NOWE FORUM nowenny pompejańskiej

Zapraszamy na nasze forum dyskusyjne poświęcone różańcowe, a szczególnie też nowennie pompejańskiej. Powstało ono po to, by ułatwić dyskusję i wymiany myśli, co nie jest najwygodniejsze poprzez system komentarzy pod artykułami. Dla ułatwienia założyliśmy prosty adres: www.zywyrozaniec.pl

Zapraszamy na forum!

Forum nowenny pompejańskiej i żywego różańca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiadom o
Sylwia
Gość
Sylwia

Witam wszystkich! Tak naprawdę chciałam wpisać się 31. października, wtedy to bowiem zakończy się moja NP, moja pierwsza! Chciałam sie podzielić wtedy, jak ją przeżywałam, ale cóż zaszkodzi podzielić się tymi emocjami już dziś? Jest mi czasami lekko, czasami przez łzy zmawiam kolejne tajemnice, ale zawsze znajdę czas na różaniec! W sobotę ponadto uczestniczyłam w nabożeństwie do św. Rity u augustianów w Krakowie. Modlitwa przynosi mi radość i ukojenie, i cieszę się, że jest mi i nam dana taka łaska, bo nawet gdyby moja intencja się nie spełniła, to będę zadowolona z siebie, że spróbowałam, że chciałam, że sprawiałąo mi… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Trafiłam tu przypadkiem, nie jestem jeszcze zbyt ufna, ale mam szczere pytania i proszę Was, niejako przewodnika o odpowiedzi, ponieważ jeszcze nie wiem zbyt wiele o NP. -Czy decydując się na Nowennę, można mieć do Boga jedną czy wiele próśb? Wiem, że nie jest to koncert życzeń, ale przez przypadek dowiedziałam się o NP i być może Bóg chce mi pokazać inną drogę, dzięki której mo pobłogosławi, może cały czas wszystkie starania z mojej strony nie są tym czego On chce? -Czy prośba musi mieć wymiar duchowy? Np. zdrowie, szczęście, ukojenie? Czy może to być bardziej przyziemny… materialny charakter? Nie… Czytaj więcej »

Rosa
Gość
Rosa

Mieliscie moze kiedys tak, ze modliliscie sie o cos, ale nie wiedzieliscie dlaczego? Mimo to, ze wokol mnie zmieniaja sie sytuacje, perspektywy, kazdego wieczora cos przyciaga mnie do odmawiania Nowenny Pompejanskiej w okreslonej intencji. Zawsze jak mam chwile czasu automatycznie przeszukuje strony internetowe na temat modlitw, sensu ich odmawiania; spisalam do zeszytu rozwazania rozancowe. Jakos tak samo wyszlo, ze rozwazania dotyczyly wszystkich 4 czesci. : ) Co prawda nie widze zadnych lask. Nie wiem co o tym myslec. Czy ta intencja jest moim powolaniem? Moglby mi ktos to wyjasnic? Bardzo rosze. : (

Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

Mialam taka sytuacje 3 lata temu. Ciagle myslalam o pewnej osobie i nie dawalo mi to spokoju. Przez kilka tygodni ignorowalam te mysli, ale w koncu „poddalam sie” i poniewaz nie wiedzialam juz co mam robic, to zaczelam sie modlic w intencji tej osoby. I tak sie modle za ta osobe do dzis. Wtedy okazalo sie, ze ta osoba miala powazne problemy i te problemy sa do dzis. Pytalam sie ksiedza, ktory mnie zna od lat, skad mi sie to wszystko wzielo. Ksiadz odpowiedzial, ze jezeli ktos modli sie i stara sie zyc wedlug przykazan, to wtedy bardziej otwiera sie… Czytaj więcej »

AnnaS
Gość
AnnaS

Kiedy dowiedzałam się o Nowennie postanowiłam się nawrócić i odmawiać różaniec. w dzieciństwie bardzo lubiłam chodzić do kościoła i modlić się ale w jako nastolatka oddaliłam się od Boga niestety.Pewnego dnia kiedy odłożyłam rózaniec zapukał ktoś(nie powiem szczegółu) z najgorszą nowinąwmoim życiu, stało się najgorsze spełnił się najgorszy koszmar mojego życia. Zaczęłam więc Nowenne Pompejańską w intencji rozwiązania problemu, mimo że jest to sytuacja beznadziejna bo nie ma szans żeby wyjść z tego cało:(
Mam siłę i skończę ją bo modlitwa sprawia mi przyjemność i przynosi ulgę, ale na prawdę nie wiem co będzie.
czy ktoś miał taką sytuację bez wyjścia?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

7 konczę nowennę. Modliłam się o zdrowie niestety jak na razie nie ma poprawy a nawet bywało gorzej podczas odmawiania nowenny. Jednak otrzymałam inną łaskę o którą nie prosiłam jednak miałam ją w głowie gdyż związana jest również z moim stanem zdrowia, mianowicie praca. Jest promyk nadziei, nie jest to praca zgodna z moimi kompetencjami i nie jest na stałe jednak bardzo jej teraz potrzebuję i Ufam Maryi, że tak właśnie ma być. Pod koniec odmawiania Nowenny wzmogło sie we mnie zaufanie do Maryi, jestem bardziej spokojna i tak jakby powoli godzę sie z niespełnionymi marzeniami, jednak ciągle wierzę, że… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Agnieszko najważniejsze jest, że ufasz. Ufającym Pan Bóg wynagradza i chociaż nie zawsze daje nam to o co się modlimy to z całą pewnością daje nam to czego potrzebujemy. Trudne to do zrozumienia w ludzkim wymiarze ale zdajmy się na Tego który wie co dla nas dobre. Pozdrawiam Cię Agnieszko.

Joasia
Gość
Joasia

Witajcie. Odmawiam NP pierwszy raz. Dziś minął 14 dzień. Dziś właśnie był trudny dla mnie dzień bo ciągle czułam roztargnienie, senność, ale dotrwałam do końca. Przyznam, że nie jest mi łatwo. Wyciszyłam się, stałam się spokojna. Zaczęłam się modlić za dusze w czyśćcu cierpiące oraz za jednego księdza. „Coś” mnie pcha w modlitwę. Myślę,że to działanie Matki Bożej. Proszę Was wszystkich o wsparcie mnie modlitewne w tej nowennie. Pozdrawiam wszystkich

Bożena
Gość
Bożena

Witam Was niedawno skonczyłam odmawiać Nowennę Pomejanską ,,prosiłam Matkę Bożą o rozwiązanie sprawy z ktorą borykałam sie ponad 2 lata.I stał sie cud kochani:)Bpg rozwiązał moj problem na swoj sposób oczywiscie a ja tak strasznie sie cieszę i dziękuje Panu nieustannie.Przez te nowennę zblizyłam sie do Boga i juz nigdy nie zejdę z tej drogi .Moj kochany Jezus jest przy mnie kazdego dnia ,czuje to ,zaprosiłam go do mojego zycia ,a On zaszczyca mnie nieustannie swoja obecnoscią.Nie rezygnujcie moi kochani,nie poddawajcie sie tylko zaufajcie Panu Jezusowi bez zastrzeżen -ŻADNYCH! a zobaczycie co zacznie sie dziać w waszym życiu:)Niech was Bog… Czytaj więcej »

Sylwia
Gość
Sylwia

Witam wszystkich ponownie! W piątek, tj. 5 października skończę część błagalną NP. Jest to w dzień wspomnienia św. Faustyny Kowalskiej. Nie wyliczałam specjalnie modlitwy Nowenny, ale tak wyszło, także to, że przez cały miesiąć różańcowy będę w szczególny sposób czczciś Matkę Bożą. Odkąd modlę się nowenną, czuję się taka lekka na duszy i radośniej patrzę na świat, chociaż czasami moje serce, o uleczenie którego sie modlę, zaboli. Ale to Matka Boża, jak napisali moi przedmówcy, odbiera ten ból i żal, umniejsza cierpienia! Przyznam się, że bałam się, że nie znajdę czasu na odmówienie 3 tajemnic różańca dziennie, ale teraz znajduję… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Nadszedł 9 dzień odmawiania przeze mnie NP. Modlę się w intencji pracy dla męża -stracił ją już po raz 2 w tym roku. Ja ze swojej zostałam zwolniona wcześniej więc od listopada zostaniemy bez środków do życia. Miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o NP, choć Różaniec św. jest moją ulubioną modlitwą i odmawiałam go codziennie (nie zawsze 3 części, czasem 2 lub 1). Kiedy mąż jeszcze pracował prosiłam Maryję aby pomogła znaleźć mężowi lepiej płatną pracę lub by dostał podwyżkę w tej, w której był zatrudniony. A tu ani podwyżki ani lepszej pracy tylko zwolnienie. To był dla nas szok,… Czytaj więcej »

Mikunia
Gość
Mikunia

Witam. Odmawiam NP po raz drugi . Codziennie znajduję czas, by w spokoju i skupieniu pomodlić się do Matki Bożej. Czasami robię to również w drodze z pracy. Nowenna wprowadziła spokój w moje życie. Powierzyłam Maryi swoje troski i jest mi łatwiej się z nimi uporać. Warto się modlić w ten sposób. Myślę, że jak skończę tę nowennę, rozpocznę kolejną. Ufam Maryi. Pozdrawiam serdecznie smile

maria
Gość
maria

odmawiam trzecią NP ,każdą w innej intencji.Pierwsze odmawiałam o laski potrzebne moim synom.Patrzę na ich życie z perspektywy kilku miesięcy,może nie uprosiłam łaski oczekiwanej,ale otrzymali łaski najbardziej im potrzebne.Sa innymi ludzmi,kiedy patrzę na nich wiem kto ma ich w swojej opiece,kto i ch prowadzi.obecną odmawiam we własnej intencji ,spokoj duchowy jaki mam ,pozwala mi inaczej patrzeć na moje cierpienie k

alectwo, pozwala wybaczać to co kiedyś było niedopomyślenia.Życie z różancem ,życie
z Matką Bożą jest łatwiejsze prostsze .Pozdrawiam

Asia
Gość
Asia

Takze trafilam na modlitwe pompejanska dzieki jakiemus forum, gdzie dziewczyna pisala o swoim swiadectwie, oczywiscie zostala wysmiana, ale ze ja jestem wierzaca i praktykujaca Katolicza zainteresowalam sie, poszukalam i zaczelam odmawiac, na poczatku nie zrozumialam i przez kilkanascie dni odmawialam jeden rozaniec,rano 10,popoludniu 10 i wieczorem 10, bylam zapracowana i nie wczytalam sie w tekst. Zorientowalam sie po kilkunastu dniach i zaczelam od nowa, juz prawidlowo. Otoz…Maryja wysluchala moich prosb, zeslala mi Aniola w postaci Pewnej Pani ktora mi pomaga i wspiera, a egzaminy zdalam bez problemu, a mialam ich 15 sztuk, modlilam sie o szkole, a ta Pani pracuje… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Miałam podobnie, mamie obrywało sie najbardziej, byłam bardzo agresywna i najgorsze jest to że nie panowałam nad sobą…..jedną nowenne przerwałam nie wytrzymałam ale drugą ukończyłam. To diabeł szaleje…trwaj na modlitwie. Wszystkiego dobrego!

bożenka
Gość
bożenka

Witam serdecznie wszystkich. Właśnie odmawiam 4 N. P. Modlę się o przemianę serca męża , idzie mi fatalnie. W domu same problemy, mąż robi się agresywny w stosunku do dziecka, opadam z sił. Nie znajduję spokojnej chwili na modlitwę. Najczęściej modlę się w drodze z lub do pracy, lub wieczorem, kiedy dziecko zasypia oglądając bajki, co gorsza jestem rozkojarzona, czasem nie wiem, która to dziesiątka i zaczynam od nowa. W pracy mam problemy, brak mi sił. W 3 N. P. prosiłam o dobrą pracę. Jutro jak mi się uda dostarczę C. V. Jeżeli tak będzie Wola Boża to dostanę tą… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Szczęść Boże Odmawiam drugą NP i mam chyba moment załamania… sama modlitwa nie sprawia mi problemu, ale pojawiły się różne myśli, zwątpienie. Zastanawiam się czy moje życie powinno tak wyglądać, czy powinnam dalej tak żyć. Zniechęca mnie gdy widzę ludzi niewierzących, kórym powodzi się lepiej niż mi. Nie powinnam tak myśleć i z regóły tak nie myślę, ale dziwi mnie, że takim ludziom, wiele rzeczy się udaje. Zdaję sobie sprawę, że jest to działanie złego, po to abym przerwała odmawianie NP. W głowie gromadzą się różne myśli, lęki, brak nadziei na poprawę sytuacji… Zgodze nię z Asią, która nieco wyżej… Czytaj więcej »

Bozenna
Gość
Bozenna

Dziekuje Panu Bogu za te stronke, na ktora trafilam przypadkiem:) chociaz wiem ze nie ma przypadkow;)ostatnio miota mna, a ze w niedziele bylo Matki Bozej Rozancowej wiec Matki Bozej Pompejskiej zaczelam troche szukac i znalazlam nowenne pompejska:) poczytalam Wasze wypowiedzi i pomyslalam ze ja tez sprobuje .Wiec zaczelam nowenne od poniedzialku w intencji znajomego Ksiedza ,ktory bardzo potrzebuje wsparcia .Mam wiele intencji lecz ta wydala mi sie wazna.Nie wiem czy wytrwam ale bede sie bardzo starala.Pomodlcie sie za mnie.Bog zaplac

Maria
Gość
Maria

Nowennę zaczęłam 12 września, a więc dziś zaczęłam część dziękczynną.W pierwszych dniach odprawiania Nowenny wydarzyło się kilka nieprzyjemnych dla mnie rzeczy, ale to absolutnie mnie nie zraziło, bo właśnie wcześniej czytałam,że tak dzieje się prawie u każdego, kto zaczyna odprawiać NP.Najważniejsze jest jednak to, że zostałam wysłuchana już w I części Nowenny, a niepokojące mnie sprawy same się rozwiązują.Chcę zaświadczyć o niezwykłej dobroci Matki Bożej,Jej Najczulszym Sercu oraz powiedzieć, że w swoim trochę dłuższym życiu doświadczyłam ogromnej mocy różańca świętego, ponieważ Nowennę Pompejańską odprawiam po raz pierwszy.W moim życiu potwierdziło się to,że poprzez rózaniec można uprosić wszystko, co nie sprzeciwia… Czytaj więcej »

Roksana
Gość
Roksana

Dzis jest 13 dzien mojej Nowenny i zaczely sie trudnosci. Zaczelam sie bac, ze tak sie nastawie na otrzymanie okreslonej laski, ale pozniej nic z tego nie bedzie, ze nie zostane wysluchana. Nie potrafie uwierzyc w to, ze wszystko bedzie dobrze. Nie wiem jak sobie z tym poradzic. sad

bożenka
Gość
bożenka

Witam. Tak ciężko nie było mi jeszcze nigdy w modlitwie. Ta 4 N.P. to jak kamień u nogi dla mnie. Brak mi sił i ochoty. Ciągle jakieś problemy, w pracy. Teraz choroba dziecka. Dziś w końcu wyszłam z dzieckiem ze szpitala, pewnie gdyby nie moje naleganie dalej bym tam tkwiła. Nie miałam sił się modlić z płaczącym i chorym dzieckiem na rękach. Modliłam się dziesiątkami, bo na więcej nie był mnie stać. Nieprzespane noce i zmęczenie wzięły górę nad wszystkim. Nie poszłam na rozmowę o pracę. Nie wiem dlaczego tak wyszło. Zaczynam myśleć, że Bóg nie chcę abym ją dostała,… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Nie możesz się poddać, to zły próbuje wszelkimi sposobami Cię od Boga odciągnąć. Musisz zacisnąć zęby i dalej się modlić. I wierzyć, że wszystko się ułoży. Cierpliwości i ufaj Panu Bogu:)

Majka
Gość
Majka

Wiesz, jak przeczytałam Twój post to zaraz przypomniała sobie swoją sytuację. Odmawiałam NP w sierpniu i też dziwnym zbiegiem moje dziecko zachorowało na wirusa, który panuje wiosna i jesienią, rzadko latem. Też trafiłam z nią do szpitala. Pomyślałam, że to sprawka złego, chce abym zwątpiła w modlitwę. Nie dałam się. Kiedy weszłam do sali szpitalnej, gdzie miałam przebywać z dzieckiem na ścianie wisiał obrazek Jezusa z podpisem „Jezu ufam Tobie”. Wielokrotnie powtarzałam te słowa, czułam się lepiej.

bożenka
Gość
bożenka

Dziękuję Wam za słowa otuchy.
Mam nadzieję, że dostanę to, o co proszę. Może Pan i Matka Boża wybaczą to moje dukanie. Może w końcu moja droga będzie w górki a nie wiecznie pod.
Pozdrawiam serdecznie i proszę o modlitwę w mojej intencji.

Basia
Gość
Basia

Witam. Dzisiaj 7 dzień odmawiania Nowenny. Mnie również jest ciężko . W pierwszych dniach bolała mnie głowa. A dzisiaj czułam cały czas niepokój. Wytrwam i nie dam się szatanowi. Pomóżcie mi modlitwą.

Joasia
Gość
Joasia

Witajcie. Dziś jest dzień NP. Muszę się z Wami podzielić co się dzieje. Jest mi coraz trudniej odmawiać tę nowenne. Ukojenie i spokój uzyskuję dopiero w trakcie odmawiania 2 części różańca tj bolesnej. Wierzcie że jest ciężko. Nie wiem dlaczego nagle występuje we mnie złość, agresja. Jestem czasem odpryskliwa do męża, do mojej mamy. Coraz trudniej jest mi się zebrać na mszę święta, wręcz zmuszam się aby iść na mszę. Ale co najważniejsze, w trakcie mszy świętej „to coś złego i agresywnego” nagle zostaje mi zabrane. Odnoszę wrażenie, że im więcej się modlę z jednej strony potęguje się we mnie… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

witam Joasiu wiem, o czym mówisz. Ja jak się modlę to mam myśli typu… o ta osoba jest taka , a taka, niech ją… albo, że nie ma sprawiedliwości … lub, że kogoś Bóg pokarze. Napisałam kiedyś, że jak to jest, że ludzie doznają jakiś łask podczas modlitwy. Na mnie spadł łańcuch problemów, chorób, nieprzyjemności i przykrości w pracy, że nie wspomnę o dołku finansowym. Wszystko jakby na przeciw mnie. Czuje się sama, opuszczona. Ciężko mi się modlić, brak czasu. Dzień jest zdezorganizowany. Mam problemy z rzeczami, które przychodziły mi z łatwością. Przyjaciele mnie mnie opuścili, powiększyło się grono moich… Czytaj więcej »

annas
Gość
annas

Witaj Bożenko Ja też jak zaczęłam odmawiać różaniec spadły na mnie ogromne problemy. Az tak ogromne że nie wiem czy do końca zycia nie będą mnie dręczyć. Ale nie przestałam odmawiać różańca a zaczełam się więcej midlić, zaczełam NP w intencji rozwiązania naszych problemów.Dzieci mi tez chorują jednocześnie.( Wszystko się sypie…Mam nadzieję że trwasz w nowennie i nie przerwałaś, bo ja myślę jak przerwę to nic mi już nie zostanie a tak mam przynajmniej nadzieję że Najświętrza Panienka mi jeszcze pomoże. Czuję że doświadczam mocy złego bo wszystko załamało się jednocześnie. Dziś 21 dzień nowenny błagalnej i powiedziałam sobie że… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Trzymaj się i się nie poddawaj:) Modlitwa doda Ci siły.

Gosia
Gość
Gosia

Mam podobnie. Im więcej zaczęłam się modlić tym było coraz gorzej. I to w każdej dziedzinie. Aż mąż zaczął żartować – mamy problem z panią naczelnik w urzędzie i mąż powiedział: „Pomódl się za naczelniczkę, żeby długo pracowała to zaraz ją zwolnią”. To taki czarny humor ale coś w tym jest. Przynajmniej od jakiegoś czasu kiedy modlę się o zdawałoby się dobre rzeczy to dzieje się na odwrót. Np. modliłam się o błogosławieństwo w pracy dla męża to go zwolnili, o uratowanie ciąży to nie donosiłam, o pracę dla siebie (po zwolnieniu) nie otrzymałam itd. Nie modliłam się NP tylko… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Czytałam poprzednie wpisy i chciałam krótko powiedzieć, co myślę o tym, że prawie każdy zaczynający NP doświadcza różnych nieprzyjemnych sytuacji w swoim życiu.Piszecie Panie,że to zły próbuję odwieść czlowieka od modlitwy.Też tak myślę.Ale chyba jeszcze coś.Myślę, że Pan Bóg dopuszcza to na człowieka w tym celu, aby”wypróbować” go, łatwo bowiem jest trwać przy Panu Bogu, kiedy wszystko ” idzie jak po maśle”, kiedy się układa.Pamiętacie, jak było z Hiobem?Pan Bog zabrał mu wszystko, a Hiob mimo to nie zwątpił.A potem po tej próbie Pan bóg dał Hiobowi to co wcześniej stracił. i jeszcze dużo więcej.Ja często myślę, że człowiek wiele… Czytaj więcej »

Justyna
Gość
Justyna

Witam wszystkich, i zgadzam się z Martą w 100% Przytoczę Wam słowa ojca Fabiana: „Bóg nie dopuszcza na nas cierpienia ponad naszą miarę. Co więcej daje środki do tego, by je przezwyciężyć. Zły duch natomiast wyolbrzymia trudności i przekonuje, że nie damy rady. Cała tajemnica w tym, by nie upadać na duchu. W konsekwencji kryzys prowadzi nas zawsze do czegoś dobrego” Ja wiem, że łatwo tak powiedzieć w obliczu problemów każdego z nas, ale cierpienie otwiera przed człowiekiem nowe możliwości, uruchamia w nim nieprawdopodobne siły, przyjaciół zyskuje się uśmiechem, pogodą ducha. Jeżeli pokażemy innym naszą radość z pewnością pomoc otrzymamy.… Czytaj więcej »

Marta
Gość
Marta

Witam. Od 2 lat męcze się z nerwicą i fobią. Nie wychodze z domu, z nikim się nie spotyksm, na myśl że w święta mam jechać do rodziny wpadam w panikę. Tylko Maryja może mi pomóc! Problem w tym że ja nie potrafie odmawiać różańca. Szukam informacji w internecie i nie wiem jak te tajemnice sie dzieli, jaka modlitwe kiedy się mowi, jak i co pokolei. Czy każda tajemnica=odmówienie całego różańca czyli dziennie trzeba odmawiać 3 różańce? czy przy poszczególnych tajemnicach coś się mówi? Jakby ktoś poświęcił czas i napisał mi krok po kroku co mówić byłabym naprawdę wdzięczna! I… Czytaj więcej »

Renata
Gość
Renata

Ja też mam problemy. W sumie to dziwna sprawa z tą utratą pracy, jak tak sobie czytam te wasze wpisy. Ja też odmawiam już od roku prawie bez przerwy NP w różnych intencjach. Na początku praktycznie dostawałam wszystko o co prosiłam, pracę dla siebie, męża, fajne mieszkanie, samochód, zdrowie. No ale od jakichś 5 miesięcy jest coraz gorzej. Jestem bliska utraty wszystkiego co dostałam. Mój mąż stracił pracę. Kończą nam się pieniądze. Ja po urodzeniu dziecka wróciłam do pracy i obniżono mi pensje. Kłopotów mamy dużo. Ciągle ufam Jezusowi i staram się nie poddawać. Nawet dzisiaj przeczytałam taki wpis: 16… Czytaj więcej »

Renata
Gość
Renata

Mój mąż już pracuje. Znalazł pracę. Maryja pomogła nam kolejny raz. Dziękuję z całego serca.

Joasia
Gość
Joasia

Po przeczytaniu Waszych wpisów, chciałabym Wam coś podać. Jest to fragment z ewngelii św. Łukasz. Ten fragment bardzo mi pomógł, gdy już myślałam, że mój świat całkowicie się załamał. A możecie mi wierzyć że było bardzo ciężko, gdyż po spłaceniu wszystkich opłat i rachunków, zostawało mi przez rok czasu 200zł na przeżycie na dwie osoby. Pomagała mi trochę mama, chociaż sama miała też ciężko, na teściów nie mogłam liczyć. Po przeczytaniu tego fragmentu, poczułam, jakby ktoś mi zdjął ciężar z pleców. Więc to ten fragment: ” Potem rzekł do swoich uczniów: „Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie,… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

witam serdecznie! Czytając wasze wpisy mam świadomość, że nie jestem sama. Każdy z nas ma wiele doświadczeń, u mnie przeważają te złe. Pamiętam jak kiedyś miałam dobrą pracę, pieniądze, pamiętam piękny zimowy dzień, świeciło słońc. Śnieg odbijał promienie, jednym słowem jak bajka. Szłam i dziękowałam Bogu za ten dzień, czułam się szczęśliwa. Miałam jednak świadomość, że nie potrwa to długo,… tak też było . Ja zostałam bez pracy, mąż też. Później Wyjechał za chlebem, pracodawca mu nie zapłacił, zaraz po tym incydencie identyczna historia. Wszystko było nie tak. Modliłam się o jakąkolwiek pracę, przyjęto mnie po prawie 5 miesiącach do… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Przyznam, bożenko, że początkowo Twój wpis trochę mnie zdołował. 4 Nowenny Pompejańskie i tak fatalna sytuacja. Ale coś zwróciło moją szczególną uwagę. Napisałaś, że modliłaś się o jakąkolwiek pracę (i zostałaś zatrudniona jako sprzedawczyni wędlin). Pan Bóg wysłuchuje próśb i dał Ci „jakąkolwiek” pracę. Może po prostu za bardzo zminimalizowałaś prośbę. Pan Bóg jest bardzo hojny ale czasem daje tylko tyle o ile Go prosimy. Ja, wraz mężem, odmawiam po raz pierwszy NP (22 dzień) i proszę o DOBRĄ pracę dla niego. Przez 3 ostatnie lata tracił pracę 3-krotnie i każda następna była gorsza od poprzedniej (pod względem finansowym, odległością… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Ja też przeżyłam w swoim życiu można powiedzieć ziemski czyściec-wiele lat toksycznego małżeństwa – niesakramentalnego.Wiele lat modliłam się do Najświętszej Panienki o to, by Pan Bog zabrał ode mnie tego czlowieka, bo on sam nie chciał odejść.Był to bardzo ciężki okres w moim życiu.Nie wdając się w szczegóły, powiem tak: codziennie odmawiałam różaniec święty w tej intencji.Łaskę , o którą prosiłam, otrzymałam po kilku latach, w dzień poświęcony Matce Bożej, a więc dla mnie bardzo czytelny znak,że łaskę otrzymałam ze świętych rąk Mateczki Bożej.Ciągle dziękuję za to Najświętszej Panience.Aby podnieść na duchu niektórych piszących, powiem,że moim zdaniem wytrwałą modlitwą do… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

Pozdrawiam wszystkich. Gosiu na początku modliłam się o dobrą pracę, oboje z mężem byliśmy bezrobotni, na garnku u mojej mamy i siostry. Nie stać nas było na nic. Wzięłam to, co było. Do tego zmusiła mnie sytuacja, ale dziękowałam za to co było. Długo modliłam o dobrą pracę i godne w niej warunki zarobkowe, jak i o to żebym miała wolne niedziele. Nie znoszę pracować w niedziele zwłaszcza na drugą zmianę t.j od 14 do 22. Swoją prośbę starałam się sprecyzować. Mimo wysiłku z mojej strony nie wyszło tak jak chciałam. Modliłam się o pracę która pozwoli nam powiększyć rodzinę,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No właśnie to On musi chcieć, możemy sie modlić dniami i nocami ale jeśli Pan Bóg nie zechce to i tak nie otrzymamy tego o co prosimy….smutne to jest…..mnie choroby też tak zeżarły że ludzie ledwo mnie poznają….cóz Pan dał Pan zabrał….smutno mi jak widzę wszystkich rówieśników którzy układają sobie życie żenią sie spełniają marzenia ….te ich radosne twarze…eh… a ja staczam się ….i wiem że manna z nieba nie zleci ja muszę działać ale w moim przypadku jakiekolwiek działanie już wiąże sie z cudem….słowem błędne koło…..moim jedynym pocieszeniem dziś jest Pismo Święte i różaniec…..moja głowa pęka od marzeń….ale tak… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

bożenko, rozumiem co przeżywasz, współczuję i obiecuję modlitwę. Myślę, że nie chodzi o to, która modlitwa jest Bogu miła. Nie jest też tak, jak napisałaś wcześniej, że modliłaś się o pracę bezowocnie. Owoce każdej modlitwy są, nawet jeśli ich na razie nie widać. To nie jest tak, że Pan Bóg czegoś nie chce dać człowiekowi, bo nie i już! I można modlić się dniami i nocami, jak napisała Agnieszka, ale jeśli Pan Bóg nie zechce to i tak nie otrzymamy tego o co prosimy. Tak jest tylko z tym co byłoby dla człowieka złe a trudno przypuszczać, że dobra praca… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

Witam jak zawsze serdecznie. Gosiu ja też będę się za was modlić o maleństwo dla was. Wiem jakie to ważne, wiem jak mój synuś odmienił moje życie. Być może to największa łaska jakiej dostąpiłam w tym życiu -zostałam mamą. Ja też się bałam będąc w ciąży, że coś może pójść nie tak, wcześniej podjęłam się duchowej adopcji, chciałam mieć pewność, że pójdzie wszystko dobrze, choć było dość sporo problemów. Będę się modliła o pracę dla was, o rozwiązanie waszych problemów. Zgadzam się z Tobą, co do tego, że gdyby nie te wszystkie nieszczęścia to bym pewnie nie odkryła N.P., nie… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Wszystkim wątpiącym przypominam, aby modlili się wytrwale jak św. Monika o nawrócenie swych najbliższych. Ufajmy Panu a Pan nas wysłucha. Jeśli możecie to włączcie się w Mszę Świętą z modlitwami o uwolnienie, uzdrowienie fizyczne i duchowe przez internet jutro 20 października od 18-22giej jest transmisja ze spotkania otwartego dla wszystkich (proszę namówić również męża i dzieci ) z Częstochowy ze Sanktuarium św. Józefa, które można odsłuchać ze strony: http://czatachowa.pl/category/spotkania/ Gorąco polecam! Cuda się dzieją na naszych oczach. Duch Święty działa i przez internet, tak samo jak na miejscu celebracji Ofiary Mszy Świętej. Ja jak tylko mogę, łączę się w modlitwie… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję Ci za tę informację. Właśnie przed chwilą otworzyłam Pismo Święte na fragmencie „Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”….może to znak ….muszę w to wierzyć, bo mam tylko wiarę. Jezu Ufam Tobie! Życzę Wam wszystkim Kochani wielu łask Bożych. Z Bogiem!

zagubiona
Gość
zagubiona

Kochani, dzięki tej stronie i nowennie w bardzo trudnym okresie mojego życia umiałam przetrwać te ciężkie chwile. Wszystko zaczęło się rok temu. Zostawiła mnie osoba, którą strasznie kochałam. Mój świat runął i nie wyobrażałam sobie jak ja w ogóle mogę dalej żyć. Dzięki pewnej osobie i tej stronie, na którą trafiła przypadkiem (a raczej Bóg chciał żebym na nią trafił) potrafiłam kłaść się wieczorem spać mając głęboką nadzieję, że wszystko się poukłada. Wielokrotnie miałam różne myśli, ale nie poddałam się trwałam na modlitwie. Odmówiłam nowennę, chociaż w jej szóstym dniu wiedziałam, że moja prośba nie zostanie wysłuchana ponieważ dowiedziała się,… Czytaj więcej »

ktos
Gość
ktos

Mam duzo wiecej lat i dlatego pewnie wiecej cierpienia za soba,ale jedno moge Ci powiedziec:przeszlam koszmar podobny a moze gorszy,bo czlowiek,ktorego pokochalam,ktoremu poswiecilam 10 najpiekniejszych lat mego zycia,by wyciagnac go z bagna,zostawil mnie sama i okaleczonaModlilam sie ,plakalam,zaciskalam zeby.Bardzo dlugo i bardzo bolesnie,bo przeciez chcialam jego dobra.Bog postanowil inaczej.Mialam wtedy 36 lat.to bylo juz bardzo dawno.Dzis mam dwoje wspanialych dzieci i meza,dom.Nie jest nadal latwo,ale po wielu latach zrozumialam,ze tak pewno jest lepiej dla nas.Glowa do gory!Nie ma takiego bolu i cierpienia,ktorego nie pokonasz z Bogiem.Zaufaj Mu a przede wszystkim pamietaj,ze nie jest po to,by spelniac nasze ,nawet najlepsze,najszlachetniejsze zyczenia.

AnnaS
Gość
AnnaS

witam pownownie Chciałabym napisać coś dla tych co odmawiają NP i twierdza że nie otrzymali łask. Wczoraj podczas przedostatniego dnia NP natkneliśmy się z rodziną wieczorem na wielkiego psa, który pogryzł już nie jedną osobę, jakimś cudem nie dotkną żadnego z nas a byłam z mężem i 2 dzieci – 6 miesięczną i 3,5 letną córką. Nie wyobrażam sobie co by było jakby zaatakował moje dzieci:( Jakimś cudem udało nam się dojść spokojnie i wsiąść do samochodu ale to chyba dzięki Mateczce nic się nie stało… Pozwoliło mi to zrozumieć, że być może Ci którzy twierdzą że nie otrzymali łask… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Odmawiam NP, a raczej, tym razem 2 , i po przeszło tygodniu mam pierwszy kryzys. Zaczynam zuchwałą rozmowę z Bogiem , trochę taką z kpiną z żalem z sarkazmem….więc chyba bluźnie. Proszę o modlitwę za mnie bym sie nie poddawała i wytrwała.

bożenka
Gość
bożenka

Witam serdecznie. Ja mam kryzys od dłuższego czasu. Widzę , że robię się agresywna. Drażni mnie mój mąż. Ja się modlę, a on przychodzi, coś tam chce, przerywa mi albo zajmuje się dzieckiem nie tak jak trzeba to przerywam i idę mu nawrzucać. Wiem, że to, co robię jest złe. Nie wiem jak to się dzieje, ale jak się modlę, to ktoś lub coś mi przeszkadza, to zadzwoni ktoś do męża, a mój mąż jak baba potrafi wisieć godzinę na telefonie, a mały przeszkadza mi się modlić, albo coś nawiwija jak go mąż nie dopilnuje. I jak ja mam się… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tez jestem agresywna nawet wyraz twarzy mi sie zmienia, jestem skwaszona przygaszona, chociaż nie zawsze, było kilka dni gdzie czułam sie taka lekka i wydawało mi sie że jakoś to będzie ….dziś ….hm…..szkoda pisać…..pomodliłam sie, że tak powiem, na siłę, aby poszło, mówiąc brzydko. Też sie kłócę tak jak ty z Bogiem, czasem nawet stane pod krzyzem albo pod obrazem i na cały głos bez ogródek krzycze co mi na sercu leży, że nie dość ze jestem chora to jeszcze wszyscy sie ode mnie odwrócili…może na to zasłużyłam, nie wiem ,ale żałuje tak bardzo wszystkich swoich grzechów, że bardziej… Czytaj więcej »

dorota
Gość
dorota

agnieszko dziwnie piszesz ze na tych duchowych laskach ci nie zalezy ,ty chyba nie doceniasz tego czym obdarowuje cie MBP

Gosia
Gość
Gosia

bożenko, nie wiem czy Cię to choć trochę pokrzepi ale, tak jak obiecałam, modlę się w Twojej intencji. Według Ciebie też pewnie jestem anorektyczką, bo straszna ze mnie chudzinka (ten typ tak ma, to kwestia genów :-)) ale mam nadzieję, że to Ci nie przeszkadza. Pozdrawiam

Piotrek
Gość
Piotrek

Witam wszystkich
Ja zacząłem dzisiaj nowenne. U mnie problem pojawił sie inny mianowicie cały czas kleczałem i po prsotu zaczęły bolec kolana ale wytrwałem do konca i pierwszy dzien juz prosilem. Ale z tego co widze nie trzeba koniecznie kleczeć podczas odmawiania a to znacznie sprawę ułatwia. Na pewno pojawią się przyszkody wraz z kolejnymi dniami ale bardzo mocno proszę i wierze ze dam rade….

Anna
Gość
Anna

Z tego co wiem i z własnego doświadczenia, pozycja przy modlitwie ma być taka, która pozwala na skupienie a nie na rozproszenia dodatkowe np. bólem kolan.
A BYWA TEZ TAK ŻE LEPIEJ SOBIE ZAFUNDOWAĆ BÓL KOLAN ŻEBY TYLKO ODWRÓCIĆ MYŚLI OD ZŁEGO.

Jest mi bardzo dobrze modlić się leżąc krzyżem.

bożenka
Gość
bożenka

witam! Agnieszko ja wiem jak się czujesz. Jak nie ma się ochoty na modlitwę, Wiem jak to jest gdy jest się chorym a przyjaciele odchodzą. Wiesz ja kiedyś nie byłam taka biedna, miałam jakiś tam przyjaciół, jak byłam w stanie komuś pomóc to i ostatnie oddałam. Dziś zostały mi 2 no może 3 koleżanki. Jedna to piękna i mądra kobieta, nie miała i nie ma szczęścia w życiu. Szybko wyszła za mąż, studiowała teologię. Ona to bardziej chyba wyszła za mąż żeby zejść mamie z oczu, bo się nigdy nie rozumiały, miała jeszcze trójkę rodzeństwa a była traktowana najgorzej ze… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bożenko! To co napisałaś jak najbardziej trzyma się kupy, to tak jakbym czytała o swoim życiu. Ta Twoja koleżanka co szybko wyszła z domu bo nie miała swojego kąta, to przecież i moja historia, tyle że ja nie wyszłam z domu bo jestem chora i nie mam możliwości, a w domu jestem śmieciem. Za Wszystkie moje błędy jakie popełniłam w rellacjach z innymi obwiniam moją mamę która sterowała mną przez lata i robiłam nieświadomie wszystko pod jej dyktando a dlaczego tak robiłam?? Bo chciałam jej aprobaty i zaiteresowania jakie dawała mojej siostrze, czułam sie gorsza więc starałam sie we wszystkim… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Nigdy, ale to NIGDY WIĘCEJ nie waż się mówić o sobie, „Jestem śmieciem”. Jesteś wspaniałą osobą i w taki sposób o sobie myśl:)

Maria
Gość
Maria

Agnieszko, jesteś zraniona wewnętrznie i stąd masz takie niskie poczucie własnej wartości.Gdybyś Ty wiedziała, jak Pan Bóg kocha każdego czlowieka, a więc i Ciebie.Bardzo polecam stronę internetową: http://czatachowa.pl/category/spotkania/ Tam znajdziesz relacje ze spotkań modlitewnych w Częstochowie w Sanktuarium św. Józefa. Rozumiem, co czujesz, ponieważ ja też byłam bardzo zraniona przez partnera życiowego i nawet po jego śmierci nie potrafiłam o niczym innym mówić czy myśleć , jak o własnym bólu.To są zranienia wewnętrzne, które wymagają uzdrowienia.Cieplutko pozdrawiam.

Anna
Gość
Anna

Jak czuję, że nie mam wpływu na sytuacje życiowe ani pomysłu na ich rozwiązanie, jak nie wiem co jest najlepsze dla moich dzieci, powierzam te sprawy Jezusowi za wstawiennictwem Maryi – na ich wychowywanie i prowadzenie. A codziennie tylko dziękuję za wszystko, za słońce i za deszcz, za złych i dobrych ludzi, za to że jestem w drodze i gdy tej drogi muszę szukać… Każdy fizyczny krok, który robię w ciągu dnia to jest moje dziękuję i uwielbiam i wychwalam, bo pomimo, że jestem w niedostatku to i tak znajdę zawsze powód do dziękczynienia. Odmawiam czwartą NP, teraz w intencji… Czytaj więcej »

erin
Gość
erin

… jakbym siebie czytała………………

Maria
Gość
Maria

Witam.Niektórzy piszą, że w trakcie odmawiania nowenny coś lub raczej ktoś /?/ im przeszkadza.Miałam zupełnie podobnie.Ale to było ileś lat temu, kiedy codziennie modliłam się na różańcu, aby uprosić ważną dla mnie łaskę u Pana.Powiem od razu, że łaskę uprosiłam po wytrwałej modlitwie, ale prawie zawsze przy odmawianiu czwartej tajemnicy chwalebnej-Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny- siłą wciskały mi się do świadomości blużniercze myśli przeciwko Najświętszej Panience.Bardzo z tego powodu cierpiałam, bo mówiłam sobie, że ze mną chyba jest coś nie tak.To minęło, ale dotyczyło okresu w moim życiu, kiedy nie mogłam przystępować do sakramentów św., ponieważ byłam w niesakramentalnym związku.Wiem ,że… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja z kolei często mam myśli że Jezus mnie nie kocha a nawet sie ze mnie śmieje jak odmawiam różaniec…. że taka naiwna jestem że niby coś wyprosze….wiecie jak mi trudno ….bo przecież łatwo w to uwierzyć….. albo że jestem tak zła i dlatego tyle w życiu niepowodzeń a dookoła ludzię są szczęśliwi i że to od Pana Boga pochodzi więc to On im Błogosławi bo ich kocha, bo są dobrzy……..tym bardziej jeśli człowiek modli sie o coś co ma wpływ na całe jego życie…..albo ostatnio zauważyłąm że modlę sie naprawde bardzo szybko tak jakby ktoś mnie gonił w ciągu… Czytaj więcej »

Renata
Gość
Renata

Krótkie jest nasze życie. Cała ufność w miłosierdziu Boskim. A o to miłosierdzie Bóg chce, abyśmy Go prosili. Wołajmy zatem, o ile sił starczy i póki czas mamy. (święty Rafał od św. Józefa) Podczas rozmowy z Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie dojrzewa w człowieku to, co najlepsze i najszlachetniejsze. Gdy przychodzisz, nigdy Jezusa nie znudzisz, choćbyś nie wiedział, co powiedzieć. Nie chodzi Mu przecież o piękno twych słów, bo wie, że nie każdy otrzymał dar elokwencji. Wystarczy, że przyjdziesz i będziesz pokorny. On zna wszystko, co w twym sercu. I nawet, gdy nie powiesz Mu zbyt wielu słów, On rozumie.… Czytaj więcej »

Nikita
Gość
Nikita

Dlaczego żaden z moich wpisów nie został opublikowany? Korzystanie z własnego komputera nie jest chyba warunkiem? Mogę go przecież nie posiadać i pisać od koleżanki – to nie zbrodnia. Więcej nie wejdę na tą stronę. Nie pisałam nic złego…

bożenka
Gość
bożenka

witam ! Droga Agnieszko wiem, że Cierpisz katusze i , że musi być Ci ciężko. Czujesz się samotna i nierozumiana, opuszczona i zapomniana, To tak jak ja. Mi wszystko przychodzi ciężko. Tak jak i tobie, a krzywdy pamiętam latami. Tak między nami to ci powiem, że jestem człowiekiem słabej wiary, pomimo wszystkiego tego, co wiem. Wiem, że Bóg wysłuchuje ludzkich błagań, lecz nie moich. Udziela ludziom łask, a ja się czuje pominięta we wszystkim , co dobre. Szukałam Go naprawdę wszędzie. Wiesz, ja studiowałam teologię. 5 lat. Wszystko na nic. Tam, gdzie go szukałam, nie było go. Myślałam, że kapłani… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bożenko! Myślę że nie wytrzymałaś próby na jaką Pan Cię wystawił…mówię tu o nieukończonych studiach….ale przecież możesz jeszcze podejść do obrony. Z tego co ja się orientuję ….ostatnio w radiu słyszałam że jeden pan po 90tce!!!!! obroniła tytuł inżyniera….kiedyś przeszkodziła mu w tym wojna i inne okoliczności…wyobrażasz sobie to!!! To było jego marzenie i spełnił je:) Kto Ci powie że Ty nie możesz, no Kto? jakiś ksiądz który nomen omen jest tylko człowiekiem….wiem że teraz masz już inne życie i obowiązki, dziecko dom i problemy ale jeśli masz zdrowie to już masz połowę sukcesu a o drugą połowę już Ty… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Agnieszko, nie do końca masz rację z tą obroną pracy magisterskiej a prawidłowo określając z egzaminem magisterskim. Na każdej uczelni jest troszkę inaczej ale zazwyczaj na obronę ma się 2 lub 5 lat od czasu ukończenia studiów ale za każdy miesiąc zwłoki tzn. obrony po terminie trzeba uiścić opłatę (wyobraź sobie opłatę za np. 5 lat jeśli za miesiąc zwłoki wynosi ona ok. 100 zł). Jeśli ktoś nie wyrobił się z obroną w ciągu w/w lat to musi powtarzać ostatni rok studiów.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nie wiedziałam o tym, myślałam że jest taka możliwość, niezależnie od lat które upłynęły od momentu zakończenia kształcenia….hm ten pan o którym wspominałam chyba jest Francuzem …może u nich mają jakieś inne przepisy, nie wiem …ale kto wie, jak sama piszesz, każda uczelnia ma swoje prawa, więc może jakiś cień szansy jest…ale z tą kasą to rzeczywiście lekka przesada, bo niby za co to ??!!

Gosia
Gość
Gosia

Też myślę, że to przesada. Często nazywa się to opłatą za „konsultacje” z promotorem… Ale pomyślałam sobie, że skoro bożenka zaliczyła wszystkie sesje to może wziąć z uczelni zaświadczenie o ukończeniu studiów. U mnie na roku kilka osób nie podeszło do magisterki, bo np. dostali dobrą pracę i już nie mieli czasu na pisanie, to wzięli zaświadczenie, że skończyli studia. Twierdzili, że lepiej wygląda to u pracodawcy niż tylko szkoła średnia. Pomyślałam też, że może bożenka spróbowałaby poszukać pracy jako katechetka. Z tego co się orientuję na teologii jest przedmiot katechetyka, który bożenka musiała zaliczyć. Nie trzeba mieć mgr żeby… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

witam. Dzisiejszy dzień mam już za sobą. Bogu niech będą dzięki. Przeżyłam i kierowniczka mnie się nie czepiała. Modlitwa poszła znowu ciężko. Zawdzięczam to synusiowi, biedak męczył się znowu. Widzę, że koleżanki -chyba mogę was tak nazwać wysuwają propozycją co do do mojej obrony. u mnie to już dawno 5 lat minęło. Moją uczelnie zamknięto więc , jedyną możliwością jest Wrocław. To daleko nie stać mnie na dojazdy, na opłaty i powtórkę 5 roku. Jeżeli bym chciała zrobić to zaocznie to i tak kierowniczka nie da mi tylu wolnych weekendów. Pewnie umrę pracując na kasie, chyba, że mnie wcześniej zwolnią.… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

bożenko, jeśli marzyłaś o pracy w szkole to myślę, że warto spróbować ponownie poszukać takiej posady. Spróbuj odmówić w tej intencji NP – Maryja może wyprosić wszystko, co jest dla człowieka dobre. Nawet jeśli kiedyś Cię nie przyjęli, to teraz mając tak potężną pomoc może się udać. Nawet jeśli zamknęli Twoją uczelnię to chyba w jakiś sposób można otrzymać zaświadczenie o ukończeniu studiów (tak jak o zatrudnieniu w zakładach pracy, które już nie istnieją). Nie myśl, że do końca życia będziesz pracować na kasie, bo takie myślenie trochę blokuje Boże działanie. Brak wiary w Bożą pomoc wiąże niejako ręce Panu… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Bożenko, nie wiem, jaki kierunek studiowałaś, bo jeśli to były studia przygotowujące do pracy w szkole, to może miałabym dla Ciebie jakąś podpowiedż.Moja dawna koleżanka- nauczycielka jak ja- pracowała w szkole przez całe lata tylko po samym absolutorium, bez tytułu magisterskiego.Kiedy w szkołach zaczęto wymagać dyplomu mgr, dowiedziałam się przypadkiem,że nauczyciele bez dyplomu szukają możliwości dokończenie wykształcenia na Uniwersytecie w Poznaniu.Koleżanka skorzystała z mojej rady i już dawno jest mgr, no teraz to na emeryturze.Okres, o którym Ci opowiadam, to lata około 2000 roku, a więc nie tak dawno.Warto więc dowiedzieć się, czy mogłabyś tam dokończyć studia.Pozdrawiam .Z Panem Bogiem.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Moja ciocia jest chora na raka już długo, pare lat i w ostatnich dniach dużo o niej myślę….chyba powinnam odmówić NP w jej intencji, ale teraz nie dam rady bo odmawiam 2 na raz, jak myślcie powinnam przerwać jedną i zacząć modlić sie w jej intencji czy poczekać aż ukończe te które odmawiam aktualnie i zacząć po ich ukończeniu?? Bo tak sobie myślę, że może modlitwa w intencji mojej cioci jest ważniejsza??

bożenka
Gość
bożenka

Witam wszystkich. Agnieszko ja czytałam w świadectwach , że ktoś się modlił w swojej intencji, później coś się wydarzyło , stracił przyjaciela i poprosił o zmianę intencji. Czyli tak jakby powiedzieć Matce Boskiej, że teraz jest ważniejsza sprawa i niech pozwoli zmienić intencje i kontynuować tą nowennę w intencji cioci , a nie zaczynać od nowa. Ta osoba napisała, że czuje, że została wysłuchana. Na stronie adonai .pl jest modlitwa do św. Peregryna patrona chorych na raka, Dziś jestem na przymusowym urlopie. Kierowniczka wypchała mnie na chama. Zostawiam sobie ostatnie dni urlopu żeby mieć na UŻ w razie potrzeby, a… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

Dzisiaj jest mój 7 dzień modlitwy NP. Pierwsze parę dni wszystko szło pięknie lecz wczoraj przy odmawianiu miałam natłok myśli i chwile zwątpienia. Nie mam pojęcia skąd to się bierze, ale bardzo chcę trwać na modlitwie do końca. Modlę się o moje uzdrowienie i mam nadzieję, że Najświętsza Panienka mnie wysłucha. Od paru dni również mam problemy z chłopakiem. Jego rodzice zabronili mu się ze mną spotkać, są przeciwni naszemu związkowi ponieważ nie mam pracy itd. i prawdopodobnie wiedzą, że jestem chora. Bardzo dużo problemów jest teraz w moim życiu więc mam nadzieję, że po odmówieniu nowenny wszystko jakoś się… Czytaj więcej »

Maria M.
Gość
Maria M.

Modląc się na różańcu, uprosilam w swoim życiu wiele łask.Oczywiście nie zawsze otrzymujemy to, o co prosimy, ale przecież Pan Bóg lepiej wie, czego nam potrzeba i chyba nie należy się „upierać” przy swoich prośbach, tylko wszystko zawierzyć Bożemu Miłosierdziu.Ktoś kiedyś to bardzo ładnie wytłumaczył.Przecież ty czy ja lepiej wiemy , czego potrzebuje nasze dziecko, niż ono samo.Dlatego myślę, że prośby przed modlitwą jak najbardziej, ale zawsze jednak trzeba dodać:Bądż wola Twoja Panie, niech będzie tak , jak Ty chcesz, a nie ja. A odnośnie znaczenia modlitwy rożańcowej, a tym bardziej chyba NP, pozwolę sobie zacytować fragment z książeczki pt.”Fatimska… Czytaj więcej »

bożenka
Gość
bożenka

witam serdecznie wszystkich. Chciałam powiedzieć, że dziś miałam dobry dzień. Pierwszy od wielu. Staram się zaufać Panu. Chodzę i powtarzam Jezu Ufam Tobie. Wiem, że tylko on może zmienić moje życie, tylko On może mnie uratować przede mną samą i całym światem. Bez Niego jestem nieszczęśliwa. Boleje nad ty, że nie potrafię rzucić się w Jego ramiona i powiedzieć niech się dzieje Wola Twoja. Zostałam zraniona już tyle razy, sama też nie raz zraniłam. Gdybym mogła to naprawiła bym stare błędy. Co dzień proszę Boga o wybaczenie i o ratunek. Proszę Pana aby uchronił mnie od konsekwencji moich błędów. Nigdy… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

Dzień 8 NP. Dowiedziałam się, że mój chłopak dostał pracę i nie będzie miał czasu dla nas. Teraz mam namacalny dowód, że jednak te wszystkie przeciwności na naszej drodze były po to byśmy nie byli razem. Moja choroba, jego rodzice, teraz praca. Teraz wszystko zaczęło się wyjaśniać. Tylko czemu to tak bardzo boli w środku? Trzeba wziąć się za siebie, tylko tego nie potrafię, bo wciąż myślę o nim. ;(

Piotrek
Gość
Piotrek

chyba mamy podobnny problem…ja tez trace kogos kogo kocham ale NP nie odpuszcze….najgorsze jest to ze prosze o ta osobe a czuje ze….nie bedzie tego o co prosze…

Odbierz pakiet

OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ