzykowałbym. Jeżeli ludzie się zmieniają to należy dać im szansę, jeśli zrozumieli swoje błędy. Wiem, że wybaczyć jest ciężko. Ksiądz w mojej parafii powiedział, że wybaczyć to znaczy co innego niż zapomnieć. Bo pamięta się chyba zawsze… no może po pewnym czasie rany się zabliźnią dzięki MIŁOŚCI.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 14:05
Reply to  mateusz

Tak, niby trzeba dawać drugą szansę. Każdy ma prawo do błędów- tych większych i mniejszych. Ale przecież może ponownie zrobić to samo, bo pomyśli, że co by nie zrobił, i tak otrzyma kolejną i kolejną szansę. Taki ”ryzyk fizyk”. Jak ze wszystkim. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
18.06.14 21:24
Reply to  mateusz

Można żyć nadzieją, złudzeniami. Można wszystko. Przechodziłam przez to. Miałam nadzieję, że szybko się opamięta. Ciągle w głowie wirował on. A teraz? Też jest w moich myślach, ale pragnienie jego powrotu nie jest już tak silne i nie uzależniam własnego szczęścia od tego wydarzenia. Co więcej, od kilku dni odczuwam, że chyba tego nie chcę. Dziwne, ale tak właśnie czuję. Teraz to on staje się taki neutralny. I powiem szczerze, że cieszy mnie to. Od niepamiętnych czasów czuję ulgę.

Oliwia
Oliwia
18.06.14 22:31
Reply to  Zofia

Zofia moje przeżycia są podobne do Twoich, dlatego jak czytam Twoje komentarze staja mi się niezwykle bliskie 🙂 Muszę przyznać, że czas leczy rany, u mnie też cały czas się cos tli w sercu, ale nie rozpaczam juz, nie płacze, pomogło także to, że odciełam sie od niego, wykasowałam wszystkie numery, zdjęcia, pochowałam biżuterię od niego i inne upominki. Podobnie jak Ty, jestem już spokojniejsza- ogólnie nie zależy mi już tak bardzo, może też dlatego, że więcej się rzeczy w moim życiu sypie- w pracy coraz gorzej, zyski firmy lecą łeb na szyje i prawdopodobnie nie przedłużą mi umowy w… Czytaj więcej »

Oliwia
Oliwia
18.06.14 22:36
Reply to  Zofia

A też muszę Cię pochwalić bardzo za Twoje nastawienie- że nie narzucasz się mu, tylko wiesz że on sam musi zrozumieć co stracił. Wiesz ja jestem zdania, że chodzenie za kimś jeszcze może działać negatywnie niz pozytywnie. Wiesz kiedy zrozumie co stracił- jak zobaczy Ciebie w ramionach innego mężczyzny. Wtedy zobaczy jak sam mógł być szczęśliwy. Ja sama kiedyś miałam na studiach taką sytuację, że taki chłopak za mną latał a ja byłam nie wzruszona, nie podobał mi się. A potem jak poszukał sobie inną dziewczyne i po uczelni chodził z nią trzymajać ją w objęciach obudziła się we mnie… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
19.06.14 06:47
Reply to  Oliwia

Ja tą dziewczynę też poznałem na studiach… właśnie jest tak, a raczej było bo kończymy już studia… 🙁 że latałem za nią, pomagałem jej a ona nic…

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 14:16
Reply to  Oliwia

Tak Oliwio- takie narzucanie się komuś może denerwować albo po prostu podsycać w kimś pragnienie do dalszych (w tym bolesnych) zagrywek. Wiesz, coś w stylu: ”a niech za mną polata, a ja się fajnie będę bawił”. Takie zachowanie z naszej strony odziera nas z godności, a drugą osobę dowartościowuje. Bo przecież komuś zależy, więc muszę być super i w ogóle najlepszy 🙂 Dlatego to zostawiłam i tylko Pan wie jak to się zakończy. Wróci albo i nie. 🙂 Pokładając nadzieję w Panu wiem, że zakończy się najlepiej dla mnie (dla tego chłopaka zresztą też). Czas wszystko zweryfikuje. 🙂

mateusz
mateusz
19.06.14 14:10
Reply to  Zofia

heh ryzyk fizyk dobre określenie, no ale wiesz nigdy nic nie wiadomo

mateusz
mateusz
18.06.14 19:01

ooo nie wiedziałem, że masz takie imię z bierzmowania

Anna
Anna
18.06.14 21:35

Królowo Różańca Świętego módl się za nami którzy się do Ciebie uciekamy, prosząc o cud

Piotr
Piotr
19.06.14 19:42

Zofia, Oliwio, Mateuszu i inni odtrąceni poszukujący prawdziwej miłości, Wasze świadectwa i przeżycia są mi bardzo bliskie, już parę razy udzielałem się na forum. Odmowiłem 2 NP w intencjach związanych z miłością. Jedną za Byłą dziewczynę, by była dobrą osobą a drugą o znalezienie tej upragnionej odwzajemnionej miłości. Podobnie jak Wy mój 2 letni związek się rozpadł, ja się nie mogłem pogodzić bardzo walczyłem o Nią, modliłem się, zabiegałem o odbudowanie relacji ale Ona się zmieniła potrzebowała i szukała czegoś innego i kogoś innego. Teraz jest w związku z kimś innym a ja od ponad roku sam. Natomiast sami widzicie,… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
19.06.14 20:55
Reply to  Piotr

Pomódlmy się zatem wspólnie za siebie nawzajem bo jak powiedział Jezus „Gdzie dwaj lub trzej są zebrani w imię moje, tam Ja jestem pośród nich”

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 23:22
Reply to  mateusz

Masz rację Mateuszu. Pomódlmy się za siebie. A może akurat miłosierny Bóg zmieni coś z dnia na dzień, a my tu tak siedzimy i rozpaczamy? 🙂

mateusz
mateusz
20.06.14 06:41
Reply to  Zofia

Któż to wie. Może już niedługo będziemy szczęśliwsi niż to możemy sobie wyobrazić

Oliwia
Oliwia
19.06.14 22:08
Reply to  Piotr

Piotr podziwiam Cię, że masz tę wiarę, że ktoś na Ciebie gdzieś czeka, ja jako kobieta pod 30-tke straciłam już tę wiarę, nie mam juz nawet kogo gdzie poznać, wszyscy którzy się kręcą wokół mnie też są tacy jacyś niezdecydowani, mało męscy albo zajęci chciałabym się zakochać jak wtedy te 2 i pół roku temu i spotkać takiego faceta, który o mnie by tak walczył….ale czuję, że mój czas już minał, że zmarnowałam swoją szansę, przegrałam swoje życie….a to, że odmówiłam w tej intencji NP i kilkadziesiąt innych modlitw, nowenn, Koronek i nie zostałam wysłuchana też mi skrzydeł nie dodaje,… Czytaj więcej »

ona
ona
19.06.14 23:02
Reply to  Oliwia

Oliwio wiem ,że Pan Jezus stoi koło każdego z nas pomaga nam i wspiera kiedy o to prosimy .Nigdy nie wątp w Miłosierdzie Boże i staraj się wierzyć Bogu nawet wtedy kiedy jest Ci żle i smutno.Myślę,że sprawa z Twoim byłym nie jest jeszcze skończona ,pamietaj ,że ostatnie słowo ma zawsze Nasz Stwórca.Trzymaj się i nie ustawaj w modlitwach o powrót swojego ukochanego ,kto puka i kołacze ten otrzymuje .Pozdrawiam i pomodlę się za Ciebie i za Niego .Niech nasz Pan połączy Was węzłem Miłości a póżniej węzłem Małżeństwa.Chwała Panu.Pozdrawiam

mateusz
mateusz
20.06.14 06:39
Reply to  ona

Podpisuję się pod tym obiema rękami. „Moc w słabości się doskonali”.

mateusz
mateusz
20.06.14 06:42
Reply to  ona

A może i mnie coś powiesz?

ona
ona
20.06.14 09:03
Reply to  mateusz

O tak to samo co innym ,kochaj dalej Natalie ,nie ustawaj w modlitwie o wasze szczęście ,Miłość i wspólną przyszłość a na pewno zostaniesz wysłuchany .Czasami droga do szczęścia rodzinnego jest bardzo długa i bolesna nie poddawaj się , walcz dalej z podniesioną głową nie załamuj się i zacznij jeść normalnie byś nie upadł na zdrowiu ,bo sił do walki Ci potrzeba.I pamiętaj ,że Bóg jest Miłością i on nas stworzył do Miłości na pewno chce Ci pomóc tylko może potrzeba na odzyskanie ukochanej więcej czasu ,a może masz coś do przerobienia ,zmienienia w swoim życiu np.sposobu myślenia i postępowania… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
20.06.14 09:32
Reply to  ona

Dziękuję Ci. Będę o Tobie pamiętał w modlitwie. Powiedz coś więcej o swojej sytuacji jeśli chcesz oczywiście. Też chciałbym dodać Ci otuchy.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
19.06.14 23:34
Reply to  Oliwia

Oliwio, ja też nie mogłam się pogodzić z tym, co mnie spotkało. Dopiero teraz, gdy doszły kolejne problemy, a ja straciłam wszystko, co najważniejsze- dopiero teraz zmiękłam i oddałam wszystko Bogu, przyzwalając, aby stała się tylko Jego Wola. W obecnych okolicznościach, które dla człowieka wydają się być pozbawione wyjścia wręcz łaknę Bożej Woli, bo wiem, że tylko On mnie uratuje i wyprowadzi z bagna, w jakim się znajduję. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, ale tu tylko nasz Pan może zaprowadzić zmiany. Czasem myślę, że człowiek traci grunt pod nogami, traci wszystko, bo to taka próba, egzamin z wiary, aby… Czytaj więcej »

ona
ona
19.06.14 23:30
Reply to  Piotr

Piotrze zapewne te dwa lata spędzone ze swoją ukochaną były najlepszymi latami jakie mógłbyś sobie tylko wymarzyć .Myślę,że nic straconego ,przecież Twoja była partnerka nie weszła jeszcze w związek małżeński i wszystko może się jeszcze zmienić na Twoją korzyść .Proś usilnie Boga o jej nawrócenie , powrót do Ciebie a otrzymasz to o co prosisz .Miej wielką ,bezwarunkową Wiarę a spełnią się Twoje marzenia serca.Polecam Ci poczytać o oj. Bashaborze ,który wskrzesił kilka osób,Pozdrawiam

Piotr
Piotr
20.06.14 08:24
Reply to  ona

Wiesz „ona”, te dwa lata były dobre i szczęśliwe, czy ta dziewczyna była właśnie tą jedyną? Trudno powiedzieć, ale mogła z czasem być tą własciwą. W związku poznajemy nie tylko drugą osobę ale również i siebie – jak my się zachowujemy w danych warunkach, będąc samemu można sobie choć co sobie myśleć na temat związku, ale konfrontując wyobrażenia z rzeczywistą sytuacją, z charakterem i osobowością swoją i Wybranki to jest różnie :-). Najważniejsze to zaakceptować siebie i drugą osobę taką jąką jest, tam gdzie są zgrzyty szukać kompromisu i ciągle rozwijać swoją znajomość, zadbać by nigdy w związek nie weszła… Czytaj więcej »

ona
ona
20.06.14 09:45
Reply to  Piotr

Ladnie napisałeś ,ale mam wrażenie ,że TY jej tak na prawdę nie kochałeś było fajnie i się skończyło jeśli Bóg pozwoli będziemy razem.To nie miłość to mrzonki .Jeśli się KOCHA PRAWDZIWIE to się nie ustaje w walce o ukochaną osobę walczy się do końca , nawet jej wady i jakieś niedociągnięcia nam nie przeszkadzają.Polecam Ci do przeczytania List do Koryntian napisany przez św.Pawła ,przepięknie pisze o miłości i ;Pieśń nad Pieśniami;; .Myślę ,że całe życie będziemy uczyć się miłości i nie ustawać w jej odnawianiu ,bo Nasz Pan jest Miłością i chce byśmy postępowali jak on. Zyczę Ci byś na… Czytaj więcej »

Piotr
Piotr
20.06.14 14:08
Reply to  ona

W prywatnej wiadomości napisałbym Ci jak bardzo ruszyłem niebo i ziemię by ją odzyskać i jak się starałem – ale jeśli ktoś nie chce z Tobą rozmawiać, nie słyszy i nie widzi co się dla niej robi tylko szuka koniecznie czegoś i kogoś innego to wiele nie zdziałam o ile nie pogorsze swojej sytuacji. Z czasem Jej uczucie do mnie się wypaliło i swoje uczucia skierowała w stronę innej osoby, a ja jestem Jej obojętny. „Było dobrze, ale się skończyło”. Do miłości trzeba dwojga i nie można kochać za dwoje, tylko każdy musi coś do związku wnosić. Ja dalej darzę… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
20.06.14 21:39
Reply to  Piotr

Racja, jestem w tej samej sytuacji. Mój były chłopak też jest z inną, dlatego nie zamierzam już walczyć, bo dla mnie ta sprawa jest już przegrana. Przepraszam, ale nie wierzę w to, że skoro jest z inną, to za jakiś czas będzie ze mną.

Piotr
Piotr
19.06.14 22:29

Wiesz Oliwio, też tak uważam, że mój najlepszy czas minął, kiedy wybierałem z kim się będę spotykał, kiedy kilka fajnych dziewczyn kręciło się koło mnie, a znajomych było całe multum.

Ale wiesz co Oliwio, w pewnym wieku przychodzi czas, że nie szuka się już chłopaka/dziewczyny ale przyjaciela przeciwnej płci a z przyjaźni rodzi się miłość. Także dbam o te moje przyjaźnie, chociaż narazie nie widzę jaskółki przynoszącej nadzieję, że z któreś obudzi się coś więcej to ufam, że to kwestia czasu i Ktoś na mnie spojrzy inaczej niż dotychczas i doceni mnie jako człowieka.

Oliwia
Oliwia
20.06.14 23:05
Reply to  Piotr

Ech, najgorsze jest to przekonanie, że kiedyś się mogło wybierać i się źle wybrało i wraca się do punktu wyjścia. Jak gra w totka- znajomi postawili na dobre liczby i wygrali, Ty na złe i tylko straciłeś kasę na kupon i nadzieję na spełnienie marzeń. Ja mam właśnie problem, żeby z przyjaźni przejść na związek, potrzebuje tego czegoś od początku, takiego zauroczenia. Teraz jeden kolega też do mnie pisze ciągle, ale nie wiem czy się z nim spotkać, bo to tylko kolega i wątpię żeby teraz się miłość obudziła.Mam też jednego kumpla, który zawsze mi się podobał i teraz jak… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
20.06.14 23:21
Reply to  Oliwia

Oliwio, a może spotkaj się jednak z tym kolegą? Chociażby na płaszczyźnie koleżeńskiej w celu takiej odskoczni, zrelaksowania się, aby przez chwilę nie myśleć o problemach. 🙂 Taka moja propozycja. A co do Twej dalszej wypowiedzi- u mnie też wszystko się zawaliło. I nie mam na myśli tylko spraw sercowych. Ogólnie mam wrażenie, że modlitwy, które kieruję do Boga w intencji innych osób są wysłuchiwane, a moje własne intencje wręcz przeciwnie. Gdy modlę się za kogoś, za jakiś czas np. dowiaduję się, że sprawy ułożyły, omadlany jest szcześliwy. Nie wiem dlaczego moje intencje są odrzucane…

mateusz
mateusz
21.06.14 07:19
Reply to  Zofia

Co myślisz o tym, by na fb założyć grupę modlitewną dla wszystkich nieszczęśliwie zakochanych, odtrąconych i cierpiących z powodu miłości?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
21.06.14 13:18
Reply to  mateusz

Ja jestem ”za”. 🙂 Tak Mateuszu, tyle jest rozstań, rozwodów. To jakaś plaga dzisiejszych czasów. 🙁 A mam do Was pytanie, niezwiązane z tematem miłości. Czy jeśli zaczyna się NP w święto i koniec także przypada w święto, czy to jakiś znak wysłuchania mojej prośby? Nie planowałam takiego stanu rzeczy- po prostu miałam natchnienie zacząć NP, odliczyłam dni i obie wypadają w ważne maryjne święta.

mateusz
mateusz
21.06.14 14:44
Reply to  Zofia

Ja uważam, że jest to jakiś znak. Matka Boża czuwa nad Tobą 🙂 Gdy ja odmawiałem NP to część dziękczynna nowenny zaczynała się w święto Zwiastowania a kończyła w Wielkanoc.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
21.06.14 14:55
Reply to  mateusz

Dziękuję Mateuszu. Najlepsze jest to, że tego nie planowałam. Po prostu wynikało to z natchnienia- zaczęłam w święto i koniec (obu) nowenn przypada także w święto. 🙂 Pytam, bo znajoma mi osoba twierdzi, że dzień jak dzień i po prostu to przypadek.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
21.06.14 15:05
Reply to  mateusz

Właśnie przypomniało mi się, że kiedyś czytałam komentarz na tym forum- pewna pani pisała, że wszystkie NP odmawiane w intencji scalenia jej małżeństwa kończyły się w maryjne święta, sprawy rozwodowe także odbywały się w święta i… wszystko zakończyło się pozytywnie. 🙂 Może to faktycznie znak dla mnie? 🙂 Moje intencje są inne, ale to tylko taki przykład, jak działa Matka Boża.

mateusz
mateusz
21.06.14 16:10
Reply to  mateusz

Cieszę się i życzę Ci by i w Twoim przypadku tak się stało. By Bóg wysłuchał Twych próśb. Niech się stanie jak pragniesz.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
21.06.14 16:40
Reply to  mateusz

Dziękuję. Tobie także życzę spełnienia Twych intencji. 🙂

mateusz
mateusz
21.06.14 17:43
Reply to  mateusz

:**

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
21.06.14 21:32
Reply to  mateusz

Te ”zbiegi okoliczności” z dniami aż dodały mi nadziei. 🙂 🙂

mateusz
mateusz
22.06.14 06:59
Reply to  mateusz

I niech ta nadzieja nigdy Cię nie opuszcza

mateusz
mateusz
21.06.14 07:23
Reply to  Zofia

Ale nasza początkowa wymiana zdań wywołała lawinę komentarzy co nie Zosiu

lulu
lulu
21.06.14 10:08
Reply to  Oliwia

Oliwka nie chcę cię urazić ale chyba masz za duży wybór i za bardzo przebierasz w chłopakach. Też jestem sama, żaden kolega do mnie nie pisze, żaden chłopak się mną nie interesuje, nie mam żadnego wyboru i co mam powiedzieć.

Oliwia
Oliwia
25.06.14 21:00
Reply to  lulu

Nie mam wcale wielkiego wyboru…mężczyźni którzy się koło mnie kręcą są tacy dziwni, niezdecydowani, takie męskie panienki. Umówiłam się w niedzielę z jednym chłopakiem, który do mnie juz od ponad pół roku wypisuje i zaprasza, a którego w sumie znam 4 lata. Chłopak ten chciał popsuć mój poprzedni związek, pisał, komplementował, prosił, błagał, chciał mi udowodnić, że jest lepszy od tamtego. Teraz jak zostałam sama, otrząsłam się- mówie, co tam spotkam się po latach, dam szanse. Dziewczyny on nawet się ze mną umówić nie umiał, zamiast zadzwonić , ustalić gdzie o której, to pisze ” jak masz dziś czas to… Czytaj więcej »

lulu
lulu
25.06.14 21:42
Reply to  Oliwia

Oliwia nie przesadzaj z tą śmiercią, nie można być taką egoistką. Po pierwsze nie ważne co mówią ludzie, ważne co mówi Bóg. Jesteś dzieckiem Bożym, najważniejszym, najpiękniejszym, najcudowniejszym, najzaradniejszym i reszta naj. Jeśli żyjesz to znaczy, że masz jeszcze coś tutaj do zrobienia dla Boga. Komu wierzysz Bogu czy ludziom? Spotykałaś się z jednym facetem i już wiesz, że tacy są wszyscy. Jeśli uważasz mężczyzn za „ochłapy” to nie dziw się, że jesteś sama. Temu, z którym się umówiłaś powiedziałaś co ci nie pasuje? (powiedziałaś mu to co tu napisałaś), może trzeba było kolegę wyprowadzić z błędu boleśnie ale szczerze?… Czytaj więcej »

Oliwia
Oliwia
25.06.14 22:21
Reply to  lulu

Wiem, że może poniosły mnie emocje, przyznam, że mam dziś gorszy dzień. Może problem leży we mnie, ja strasznie przywiązuje się do ludzi, jeśli ktoś jest dla mnie dobry to jestem w stanie dla tego kogoś zrobić wszystko,a potem się okazuje, że ta osoba nawet palcem dla mnie nie kiwnie. Mam też niskie poczucie wartości, ale trudno by było inaczej po tym wszystkim. Usamodzielnić sie super pomysł – ale z wypłata 1400 na reke nie jestem w stanie wynając mieszkania, opłacić wszystkich opłat i wyżywić się. A z tym kolegą nie odzywamy się do siebie. I dobrze. Nie wiem dziewczyny… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
26.06.14 07:16
Reply to  lulu

Oliwio piszesz, że „zostały same ochłapy, ktorzy w gadce są mądrzy a jak przyjdzie co do czego to dziewczynę chcą opowiadaniem o pieniądzach i samochodem zaszpanować”. NIESTETY dużo w tym racji… 🙁 ale są też takie dziewczyny, którym tacy „faceci” się podobają… a nie doceniają tych, wiernych, czułych, kochających, dobrych, którzy pokazaliby im jak piękna może być miłość i świat i życie. Ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej, wszędzie widzę tylko zakochane pary, wszyscy moi znajomi są w związkach TYLKO NIE JA… myślę sobie szczęściarze z nich i podobnie jak Ty i mnie zdarzyło się prosić Boga o śmierć…… Czytaj więcej »

lulu
lulu
26.06.14 08:40
Reply to  mateusz

Mateusz to może umów się z Oliwią na randkę

Piotr
Piotr
22.06.14 13:23
Reply to  Oliwia

Oliwio, życie nasze przebiega jak sinusoida raz jesteśmy na szczycie i wydaje nam się, że jesteśmy niesamowicie mocni po czym następują coraz gorszy czas aż dochodzimy do pkt. krytycznego, z którego koniecznie trzeba się podnieść!. Mamy swoje „5 minut”, które właściwie należy wykorzystać jak je zmarnujemy to czekamy długo na następny nasz czas. Widać, że w Twoich znajomościach brakuje „chemii”, ale z czasem to coś można poczuć do drugiej osoby, miłość nie tylko rodzi się od pierwszego wejrzenia ale też z przyjaźni. Także trzeba stwarzać komuś szansę na zdobycia naszego serca. Faceci z kolei mają taki problem, że zagadują narzucają… Czytaj więcej »

Ela
Ela
19.06.14 23:36

No, właśnie, może nie wszystkim to jest pisane po prostu…

mateusz
mateusz
20.06.14 15:58
Reply to  Ela

doris
doris
23.06.14 22:59

Proszę, o modlitwę za mój związek który aktualnie rozpadł się, od zeszłego poniedziałku nie jesteśmy już razem… proszę za modlitwę w intencji mojego chłopaka aby potrafił mi wybaczyć i zrozumieć moje postępowanie, oraz zaufać, że bardzo go kocham i chcę wszystko naprawić. Aby jego uczucie do mnie które teraz próbuje w sobie zniszczyć, było silniejsze od aktualnego problemu… aby potrafił dać nam szansę, na odbudowę naszego związku. Byliśmy z sobą szczęśliwi, bardzo dobrze się dogadywaliśmy, jednak popełniłam błąd nie był wobec niego całkiem szczera i teraz nie potrafi mi wybaczyć, wiem że coś do mnie czuje, ale postanowił mnie zostawić…… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
24.06.14 10:21

Wczoraj wszystko się skończyło… Ostatni dzień studiów… Natalii pewnie też już więcej nie zobaczę… Czy jest sens dalej się modlić o jej Miłość?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 13:26
Reply to  mateusz

Mateuszu, a może módl się ogólnie ”o miłość”, ”o ułożenie się życia osobistego”? Ja tak robię. Wiesz, przyznam szczerze, że ja nigdy nie modliłam się o konkretną osobę, nawet świeżo po rozstaniu. Nie wiem, czy dobrze radzę. Ja tak robię. Bóg zna zamysły naszego serca. Wie, kogo kochamy. Jeśli dana osoba jest dla nas odpowiednia, myślę, że nie zrobi psikusa na złość i nie podeśle nam innego. 🙂 Przy okazji, w tak sformułowanej intencji nasze postępowanie pokazuje zupełne zdanie się na Wolę Boga. Wiem jedno: Bóg widzi więcej i wie co robi. Uwierz mi. Czasem chce nam pokazać, że nasz… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 13:28
Reply to  Zofia

A jeszcze jedno. Pisałeś we wcześniejszych wątkach, że to Twoja przyjaciółka. Może napisz do niej tak niezobowiązująco, pójdźcie gdzieś np. z okazji skończenia studiów. Jest okazja. 🙂

mateusz
mateusz
24.06.14 15:22
Reply to  Zofia

Dziękuję Ci za rozwianie moich wątpliwości.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 16:56
Reply to  mateusz

I proszę Cię, Mateuszu, nie załamuj się. Trwaj i módl się dalej. Może Natalia z czasem zauważy Twoje starania, Twą miłość i zechce z Tobą być. Ale tak w ogóle to ja czegoś nie rozumiem. Czy dałeś jej do zrozumienia, że darzysz ją tak silnym uczuciem czy raczej kochasz ”w ukryciu” i zachowujesz się względem niej jak kolega, a Natalia nic nie wie i niczego się nie spodziewa? Napisałeś, że jej pomagałeś. Może ona odebrała to jako pomoc koleżeńską (piszę tak, bo nie wiem, czy ona się czegoś domyśla). Ja nadal obiecuję modlić się za Ciebie. Trzymaj się. 🙂

mateusz
mateusz
24.06.14 17:32
Reply to  Zofia

Wiesz co, czasem dawałem jej w swoich wypowiedziach delikatnie do zrozumienia, że coś do niej czuję, ale ona chyba tego nie zrozumiała. Więc można powiedzieć, że kocham ją w ukryciu, jak to określiłaś. Dziękuję całym swoim sercem za Twoją modlitwę

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 17:37
Reply to  mateusz

A więc może do niej nie dotarło i czas się ujawnić? 🙂 Wiesz, ja kiedyś miałam taką sytuację, że…właśnie z byłym chłopakiem, że chciałam z nim być, ale tego nie okazywałam i to był błąd, bo on zrozumiał, że traktuję go tylko jak kolegę i nic więcej między nami nie będzie. Dopiero po pewnym wydarzeniu przyznałam się do prawdziwych uczuć. Wcześniej tego nie uczyniłam, bo bałam się odrzucenia. Nie powielaj mojego błędu. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 17:42
Reply to  mateusz

Czasem warto powiedzieć prosto z mostu. Ale dobrze, przestaję już się mądrzyć. 🙂

mateusz
mateusz
24.06.14 20:40
Reply to  mateusz

Nie przestawaj 🙂 Twoje rady są bardzo dobre

Ewa
Ewa
24.06.14 20:04
Reply to  Zofia

Dziękuję Zofio, dzisiejszy Twój wpis po 13 uświadomił mi, że mój związek powinien się rozpaść, teraz czeka mnie ułożenie sobie życia od nowa. Dziękuje Ci bardzo, ciężko będzie ale wiem że po tym „stwierdze ‚dobrze że tak sie stało'”.

Józef
Józef
26.06.14 10:27
Reply to  Zofia

Zgadzam się Zofio z Tobą . Jeśli nie było zawartego związku małżeńskiego , to modlenie się o konkretną osobę może nie przynieść zamierzonego skutku . Nawet jeśli ta osoba będzie z nami prawda może okazać się bardzo przykra . Nasza wyidealizowana osoba , piękna wspaniała , nagle okazuje się normalna z wadami , które bardzo burzą nasz obraz . Później mamy pretensje do Boga , że przecież pakiet Premium o jaki się modliłem , to nie ten co dostałem . Zostałem oszukany , bo niestety w naszej umowie , choć jest napisane DUŻYMI LITERAMI , że Bóg nie zmienia ludziom… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 13:15
Reply to  Józef

Dlatego ja modlę się ogólnie, a mój poprzedni związek zawierzyłam Bogu, oddałam w ręce Maryi. Bo może mój były chłopak ma wady, o których nawet ja nie wiem. Czynię to dla własnego też bezpieczeństwa. Nie wiem, może tak miało być, może zostawiłby mnie po ślubie, może nawet gdy mielibyśmy już dzieci. Nie wiem… Myślę, że tak musiało się stać. Bóg miał w tym jakiś zamysł.

Oliwia
Oliwia
26.06.14 23:15
Reply to  Józef

A ja bym powiedziała, że Bóg zagląda w nasze serca a nie patrzy tylko na obrączkę i jeśli kogoś prawdziwie kochamy i mamy dobre intencje to nawet jeśli nie było zawartego związku małżeńskiego to przecież można się modlić za tę osobę. A odnośnie tej wolej woli to tyczy się ona zarówno osób wolnych jak i w związku małżeńskim. Jeśli ktoś jest po ślubie to Bóg odbiera mu wolną wolę? Nie, po ślubie czy przed, każdy człowiek ją ma i może od nas odejść. Ja wierzę w to, że Bóg daje nam wolną wolę, ale może też stwarzać okazję, dawać pewne… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 23:33
Reply to  Oliwia

Zgodzę się, ale częściowo. 🙂 Niekoniecznie jest tak, że nasz wybranek jest taki idealny, jak go sobie wyobrażamy. Myślisz, że te wszystkie biedne kobiety, które zostały porzucone przez mężów spodziewały się tego podczas narzeczeństwa? Oczywiście że nie. Do czego zmierzam? Do tego, że Bóg z miłości do nas chroni nas przez przykrymi sytuacjami i stosuje ”ostre cięcie”- dlatego odsuwa od nas ludzi, którzy szkodzą lub w przyszłości zaszkodzą. Ile razy bywa tak, że kogoś idealizujemy, poświęcamy komuś czas, jesteśmy przy tej osobie w trudnych momentach życia i po każdym, lecz nie po niej spodziewalibyśmy się zranienia- a tu jest inaczej,… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 23:35
Reply to  Oliwia

Ale co tam, każdy ma wolną wolę i niech modli się wedle swych upodobań. Ja modlę się ogólnie, a jeśli ktoś ma życzenie, niech modli się o konkretną osobę. 🙂

mateusz
mateusz
27.06.14 07:10
Reply to  Oliwia

Niech otworzy jej oczy, żeby zobaczyła prawdę i uwolni ją od tego złego towarzystwa, w które wpadła… i stała się przez tych trzech niemiła i wredna…

mateusz
mateusz
27.06.14 07:11
Reply to  Oliwia

Niech Bóg da nam szansę i połączy nasze drogi

lulu
lulu
27.06.14 11:58
Reply to  mateusz

mateusz „niech Bóg” – zauważyłeś, że to rozkaz, może by trzeba było troszkę zmienić ton

lulu
lulu
27.06.14 11:48
Reply to  Oliwia

Samotność jest dlatego, że ludzie teraz zamiast walczyć o miłość osoby, w której się zakochały to się modlą, żeby Bóg za nich „sprawił” żeby ta druga osoba się zakochała, czekają na okazję, aż Bóg „sprawi” że się potkają, zamiast pójść do tej osoby i wyznać miłość, za chwilę będą się modlić, żeby Bóg się za nich oświadczył. Nie chce się walczyć o miłość tylko czeka się na gotowca.Takie moje skromne zadanie

Oliwia
Oliwia
28.06.14 00:15
Reply to  lulu

Zazwyczaj modlą się te osoby, które po ludzku nie mogą zrobić już nic, bo gdy kogoś kochasz, a ten ktoś mówi że nie i urywa kontakt to co możesz zrobić? Jak chcesz walczyć ? Można wtedy szukać kogoś nowego, ale czy łatwo jest wtedy komuś zaufać? łatwo jest się zakochać w kimś innym? Chyba, że wokół Ciebie kręci się co chwila ktoś nowy, ale jak się jest pod 30 to uwierz mi trudno o kogoś fajnego i mądrego i na dodatek wolnego. Owszem można szukać na siłę np. przez portale randkowe, ale ja próbowałam nie polecam- poznałam parę ludzi i… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
28.06.14 00:34
Reply to  Oliwia

Zgadzam się z Tobą, Oliwio. Co np. mogę zrobić ja? Mnie też powiedział ”nie”, odszedł i tyle. Modliłam się, lecz on jest z inną (bynajmniej był kilka msc temu). Nie mamy kontaktu, więc nie wiem. Jest z inną, zapewne jest szczęśliwy i co, w takiej sytuacji także mam modlić się o jego powrót? Raczej nie, bo jest to niemoralne- modliłabym się tym samym o rozpad związku być może dwojga szczęśliwych ludzi. Nie mam zamiaru wchodzić komuś w życie. Działanie ”po trupach” raczej nie jest wskazane. Pozostaje czekać i a) on wróci, bo zrozumie, że tylko ze mną stworzy trwały związek… Czytaj więcej »

Oliwia
Oliwia
28.06.14 22:45
Reply to  lulu

Dokładnie Zosiu, ja nie miałam sił mojemu powiedzieć, że go kocham bo powstrzymywałam płacz….ale on to wiedział, widział moją reakcje…wiesz co najbardziej mnie boli, że Bóg jest taki wielki, pomaga mi niemal każdego dnia, tyle łask juz doznałam- prosiłam o pracę i dostałam, nawet miesiąc bezrobotna nie byłam, moja mama miałam operację bardzo trudną na oczy, dziś czyta gazety i normalnie funkcjonuje, ja miałam wypadek samochodowy i jedynie z zadrapaniem z niego wyszłam, wszystkie egzaminy a studiach zdałam bez poprawek. Można powiedzieć przypadek, szczęście, ale ja nie wierzę w przypadki- przytoczę konkretne przykłady: 1) w dniu w którym miałam wypadek… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
28.06.14 23:04
Reply to  Oliwia

A ja nic jeszcze nie wymodliłam. 🙂 Odkąd odmawiam NP nieszczęścia nie chcą się odczepić. Ale trwam nadal, kocham tę modlitwę i nie poddaję się, chociaż jest mi przykro, że moje intencje nie są wysłuchiwane. Ale cóż, tak musi być, niestety. Ja nie straciłam tylko chłopaka, którego nadal kocham. Ogólnie moje życie to zgliszcza. Legło w gruzach życie prywatne i te zawodowe. Ogólnie uważam, że chyba jestem przeklęta jakaś, bo co zacznę robić, po jakimś czasie kończy się fiaskiem. Serio. I nie mam już sił. Boję się jakichkolwiek przedsiewzięć, bo wiem, jak to się zakończy. Wiara w samą siebie też… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
29.06.14 06:50
Reply to  Oliwia

Oliwio, Zosiu ja mam w życiu podobnie do was… Niektórych moich próśb Bóg wysłuchuje. Modliłem się o zdanie egzaminów-zdałem, o to bym obronił licencjat-obroniłem, a jakoś nie mogę wymodlić sobie tego by być z ukochaną. Podobnie jak Ty Zosiu odkąd modliłem się NP wszystko się zaczęło walić na głowę. Zepsuły się relacje z Natalią, wszystko układa się nie tak, zło nie daje mi spokoju.

mateusz
mateusz
29.06.14 06:53
Reply to  Oliwia

Dziewczyny, przeczytajcie mój wpis z wczoraj (na następnej stronie) może doda wam otuchy. Życzę wam miłej niedzieli, by chociaż ten Dzień Pański nie był taki samotny. Pozdrawiam

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
29.06.14 11:46
Reply to  Oliwia

Mnie pocieszają jedynie pewne słowa Boga, kierowane jakby do mnie, tak to odczułam, o odbudowie. Np. ”odbuduję przybytek, który obecnie znajduje się w ruinie”. Jak myślicie? Czy to może być celowe. Czy celowo wszystko straciłam, aby Bóg mógł to potem zwrócić? Jak w przypadku Hioba. Czy może tak być? Może to tylko próba, czy nadal będę trwała przy Bogu, bez względu na wszystko? Albo ten: Nowa Jerozolima 11 O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona! Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. 12 Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
29.06.14 12:21
Reply to  Oliwia

Kochani, noszę się też z zamiarem odmawiania ”Tajemnic Szczęścia”. Czy wie ktoś z Was, czy można te modlitwy odmawiać w jakichś intencjach czy służą one raczej do uzyskania łask wymienionych w obietnicach?

mateusz
mateusz
29.06.14 12:41
Reply to  Oliwia

Odpowiadam na Twoje pierwsze pytanie niewykluczone, że Bóg doświadcza Cię podobnie jak Hioba. „Kogo Pan Bóg miłuje, temu Krzyż daje”. Złoto próbuje się w ogniu.

Z tego co mi wiadomo to Tajemnice Szczęścia to oddanie czci wszystkim ranom, które Chrystusowi były zadane w czasie jego męki. Dzięki tym modlitwom wg obietnic Jezusa można otrzymać wszelkie łaski.

mateusz
mateusz
29.06.14 12:43
Reply to  Oliwia

A więc i wysłuchanie Twoich próśb, które nosisz w swym sercu

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
29.06.14 14:39
Reply to  Oliwia

Mateuszu, dziękuję za odpowiedź. 🙂 A więc zacznę- 23 lipca jest akurat wspomnienie św. Brygidy, której to Bóg przedstawił te modlitwy. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
29.06.14 14:46
Reply to  Oliwia

Może wyprostuję jakoś niektóre dziedziny mojego życia, bo w ułożenie życia osobistego, wybaczcie, ale w moim przypadku nie wierzę. Przepraszam Was, ale trochę to już trwa, i nic się nie zmienia.

mateusz
mateusz
29.06.14 18:56
Reply to  Oliwia

Nie ma za co. Polecam się.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
29.06.14 21:04
Reply to  Oliwia

Jako że nadchodzi lipiec, zachęcam do adoracji Najdroższej Krwi Pańskiej. 🙂

http://www.traditia.fora.pl/pan-jezus,18/lipiec-miesiac-adoracji-najdrozszej-krwi-panskiej,565.html

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
30.06.14 13:19
Reply to  Oliwia

Proszę o zaakceptowanie komentarza napisanego przeze mnie wczoraj o 21:04. Dziękuję serdecznie. 🙂

mateusz
mateusz
30.06.14 16:50
Reply to  Oliwia

A co tam napisałaś? 😉

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
30.06.14 16:53
Reply to  Oliwia

A że zachęcam do adoracji Najdroższej Krwi Chrystusa, gdyż nadchodzi lipiec. W zasadzie już od jutra. Podałam też link do strony, dlatego czeka na moderację. 🙂

mateusz
mateusz
03.07.14 16:54
Reply to  Oliwia

Wspomnij i na mnie w modlitwie gdy będziesz adorować Najdroższą Krew Jezusa Chrystusa, którą z miłości przelał za nas na krzyżu

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 17:13
Reply to  Oliwia

Mateuszu, codziennie modlę się za Ciebie i modlić będę. Mam tylko problem- przerwałam NP, nie odmówiłam 2 ostatnich części. Jak myślisz? Czy zaczynać od początku? Chyba tak powinnam zrobić. Modliłam się nie za siebie i chyba wzięłam na siebie za dużo- odmawiałam równocześnie 2 NP. I jedną przerwałam. 🙁

mateusz
mateusz
03.07.14 18:31
Reply to  Oliwia

Zosiu upadki się zdarzają każdemu. Ale Jezus uczy nas poprzez swoją drogę krzyżową powstawać i iść dalej. Zrób to co uważasz za słuszne jak podpowiada Ci serce. Poproś Ducha Świętego o łaskę a na pewno Ci jej udzieli. Pozdrawiam Cię z pamięcią w modlitwie 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 18:38
Reply to  Oliwia

A więc zacznę od początku. 🙂 ”Zahartuję się”. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 18:42
Reply to  Oliwia

Mateuszu, odnośnie Twojej intencji modlitewnej- nie jesteś sam. Ja też bardzo tęsknię za pewnym człowiekiem. Żyję normalnie, ale moje myśli są nadal przy tej osobie. Straciłam już jednak nadzieję. Trochę czasu minęło. On już zapewne zapomniał o mnie. Ale cóż, trzeba żyć dalej…

mateusz
mateusz
03.07.14 18:49
Reply to  Oliwia

Pamiętasz słowa z Księgi Izajasza „Nawet gdyby wszyscy zapomnieli Ja nie zapomnę” Bóg o Tobie pamięta. Pamięta o nas wszystkich.

Józef
Józef
04.07.14 16:37
Reply to  Oliwia

Dziękować Bogu , to pierwsze co mi przyszło po przeczytaniu Twojego komentarza Oliwio . Wiem , że to jest ciężkie , nawet bardzo . Ostatnio znajomy Franciszkanin podał mi przykład innego Franciszkanina wiekowego dziadziusia , człowieka o wielkiej charyzmie , który był min. egzorcystą . Był bo zmarł kilka lat temu . Człowiek ten na wszystkie krzywdy , czy przykrości miał zawsze powtarzać , żeby dziękowac Bogu , że nie spotkało go coś gorszego . Kolega podał przykład tej siły opowiadając o egzorcyzmach na pewnym opętanym . Człowiek ten był przytrzymywany przez czterech mężczyzn w czasie przygotowań do egzorcyzmów a… Czytaj więcej »

lulu
lulu
24.06.14 14:01
Reply to  mateusz

coś się kończy coś zaczyna, jak Bóg zamyka drzwi to otwiera okno, trzeba mieć tylko odwagę wyskoczyć

doris
doris
24.06.14 18:45
Reply to  lulu

a czy istnieje szansa że Bóg otworzy jeszcze raz te same drzwi?

lulu
lulu
24.06.14 21:03
Reply to  doris

doris ja tam nie wiem, ale jakiś filozof powiedział, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale czy to prawda to nie wiem, wiem że lepiej nie wchodzić

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 21:16
Reply to  lulu

No właśnie, ja też niedawno zadałam pytanie, czy dać szansę komuś, kto być może zmieni się i zechce wrócić? Także przyszło mi do głowy te powiedzenie. Chyba nikt nie odpowie, tylko Bóg zna odpowiedź. Myślę jednak, że Bóg jest ponad wszystkim, nawet ponad takimi powiedzeniami i ścieżek, którymi nas prowadzi nie da rady podporządkować pod żadne z powiedzeń. Życie, sytuacja każdego z nas są różne i nie ma jednej recepty… Jednemu powiedzie się ”wchodząc do tej samej rzeki”, a drugiemu już nie, bo wpadnie dosłownie ”z deszczu pod rynnę”. 🙂 Któż to wie, tylko Bóg. I to Jemu zostawmy te… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
24.06.14 21:19
Reply to  Zofia

Ja osobiście uważam, że powiedzenia nijak się mają do działania Boga. Ale to tylko moje zdanie. 🙂

Nikita
Nikita
24.06.14 22:33
Reply to  lulu

To, co mówią filozofowie nie zawsze jest zgodne z Bożym myśleniem. Inny filozof powiedział: „Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie”. I co, mamy się do tego stosować? Pan Bóg, można by powiedzieć, wchodzi do tej samej rzeki niezliczoną ilość razy, kiedy to podczas Eucharystii za nas umiera… Jako chrześcijanie mamy brać z Niego przykład a nie z powiedzeń filozofów.

doris
doris
24.06.14 23:52
Reply to  Nikita

Każdy zasługuje na drugą szansę… sam Bóg daje nam ciągle możliwość zmienienia się na lepsze, kiedy upadniemy pomaga nam się podnieść i spróbować iść dalej… ale to wymaga wysiłku, wiary i zaufania… jeśli zrodzi się zwątpienie i brak wiary znowu upadniemy, ale zawsze Bóg daje nam szanse…

JOANNA
JOANNA
27.06.14 09:23
Reply to  Nikita

Immanuel Kant cyt. „Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg we mnie”

Nikita
Nikita
27.06.14 20:09
Reply to  JOANNA

Wiem, który filozof to powiedział. O. paulini jednak interpretują to zupełnie inaczej a mianowicie, iż prawo moralne nie tworzy Bóg lecz człowiek. Bóg jest w niebie i tyle natomiast nie On jest prawodawcą (słowa Kanta wg. interpretacji paulinów).

Nikita
Nikita
27.06.14 20:37
Reply to  JOANNA

Dokładniej: człowiek jako istota wolna prawo moralne nosi w sobie. Sam rozstrzyga zatem co jest dobre a co złe, biorąc pod uwagę jak sam chciałby być traktowany: „postępuj tylko według takiej zasady, jaką chciałbyś widzieć jako obowiązujące prawo powszechne”. Jak ktoś chce aby np. aborcja była powszechnie dozwolona to może postępować wg. tego prawa i wszystko jest OK.

magda
magda
25.06.14 16:31

witam Was. od niedawna jestem na tej stronie i muszę powiedzieć,że czytając wypowiedzi ludzi ich świadectwa wiary, problemów w wierze, codzienności z Bogiem aż serce rośnie, że człowiek nie jest sam 🙂 dziękuję za Waszą obecność.

mateusz
mateusz
26.06.14 07:05
Reply to  magda

I my serdecznie Ciebie witamy, jak również zachęcamy do dyskusji

mateusz
mateusz
26.06.14 07:39

Chciałbym powiedzieć wam coś jeszcze, może doda wam to otuchy, wiary i nadziei. Dziś miałem sen… Śnił mi się Ukrzyżowany Jezus. Słyszałem w nim głos, który mówił mniej więcej tak, że jeśli nic się nie układa, wszystko się kończy, wszystko zawodzi i nic nie pomaga to jedyne co to uciec się do Matki Bożej bo Ona wszystko dobrze zakończy.

mateusz
mateusz
26.06.14 16:31
Reply to  mateusz

Co myślicie o tym co napisałem?

lulu
lulu
26.06.14 17:18
Reply to  mateusz

to tylko sen, twoja wyobraźnia, usłyszałeś co chciałeś usłyszeć

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 17:26
Reply to  lulu

Skąd w Tobie tyle sceptycyzmu? Tak, jasne, bo Mateusz akurat marzył o tym, aby przyśnił mu się ukrzyżowany Jezus, a szczególnie dający tak ważne rady. Bez przesady, ale takie sprawy nie są moim zdaniem kreacją wyobraźni. Trochę empatii, chłopak ma ciężki okres w życiu, a Jezus ma różne sposoby na pocieszanie. Mnie też kiedyś przyśniła się Matka Boża i jej słowa sprawdziły się co do joty. Ani przez chwilę do mojej duszy nie wkradło się zwątpienie, że tak się nie stanie. Nie wiem jak inni, ale sny, w których występują święte osoby się nie lekceważy. Akurat nie każdemu dany jest… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 17:29
Reply to  lulu

A swoją drogą nie wiem, co Matka Boża, Jezus musieliby zrobić, aby ludzie uwierzyli w ich przekazy. Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania wizjom świętych także nie należy wierzyć, bo po prostu sobie to wszystko wymyślili. Co jak co, ale w takie sny ja akurat wierzę.

mateusz
mateusz
26.06.14 19:07
Reply to  Zofia

Dziękuję za stanięcie po mojej stronie. To fakt co mówisz takie sny są bardzo ważne. Kiedyś miałem bardzo podobny sen i moja trudna sytuacja się skończyła niedługo potem.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 20:54
Reply to  mateusz

Może myślałabym inaczej, gdybym nie doświadczyła tego sama. 🙂 Moja sytuacja rozwiązała się ok. miesiąc po śnie. W dodatku wydarzyło się to w święto maryjne. 🙂

magda
magda
26.06.14 11:15

Dziękuję za zaproszenie. Miło mi Was poznać. Nigdy nie sądziłam,że będę z kimś dzielić się sobą na forum 🙂 czytając wasze rozterki sercowe myślę sobie Jezu nie jestem sama? ciężko mówi się o braku miłości w życiu i samotności. Ja zakończyłam pół roku temu 6 letni związek z człowiekiem, którym myślałam że tylko śmierć nas rozdzieli. ale wola Pana była inna.. cierpiałam okrutnie.czułam taki ból, zwątpienie,rozpacz – to wszystko co poświęciłam dla „nas” – to był bardzo trudny związek. najgorsze w tym było to, że dla drugiego człowieka poświeciłam moją relację z Bogiem,z Którym byłam bardzo blisko. z dnia na… Czytaj więcej »

Jolanta
Jolanta
26.06.14 14:28

Magdo,to co napisałaś tak bardzo podnosi na duchu:)Dziekuję za Twoje świadectwo!

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 14:41

Dla wszystkich złamanych na duchu:

https://www.youtube.com/watch?v=HorLS3yqgbo

mateusz
mateusz
26.06.14 16:27
Reply to  Zofia

Zosiu widziałem już to kiedyś. Uwielbiam TO.

magda
magda
26.06.14 18:01
Reply to  mateusz

ten sen Mateuszu musiał być dużym przeżyciem?piękne. Ja nigdy nie doświadczyłam czegoś podobnego – nawet nie znam nikogo komu przyśnił się Jezus. niesamowite! wielka łaska:) Jezus na tysiące sposobów mówi do nas – czemu nie miałby mówić przez sny?

mateusz
mateusz
26.06.14 19:11
Reply to  magda

Tak. Takie sny potrafią dać wielką nadzieję, że Ten, który wszystko może jest przy nas w każdej chwili naszego życia. Zaznacza swoją obecność, mówiąc tym samym, że jest przy nas. Prawdziwe słowa „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata.

magda
magda
26.06.14 20:52

czytam te wszystkie wpisy i dziękuję Bogu,że znalazłam tą stronę gdzie ludzie piszą o Bogu. tak zwyczajnie o Nim rozmawiają. Niestety w obecnym świecie, czasem w środowisku pracy, wśród znajomych nie rozmawia się tak naturalnie o wierze. nie wiem dlaczego ludzie bardziej wierzący są traktowani „inaczej”.?np powiedz komuś, że chodzisz każdego dnia na Eucharystię to pomyśli – coś się stało czy coo?? macie też takie odczucia?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
26.06.14 20:58
Reply to  magda

Madziu, to fakt, od razu uważają za jakąś nawiedzoną, nie wiem jak to określić. W każdym razie na pewno za ”dziwną”. Ale ja się tym nie przejmuję. Za nic nie zamienię życia, które mam teraz. Mimo kłopotów, których mam dużo, odczuwam błogi spokój w sercu. A co do ludzi- w moim przypadku ze zdziwieniem patrzą nawet na różaniec w formie bransoletki, który noszę, więc co byłoby, gdybym powiedziała im o śnie i innych przeżyciach. 🙂

mateusz
mateusz
27.06.14 07:05
Reply to  Zofia

„Boże, jak się lekko cierpi, gdy się ma świadomość, że się cierpi dla Chrystusa”. ks. Jerzy Popiełuszko

JOANNA
JOANNA
27.06.14 12:21
Reply to  Zofia

Medalik, czy medalion z Matką Bożą Pompejańską, czy szkaplerz, czy obrączka, czy bransoleta z różańcem, czy wreszcie sam różaniec w ręku lub 1-a dziesiątka – to nieodzowne atrybuty w których pokładamy nadzieję, że jesteśmy otoczeni opieką Boską. Tak myślimy, gdy jesteśmy w samotności lub w rozmodlonym tłumie w kościele na nabożeństwie. Wtedy jest nam dobrze, radośnie, nie wstydzimy się byś chrześcijaninem – mamy świadomość tego ile dobra czerpiemy z modlitwy, która jest dla nas kontaktem z Bogiem. Ale za chwilę wychodzimy z domu, z kościoła i mieszamy się z różnorodnym tłumem. Jak Bóg ma nas rozpoznać i nie opuścić w… Czytaj więcej »

JOANNA
JOANNA
27.06.14 14:04
Reply to  JOANNA

http://www.youtube.com/watch?v=2nSGDq1aHrc
Mogłem być mistrzem wschodnich sztuk walki, ale diabeł chciał mojej duszy – świadectwo Tomasza

JOANNA
JOANNA
27.06.14 14:51
Reply to  JOANNA
magda
magda
26.06.14 21:12

oj tak masz racje Zosiu ja na ręce mam rzemyk z Maryją a w ręku różaniec jak jadę do pracy pociągiem to odmawiam sobie( a teraz akurat odmawiam Pompejańską więc każda chwila mi potrzebna) i nieraz widzę jak na mnie zerkają 🙂 a co mi tam myślę sobie inni nie wstydzą się głowy wsadzać w tablety gry filmy itp a ja mam różaniec. 🙂 też bym nie zamieniła go na nic innego.

mateusz
mateusz
27.06.14 07:07
Reply to  magda

Jeśli my nie wstydzimy się Jezusa to i On nas nie będzie się wstydził przed swoim Ojcem.

magda
magda
26.06.14 21:17

ja wolę być „pozytywnie nawiedzona” niż taka „obłąkana emocjonalnie” jak cała reszta 🙂 co by nie było „wy nie jesteście z tego świata” jak mówił Jezus 🙂 więc czujmy się jak najbardziej nawiedzone Bożym Duchem:) 🙂

Wiktoria
Wiktoria
26.06.14 22:56

Ja też mam już dosyć mojej samotności nie wiem naprawdę co ze mną jest nie tak. Czy jestem aż tak okropną osobą, że na miłość zwyczajnie nie zasługuje? Za każdym razem kiedy pojawia się jakiś chłopak okazuje się potem że jest zajęty… co tym bardziej mnie dobija bo myślę że tak już będzie zawsze. A ja nie chcę nikomu rozbijać związku, bawić się w podwójne gry itp.

magda
magda
27.06.14 10:41
Reply to  Wiktoria

Wiktoria.Nie jesteś ani okropna i jak najbardziej zasługujesz na miłość. Nie daj się wciągać w myślenie złego – on tylko na to czeka byś zwątpiła w siebie albo w Boga. Czasami tak się życie układa, że jedni szybciej kogoś poznają a inni muszą troszkę poczekać. Może dojrzeć do pewnych spraw. Zapewne teraz jak się jest samotnym i cierpiącym trudno to zrozumieć ale uwierz mi w samotności człowiek poznaje siebie. Sięga dna samego serca. Ja po rozstaniu myślałam, czułam że to koniec. Pustka i cisza była masakryczna. słyszałam bicie swojego serca w tej samotni. ale nauczyłam się dużo o swoich lękach… Czytaj więcej »

lulu
lulu
27.06.14 11:56
Reply to  Wiktoria

Weronika odpuść sobie, pogódź się z samotnością, zaprzyjaźnij się z nią, polub ją, dziękuj Bogu za każdy dzień samotności, to możliwe. To nie prawda, że samotność jest tylko zła a związek tylko dobry. Wszytko ma swoje plusy i minusy, trzeba się skupiać na plusach. Każdy zasługuje na miłość, nawet jeśli sam jest egoistom, a ty nie jesteś więc tym bardziej zasługujesz.

mateusz
mateusz
28.06.14 09:17
Reply to  Wiktoria

Wiktorio, Magda ma rację. A ja od siebie powiem Ci, że każdy krzyż (w naszych przypadkach – krzyż samotności) prowadzi do Zmartwychwstania. Po każdym Wielkim Piątku przychodzi poranek Zmartwychwstania. My samotni przeżywamy teraz w swoim życiu Wielki Piątek, cierpimy dźwigając nasz krzyż samotności. Ale tak jak już napisałem, że zmartwychwstaniemy do chwały miłości i związku z ukochaną osobą. Jezus daje nam sobą przykład. Kiedy ukazał się swoim uczniom po zmartwychwstaniu pokazał im swoje rany i powiedział (oczywiście nie dosłownie) „Zobaczcie Ja żyję, mam rany ale żyję. Dotknijcie mnie i zobaczcie”. I my mimo naszych ran zadanych w serce przez samotność… Czytaj więcej »

magda
magda
28.06.14 09:31

Mateusz jak pięknie napisałeś. Właśnie w tym momencie jakaś myśl zwątpienia mnie naszła bo zły nie daje za wygraną.Odmawiam NP i dzięki łasce Bożej chodzę co rano na eucharystie i przyjmuję Jezusa do serca. ilekroć patrzę na Hostię widzę Jego Rany i Krew, w Których jest nasza nadzieja i siła. Niech Pan Ci błogosławi na ten słoneczny dzień:) dla nas samotnych też kiedyś zaświeci słońce miłości:)

mateusz
mateusz
28.06.14 11:05
Reply to  magda

Dziękuję Ci Madziu, heh tylko u mnie dziś akurat pochmurno 🙂 ale i taki dzień może być przyjemny. Piękne świadectwo to co piszesz. Eucharystia umacnia nas w naszych codziennych trudnościach, daje siłę do przeciwstawiania się złu tego świata. Tobie również życzę pięknego i miłego dnia pachnącego latem.

magda
magda
29.06.14 09:12

Kochani. Zosiu jak dziś rano przeczytałam Twój wpis to tak jak bym czytała o sobie. Modle się ale i upadam w wierze. Ja też czego się nie dotknę to zaraz jakieś dziwne sytuacje mną targają.Może jesteśmy za szczere?dlatego niektórzy odchodzą? – doświadczyłam kiedyś uczucia że za szczerość i uczciwość płaci się wysoką cenę. Jak byłam w związku, który bardzo mnie zniszczył(teraz Bogu dziękuję,że się skończył) to po jakimś czasie zastanawiałam się czy ktoś mnie przeklął?może jest coś w tym bo kiedyś po mszy św.wpadł mi mały modlitewnik „jak pokonać szatana”taki do kieszeni – nie rozstaje się z nim. Modliłam się… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
29.06.14 09:55
Reply to  magda

Piękne świadectwo. Może czasem wydaje się nam, że cofamy się, ale żeby wystrzelić strzałę z łuku trzeba ją najpierw cofnąć, a wystrzelona przez dobrego łucznika trafia do celu. I my jesteśmy takimi strzałami w Rękach Boga. Kiedy On nas wystrzeli ze swojego łuku i trafimy do celu nikt się nie połapie jak wielkie rzeczy nam Bóg uczynił dając nam szczęście, którego tak bardzo pragną nasze serca. I jeszcze jedna taka myśl… Nie da się ciągle wspinać pod górę. Każda góra osiąga kiedyś swój szczyt. Kiedy już na mim jesteśmy możemy podziwiać piękne widoki, które są nagrodą za trud dal tego… Czytaj więcej »

Łucja
Łucja
29.06.14 14:25

Olivio!!!!Masz za co DZIĘKOWAC BOGU OJCU!!!!Ocalił Cię od śmierci!!!!I ten CUDOWNY medalik!!!!Tak samo było w przypadku dziecka mojej koleżanki.Jej córeczka,gdy miała9 lat ,została ranna w wypadku kolejowym(na jej prośbę nie podaję,w jakim).Miała zewnętrzne obrażenia,stan był poważny.Jednak wszystkie narządy wewnętrzne i czaszka nie uległy uszkodzeniu,dziecko wyszło z tego szybko,ze szwami na głowie.Wg lekarzy NIE POWINNA przeżyC tak silnego uderzenia w ostre krawędzie wagonu!!!!Traciła przytomnośc,majaczyła ,była reanimowana,widziała Maryję,jednak BÓG, anie ludzie,decyduje o życiu człowieka,którego kocha.cała rodzina MODLIŁa się za nią.Czy to przypadek,że dziecko miało na szyi,w tym pociągu,wtedy,MEDALIK ze św. FAUSTYNĄ i było po dwóch m -cach od dnia I KOMUNII Św.??????To… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
03.07.14 18:40

Zuzi Ł. masz ogromne szczęście, że Bóg pozwala Ci doświadczyć tak wielkiej łaski podczas odmawiania Nowenny. Ja niestety podczas odmawiania tej nowenny doświadczałem wielkich trudności w życiu. Zło strasznie mi namieszało… Atakowało mnie z każdej strony, moi wrogowie zniszczyli to co miałem najcenniejsze i zwyciężyli nade mną 🙁 ale wciąż mam nadzieję, że Bóg ulituje się nade mną i jak w przypadku Hioba wynagrodzi mi wszystko w dwójnasób. Pocieszam się też tym fragmentem z Pisma Świętego Natan powiedział do Dawida: „W pewnym mieście było dwóch ludzi, jeden był bogaczem, a drugi biedakiem. Bogacz miał owce i wielką liczbę bydła, biedak… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 18:46
Reply to  mateusz

Mateuszu- a mnie pociesza ten fragment. Czytając natknęłam się na niego. Może to słowa pocieszenia, które będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości? ”Zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe”. Chciałabym, aby było to przymierze z tym właśnie człowiekiem.

mateusz
mateusz
03.07.14 18:53
Reply to  Zofia

Jakie to piękne, że Bóg swoim słowem kieruje pocieszenie do każdego z nas. Wszyscy mogą w nim znaleźć kierowane słowo specjalnie do niego. Ojcze Nasz bądź uwielbiony za to, że nas tak kochasz!

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 18:58
Reply to  mateusz

Myślisz, że Bóg w ten sposób do mnie przemówił? Byłabym najszczęśliwszą osobą! 🙂

mateusz
mateusz
03.07.14 20:09
Reply to  Zofia

Oczywiście. Przecież Pismo Święte to Jego Słowo kierowane do nas i powinniśmy je odnosić do swojego życia. Takie jest moje zdanie.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 20:47
Reply to  mateusz

Bo wiesz, konsultowałam to z innymi ludźmi i zdziwiła mnie ich opinia- uznali, żebym nie wierzyła w takie rzeczy, bo to nieprawda i że nawet zły może być w to zamieszany 🙁 Trochę zbiło mnie to z tropu, bo chciałabym, aby ten człowiek został moim mężem, o ile to zgodne z wolą Boga.

magda
magda
03.07.14 21:37
Reply to  Zofia

Witajcie kochani a czy z tym Słowem Bożym to nie jest tak że słuchamy i przyjmujemy do siebie to co chcemy usłyszeć.czy to uczucie do chłopaka sobie sama wymyśliłam?, dlaczego On w moim sercu tak się „rozgościł” Ja mam ostatnio podczas odmawiania NP dziwne „jazdy” taką ciemność duszy.modlę się o siłę i pokorę ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam. zaczynam wątpić w sens i intencję, którą noszę sercu.Wczoraj odmawiając różaniec przed obrazem Matki Bożej i wystawionym Najświętszym Sakramentem miałam takie uczucie „że zaraz zwymiotuje”, było mi tak niedobrze, brakowało powietrza, myślałam że zemdleje. ostatnimi resztkami sił dokończyłam różaniec. musiałam wyjść… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
04.07.14 06:32
Reply to  Zofia

Ja czytałem o takich ludziach, którzy np każdego dnia otwierają Pismo Święte na dowolnej stronie i tam szukają wskazówek dla siebie.

mateusz
mateusz
04.07.14 06:37
Reply to  Zofia

Jasne Madziu, że modlimy się za Ciebie. Trzymajmy się razem zgodnie ze słowami św Pawła Apostoła „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe”.

lulu
lulu
04.07.14 08:34
Reply to  Zofia

Bóg nikogo nie zmusi do kochania kogoś, to by było niesprawiedliwe. Jeżeli kogoś kochacie to mu to powiedzcie, ale jeśli ta druga osoba powie wam, że was nie kocha i nie chce z wami być to trzeba to uszanować. Prawdziwa miłość szanuje wolność drugiego człowieka. Taki jest Bóg, kocha nas, my możemy Boga odrzucić, grzeszyć, ranić Go, ale on na nie zmusi żebyśmy się zmienili, żebyśmy Go pokochali, tylko czeka, jak ojciec czekał na syna marnotrawnego. Nie ma sensy modlić się o czyjąś miłość, można modlić się o uzdrowienie z nieodwzajemnionej miłości. I jeszcze jedno, pewnie teolog mówił, że jeżeli… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 22:02
Reply to  Zofia

Madziu, moja sprawa ciągnie się długo ponad rok- tyle nie jesteśmy razem. Myślę, że większość spraw sercowych to sprawy długofalowe. Czasem potrzeba czasu, aby Bóg przemienił serce tej drugiej osoby, nasze także. Zdziwiłabym się więc, gdyby coś zmieniło się w moim przypadku już teraz. Niektórzy kilka lat czekają. Różnie to bywa. Cierpliwość i oddanie relacji w ręce Boga są więc kluczem. 🙂

Zuzanna
Zuzanna
03.07.14 20:14
Reply to  mateusz

Mateuszu, zanim zaczełam nowennę też ciagle sie modlilam, ale to byl zwykly rozaniec. Doświadczylam wielu przykrosci. Z Pawłem bo tak ma na imie nie jestem juz 2 miesiace. Podczas zwyklych rozancow doswiadczalam różnego rodzaju duszności, poczucie bezsensu. Codziennie jest czas kiedy nie mam siły. To szatan, który cieszy się z tego , że tracimy nadzieje, Kiedy juz zupelnie sie poddaje biore różaniec i po prostu krzycze żeby odszedł ode mnie. Często kiedy tak robie za kilka minut dzieje sie cos dobrego. Nigdy się nie poddawaj. Walcz. Jestem z Tobą. Pomodle się za Ciebie ! Bóg jest zawsze przy Tobie a… Czytaj więcej »

Zuzanna
Zuzanna
03.07.14 20:20
Reply to  mateusz

W czasie kiedy się modlę mój chłopak był dla mnie okropny. Miał mnie dosyć. Nie chciał mnie. W nerwach wyzwał mnie…W pewnym moemncie pomyslalam, ze to na prawde juz koniec. Naprawde nie bylo widac ani cienia szansy. Uwierz mi, że warto się modlić !

mateusz
mateusz
04.07.14 06:40
Reply to  Zuzanna

Całym sercem dziękuję za Twoją modlitwę Zuziu. Dziękuję również Magdzie P. za wpisanie intencji. Bóg wam zapłać.

magda
magda
03.07.14 21:42

Zuziu.przeczytałam twój wpis do Mateusza zanim wysłałam swój o ciemności duszy i zwątpieniu. Boże niech Ci Bóg błogosławi za te słowa.:)

magda
magda
03.07.14 22:09

Kochana ja wiem że czas jest potrzebny, ale we mnie tyle lęku.znowu czekanie która to już moja relacja na czekanie..aż ktoś się zmieni, dojrzeje…ciągle czekam. po ostatnim związku długoletnim gdzie też ciągle z miłością czekałam na cud zmiany w odpowiedzi dostałam cierpienie, rozczarowanie i kolejną samotność… jak tu zaufać na nowo? ile razy można „podnosić serce” ?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
03.07.14 23:33
Reply to  magda

Madziu, rozumiem Cię. Ja po raz drugi muszę czekać. Tzn. już nie czekam. Bóg wie, co robi. To jest ten etap w moim życiu, gdy oddaję całe swe życie w ręce Boga-On to wszystko jakoś poukłada. Bo cóż ja mogę? Nic. Modlić się, ufać, czekać. Oprócz samotności mam jeszcze inne problemy i jestem nieźle załamana. Mam nadzieję, że i dla mnie zaświeci słoneczko. :

magda
magda
04.07.14 09:02

Mateuszu za intencję proszę bardzo całym sercem jestem z Tobą i Natalią:) dziś byłam na mszy jak co rano i ofiarowałam ją za Ciebie i Natalię. modlę się o siłę dla Ciebie i wytrwałość. o prawdę która będzie dla Ciebie wyzwoleniem zgodnym z Wolą Pana Naszego. miłego dnia

mateusz
mateusz
04.07.14 09:47
Reply to  magda

Jejku dziękuję Ci bardzo, bardzo mocno. Chyba jakiś zbieg okoliczności bo ja również byłem dzisiaj rano na mszy. Również całym sercem jestem z Tobą i obiecuję Ci codzienną modlitwę w Twojej intencji Magdusiu. Polecam Tobie, Zosi, Zuzi i wszystkim cierpiącym stronę Skrzynka Modlitwy. Tam można zostawiać swoje intencje, w których modlą się różne wspólnoty. Powierzyć je Temu, który nas nigdy nie odrzuci, lecz pragnie uleczyć nasze rany, wyrwać nas z grobu samotności. Nie poddawajmy się choćby wszyscy mieli nas za szaleńców. Bo miłość to takie pozytywne szaleństwo. Dziś na mszy właśnie ksiądz powiedział, że Bóg nas tak ukochał, co przejawiło… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
04.07.14 18:55
Reply to  mateusz

I jeszcze dzisiejsza Ewangelia według św Mateusza o powołaniu Mateusza 🙂

magda
magda
04.07.14 09:07

Lulu ja zrobiłam wszystko co było w ludzkiej mocy do wykonania w moich sercowych „kłopotach” pozostałą przestrzeń zostawiłam wybrankowi serca jego decyzji i przede wszystkim Matce Bożej i Jezusowi.ja mogę się tylko modlić i ufać w Wolę NIEBA.

lulu
lulu
04.07.14 13:07
Reply to  magda

Nie istnieje wola nieba co do tego czy będziesz razem z wybrankiem serca czy nie. To tylko zależy od ciebie i od wybranka twojego serca. Nie zawsze wybranek twojego serca będzie chciał tego samego co ty i ma do tego prawo. Taka jest cena wolności. Jeśli zrobiłaś wszytko co było możliwe do wykonania, to dobrze, ale jeśli to nie przekonało twojego wybranka serca to trzeba odpuścić.

magda
magda
04.07.14 09:13

Zosieńko czy mogę Ci jakoś pomóc w Twoich kłopotach?modlę się za Ciebie. za nas wszystkich. może wspólnie zaradzimy załamaniu? Zosiu masz rację może nie trzeba czekać tylko bardziej ufać i z pokorą oddać swoje życie Bogu. pozdrawiam

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 13:52
Reply to  magda

Madziu, mój problem jest dość złożony. Trudno o tym pisać, ale skrótowo spróbuję. Wszystko zaczęło się od czasu, gdy rozpoczęłam odmawianie NP i zaczęły się trudności, brak porozumienia z moim chłopakiem. Po miesiącu od zakończenia 1 NP zostawił mnie. Następnie zaczęły się problemy rodzinne- w grę wchodziły i nadal wchodzą nałogi, rozwody itd. Następnie problemy zawodowe, dość poważne i… tym samym nie mam już naprawdę nic. Czasem nie mam ochoty wstać z łożka. Tylko modlitwa mnie ”reanimuje” i dodaje sił do dalszej walki, którą jestem już zmęczona. Trwa to już dość długo, mam na myśli te problemy, ponieważ samo moje… Czytaj więcej »

mateusz
mateusz
04.07.14 10:12

Utworzyłem stronę na fb „Wiara, Nadzieja, Miłość” zachęcam do lajkowania

mateusz
mateusz
04.07.14 10:29
Reply to  mateusz

dla ułatwienia w znalezieniu: Zdjęcie profilowe to serce z dłoni

magda
magda
04.07.14 10:55

Mateuszku 🙂 taki słodziak Boży z Ciebie. Serduchem jestem z nami wszystkimi, którzy są smutni na duszy. Wierzę,że Bóg daje nam lekcje pokory w tym doświadczeniu. Gdyby nie mój smutek nie poznałabym tak cudownych Bożych Aniołków jak WY Chwała Panu za WAS:) Propozycja wspólnej modlitwy o 15 – super pomysł. MELDUJĘ GOTOWOŚĆ 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 11:33
Reply to  magda

Aż miło mi się zrobiło na sercu po przeczytaniu Twojego postu Madziu 🙂 Nikt jeszcze tak miło o mnie nie powiedział 🙂 Aż nawet taka myśl mnie przeszła, że chyba nie jestem godzien takiego określenia… Dziękuję Ci za to z całego serca, jak również za dołączenie do modlitwy 😉 Tak masz rację Pan Bóg daje nam lekcję, ale też posyła nam takie Anioły aby nas umacniać. Jezusa w Getsemani też umacniał Anioł posłany przez Ojca. Dziękuję Bogu za to, że was poznałem. 🙂

mateusz
mateusz
05.07.14 07:21
Reply to  magda

Dziękuję Ci za to określenie jeszcze raz i za zdrobnienie mojego imienia, tak rzadko słyszę je w tej formie. Tego mi było trzeba.

Jolanta
Jolanta
04.07.14 11:01

Droga Magdo,Mateuszu,Zosiu:)Czytam wasze posty i jestem całym sercem z Wami bo sama mam podobne do Was doswiadczenia.I gorąco Was zachęcam do przeczytania książki:Moc uwielbienia jeśli oczywiście jej nie znacie.Mi baaaaardzo pomogła a myślałam że tyle juz wiem o Bogu i jego działaniu.TA książke zresztą polecam każdemu poszukującemu!pozdrawiam Was serdecznie:)

mateusz
mateusz
04.07.14 11:35
Reply to  Jolanta

I Ciebie zapraszamy jeśli chcesz do naszej dzisiejszej modlitwy. Nigdy nas za wielu 🙂 Wspólnie uwielbijmy dziś Jezusa

magda
magda
04.07.14 13:05

oj godzien godzien jesteś:) dajesz dobro i otuchę pochodzącą z Ducha Świętego tym którzy tego potrzebują w danym momencie życia. Pamiętaj, że są ludzie którzy się karmią słowem i świadectwem jak chlebem duchowym. dajesz dobro i ono wraca zawsze do Twego serducha:) do „zobaczenia oczami serca” o 15:) niech Jezus będzie z nami.:)

mateusz
mateusz
04.07.14 13:31
Reply to  magda

Magdusiu czuję się taki doceniony :))) do zobaczenia 🙂 już nie mogę się doczekać naszego „spotkania”

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 13:33
Reply to  mateusz

Kochani, ja także dołączam do naszego ”spotkania” o 15:00. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 13:37
Reply to  Zofia

Mateuszu, z całego serca dziękuję Ci za napisanie intencji dotyczącej mojej osoby. Ja także modlę się za Ciebie, a także za Madzię i osoby, które dołączają do tego wątku.

mateusz
mateusz
04.07.14 14:34
Reply to  Zofia

Proszę bardzo Zosiu chciałem choć tak wam ulżyć dziewczynki 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 15:13
Reply to  mateusz

Mateuszu, ja też ostatnio zapalałam świeczkę w Twojej intencji. Pewnie kojarzysz tę stronę. 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 15:34
Reply to  Zofia

Tak tak 🙂 pewnie masz na myśli światło w Fatimie?

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 15:36
Reply to  Zofia

Tak, tak. 🙂 To ta strona.

mateusz
mateusz
04.07.14 14:33
Reply to  Zofia

super 😉

Danuta
Danuta
04.07.14 13:59

Dołączam również do modlitwy o 15 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 14:35
Reply to  Danuta

Bardzo się cieszę 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 15:36

Z całego serca dziękuję Wam za dzisiejszą wspólną modlitwę. Dziękuję za to, że mogliśmy razem w godzinie śmierci Jezusa towarzyszyć mu w jego opuszczeniu i modlić się razem z Nim i do Niego. JEZU UFAM TOBIE!

Lucyna
Lucyna
04.07.14 19:04

Proszę o modlitwę za mnie mojego męża,moich rodziców i moich kochanych dzieci ,o łaski zdrowia dla Nas o pracę dla moich dzieci bardzo proszę żeby się skończyły problemy.Bóg zapłać.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
05.07.14 19:54
Reply to  Lucyna

Lucynko, pomodliłam się. 🙂

magda
magda
04.07.14 19:09

Kochani cudowny dzień spędzony na wspólnej modlitwie – byłam wtedy nad rzeką i jak wybiła 15 zerwał się taki ciepły delikatny wiaterek – pomyślałam wtedy,że każdego z nas Duch Święty obejmuje swa miłością i by ta wspólna modlitwa unosiła się do Boga jak woń kadzidła z uwielbieniem. Boże jak cudnie:) w obecności Boga i ludzi modlących się tak gorącymi sercami aż chce się skoczyć do nieba i przytulić do Jezusa i Maryi 🙂 dziękuję z całego serducha 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 20:26
Reply to  magda

Cieszę się, że miałaś tak cudowne przeżycia. Mnie również było lżej modlić się wiedząc, że nie jestem w tym sam. To takie wspaniałe uczucie wiedząc, że łączą się serca na wspólnej modlitwie. Dziękuję wam za dzisiaj z gorącymi pozdrowieniami Wasz Słodziak Boży 😉

magda
magda
04.07.14 19:38

Zosieńko Kochana. Pomalutku.Czuję że mogłabym Ci napisać podobnie.Czasem wszystko się wali na raz. Jeśli chodzi o „zmywanie brudu”i to jak opisujesz niespełnione nadzieje,zranienia szczególnie przez bliskie nam osoby.Ty nie możesz czuć się winna że czujesz tak a nie inaczej. Zawsze będzie bolało i wzbudzało emocje gdy osoby, które kochamy nas ranią.a gdy są to rodzice powinni nam dać wsparcie i bezwarunkową miłość zawodzą rodzi się bunt i nieumiejętność przebaczenia.z jednej strony ich kochamy a z drugiej mamy wyrzuty sumienia że tak o nich myślimy.Jak piszesz o swoim dzieciństwie – ja też miałam „jazdy” w domu. rozwód rodziców, pijaństwo ojca i… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 19:55
Reply to  magda

Tak, w moim przypadku też jest to nałóg alkoholowy. Mój tata był już na terapii, ale najdłużej w abstynencji wytrzymał 8 miesięcy. Modliłam się i nadal to czynię- w intencji oswobodzenia go z więzów alkoholu. Mam tyle do omodlenia, że już nie wiem o co się modlić, co ważniejsze, a co nie… Raz zamierzałam modlić się ogólnie do MB Rozwiązującej węzły o rozwiązanie tych węzłów, które wymagają jako pierwsze interwencji Jezusa. Ale zaprzestałam, bo 1 nowenna to jeden węzeł, więc czy ja mogę modlić się tak ogólnie? No i jeszcze jedna sprawa, która mnie bardzo, ale to bardzo boli- mój… Czytaj więcej »

Agnieszka
Agnieszka
04.07.14 20:10
Reply to  Zofia

Zosiu. Jak chłopak zostawił przez takie coś to nie był wart, bo gdyby się pojawiły jakieś problemy to by i tak zostawił. Mnie mój eks zostawił po tym jak dowiedział się, że mam nerwicę lękową. Z poczatku bardzo to przeżywałam, ale teraz widzę, że tak miało być, bo w ogóle nie dawał mi wsparcia, bo w związku trzeba być na dobre i złe, a nie tylko jak jest dobrze.

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 20:23
Reply to  Agnieszka

Agniesiu, właśnie nie wiem, czy tak się zwyczajnie złożyło czy spowodowane to było nałogiem.

lulu
lulu
04.07.14 21:28
Reply to  Zofia

Zosiu Magda napisała ci, że to ty powinnaś pójść na terapię DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików), możesz mieć tzw. syndrom DDA wynikający z twoich przeżyć w dzieciństwie. Taka terapia jest bezpłatna w ośrodkach leczenia uzależnień. Nie zawsze trzeba iść na terapię, czasami można sobie poradzić samemu, poszperaj w internecie jest dużo materiałów na ten temat. Zosiu jeżeli chodzi o intencje twoich modlitw to poradzę ci, żebyś zostawiła to wszystko i modliła się za siebie o uzdrowienie. To co teraz robisz, modlisz się za innych, współczujesz wszystkim, jest jednym z objawów syndromu DDA jeśli w rodzinie pełniłaś rolę tzw. bohatera. Chłopak pewnie… Czytaj więcej »

lulu
lulu
04.07.14 21:32
Reply to  lulu
Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 21:45
Reply to  lulu

Lulu, kochana, masz rację- rozpocznę NP w intencji mojego uzdrowienia wewnętrznego. Mój tata jest alkoholikiem, to prawda, ale patologii nigdy nie było, bo był tzw. ”cichym alkoholikiem”. Pił sam np. przez dwa tygodnie, potem znowu normalne życie. Po jakimś czasie ponownie wracał do tego itd. Były kłótnie, to prawda, ale bijatyk i typowej patologii nie.. Ogólnie boję się związków. Jestem bardzo młodą osobą, a już z takimi ciężkimi doświadczeniami. Wiem, że nie można oceniać wszystkich jedną miarą, ale istnieje we mnie pewna blokada- boje się zaufać. Boję się, że ktoś skrzywdzi mnie, że będzie taki sam jak tata, że będą… Czytaj więcej »

lulu
lulu
04.07.14 21:57
Reply to  Zofia

Zosiu teraz najważniejsze jest twoje uzdrowienie, Jezus cię uzdrowi czy poprzez terapię, czy bezpośrednio i będziesz jeszcze szczęśliwa i kochana 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 21:49
Reply to  lulu

Wiem że to wszystko pogmatwane. Może piszę niezbyt składnie i po kolei, ale myślę, że zrozumiecie. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 21:11
Reply to  magda

Madziu, chciałabym Ci podziękować, bo twój komentarz pocieszył mnie, niesamowicie. Jak dobrze, że istnieje to forum, gdzie możemy dzielić się przemyśleniami, problemami i w dodatku otrzymujemy wsparcie, którego czasem bliscy ludzie nam skąpią…

magda
magda
04.07.14 19:51

mam pytanie dotyczące NP czy można odmawiać dwie NP w tym samym czasie?a co z intencjami? oczywiści 2 różne.. 🙂

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 19:56
Reply to  magda

Madziu, ja kiedyś odmawiałam 2 NP jednocześnie. 🙂

mateusz
mateusz
04.07.14 19:56
Reply to  magda

Jeśli dasz radę to chyba tak

magda
magda
04.07.14 21:43

Zosiu wierzę,że jest Ci ciężko znam te emocje i uczucia co nami targają w duszy. nie chcę się tu wymądrzać lub radzić Ci co masz zrobić ale polecam poszukać terapii DDA nie wiem gdzie mieszkasz ale są poradnie bezpłatne. sama borykam się z pewnymi cechami DDA które utrudniają mi życie i relacje z ludźmi. ale to jest do przepracowania i może warto zainwestować na pierwszym miejscu w siebie. Rozpocząć od samej siebie bo my DDA mamy tendencję do „ratowania wszystkich tylko nie siebie”, a chłopak który wcześniej pisał a potem jak powiedziałaś prawdę odszedł to ….nie będę kończyć! nie chcę… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 22:01
Reply to  magda

Madziu, nie mam z nim kontaktu ponad rok. Od tamtej pory nie napisał. Nie odpisał nawet na moje wiadomości. Podobno nawet miał kogoś, być może nadal ma. Nie mam pojęcia. Można różnie rozpatrywać tę sprawę, ale… czy jeśli kocha się kogoś, to zostawia się tę osobę, bo ma takie problemy, a nie inne? Niektórzy serio mają jeszcze gorszą sytuację w domach niż np. ja, a zdarza się, że nie są zostawiani przez ukochane osoby. To już chyba zależy od charakteru. Może doszedł do wniosku, że mam skłonności jak tata i po co ma się męczyć w przyszłości z taką kobietą?… Czytaj więcej »

lulu
lulu
04.07.14 22:06
Reply to  Zofia

Zosiu zapomnij o nim, idź spać, a od jutra zatroszcz się o siebie 🙂

magda
magda
04.07.14 21:58

Zosiu nie przejmuj się. to co przeżywamy trudno opisać. Lulu dobrze Ci napisała. 😉 pozdrawiam

magda
magda
04.07.14 22:13

Zosiu przechodziłam to samo. Zawsze byłam,opiekowałam się nim jego rodzina itp.. oczekiwał ciągłej pomocy. Ja byłam tą która zawsze wszystko musiała rozumieć, współczuć. Dawać wsparcie – a ja tego nigdy od niego nie dostałam. On mówił,że mnie kocha ale gdy go potrzebowałam byłam sama.teraz wiem dlaczego tak długo tkwiłam w takim chorym związku który mnie niszczył ale potrzebowałam 6 lat. Ty jesteś młoda i nie jesteście zaledwie rok. nie marnuj czasu tak jak ja. zajmij się sobą i swoim życiem. a to co kiedyś raniło nie będzie miało takiej siły oddziaływania. Życzę Ci z całego serca siły byś uwierzyła że… Czytaj więcej »

Zofia
Aktywny
Zofia (@zofia)
04.07.14 22:16
Reply to  magda

Madziu, intencję sformułować: ”w intencji uzdrowienia wewnętrzenego?” czy w inny sposób? 🙂

mateusz
mateusz
05.07.14 07:09
Reply to  Zofia

Na pocieszenie

Uwolnię z niewoli lud mój izraelski, odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jeść z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem, mówi Pan, twój Bóg.

magda
magda
04.07.14 22:29

Zosiu sama musisz sobie odpowiedzieć w sercu co w Tobie potrzebuje uzdrowienia ale wydaje mi się, że to dobry początek 🙂 ja często proszę Jezusa by uleczył wszystkie rany mojej duszy i mojego ciała od dzieciństwa do dnia dzisiejszego. jakoś mi ta modlitwa pomaga bo zapraszam Jezusa do tych miejsc w moim życiu które szczególnie były trudne bądź są nadal. powodzenia 🙂

mateusz
mateusz
05.07.14 07:05

Serdecznie zapraszam do polubienia na facebooku strony dla nieszczęśliwie zakochanych zwłaszcza Was Madziu, Zuzanno, Zosiu oraz wszystkich chętnych. Strona nazywa się Samotne serca biją w nas.

magda
magda
05.07.14 08:52

Dzień Dobry Mateuszku:) jak masz życzenie mogę tak do Ciebie pisać. 🙂 mi też miło jak mówisz do mnie Magdusiu.oj tak nam tego potrzeba. ja dziś na mszy się troszkę popłakałam bo czasem wydaje mi się,że ta nadzieja która raz jest a za chwilę tyle wątpliwości i brak wiary przychodzi jak burza i rozrywa na kawałki to co posklejam…