NOWE FORUM nowenny pompejańskiej

Zapraszamy na nasze forum dyskusyjne poświęcone różańcowe, a szczególnie też nowennie pompejańskiej. Powstało ono po to, by ułatwić dyskusję i wymiany myśli, co nie jest najwygodniejsze poprzez system komentarzy pod artykułami. Dla ułatwienia założyliśmy prosty adres: www.zywyrozaniec.pl

Zapraszamy na forum!

Forum nowenny pompejańskiej i żywego różańca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiadom o
ANIA
Gość
ANIA

Witam wszystkich którzy się modlą. Ja dziś zaczełam 35 dzień modlitwy. Chcę się kochani podzielić ,że po części błagalnej moja modlitwa została wysłuchana, chociaż była to bardzo trudna sprawa, ale nie choroba część dziękczynną jest mi trudniej odmawiać ponieważ szatan ciągle chce mi przeszkodzić, ale z pomocą Bożą dokończę tą piekną modlitwę. Na nowennę trafiłam przez internet nawet nie wiem jak to się do końca stało. Miałam też w życiu pewnien okres gdzie zostałam opętana przez szatana, nienawidziłam wrogów, życzyłam im wszystkiego najgorsze i tak coraz więcej odchodziłam od Boga chociaż bardzo się w tym okresie modliłam, ale nie czułam… Czytaj więcej »

ufająca
Gość
ufająca

Witajcie!
Odmawiam dwie nowenny jednocześnie. Jedną z bardzo konkretną intencją-a znalezienie pracy, a drugą taką mniej konkretną – aby Matka Boża otoczyła Swoją opieką moje małżeństw. Dzisiaj skończyłam pierwszą część błagalną. Na razie pracy nie mam. W małżeństwie układa się dobrze, ale nigdy nie było źle. Po prostu rozpoczęłam nowennę w intencji małżeństwa, bo wiem, że jak między nami będzie miłość i szacunek, jeżeli będziemy żyć zgodnie z tym, co przysięgaliśmy przed Bogiem, to wszystkie trudności będą do pokonania…a wsparcia Bożego nigdy za wiele 🙂

matka
Gość
matka

To już moja trzecia nowenna o zdrowie i pracę ,ale chyba nie została wysłuchana…..

Jakoś
Gość
Jakoś

Nie poddawaj się tylko wierz. Zamień „chyba nie zostałam wysłuchana” na ” na pewno zostałam wysłuchana” 🙂 Wiem, że to nie takie łatwe ale skuteczne

anna
Gość
anna

Mi też jest bardzo cięzko… Ja odmawiam Nowenne już trzeci raz… Dwa razy nie dobrnęłam do końca, ale nie poddaje sie, bo wiele dobrego działo się w moim życiu podczas odmawiania NP. Dziś jest 12 dzien., ale nic się nie dzieje, a ja odpływam w czasie jej odmawiania. Juz sama nie wiem, ale może prosimy o zbyt wiele.

kasia
Gość
kasia

A ja odmówiłam 6 nowenn bez żadnej przerwy pomiędzy nimi w jednej konkretnej sprawie i czuję się trochę zawiedziona,że Mateńka mnie nie wysłuchała. „Ktokolwiek pragnie uzyskać u mnie względy,powinien odprawić trzy nowenny różańcowe z prośbą i trzy nowenny z podziękowaniem”.Może o zbyt wiele prosiłam?już nie wiem…może niewystarczająco dobrze się modliłam?czasem myśli mi uciekały,ale trwałam do końca.
Zaczęłam kolejną nowennę w tej samej sprawie,teraz mam takie przeczucie,że zostanę wysłuchana,tak bardzo chce i muszę w to wierzyć.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja też nie zostałam wysłuchana, myślę że w dużej mierze zaważyło na tym, to, że nie byłam w stanie łaski uświęcającej, brakowało mi dobrej spowiedzi i dobrej atmosfery w domu. Teraz w domu jest już trochę lepiej….i myślę o rozpoczęciu po raz drugi nowenny, myślę że trzeba zacząć od porządnej spowiedzi, tzn w moim przypadku powinnam pójść do księdza i z nim porozmawiać o moim życiu, taka spowiedź generalna, ale tak się wstydzę, boję….to takie trudne twarzą w twarz. Może ktoś był na takiej spowiedzi, może da mi jakieś wskazówki. Będę wdzięczna.

ufająca
Gość
ufająca

Na informację o Nowennie Pompejańskiej natknęłam się na jakimś plotkarskim portalu internetowym, a więc w miejscu gdzie można by się najmniej spodziewać, że zostanie umieszczona. Nigdy wcześniej o tej Nowennie nie słyszałam. Ponieważ od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem poświęcenia się modlitwie w intencji nawrócenia i łaski wiary dla mojej córki bez wahania rozpoczęłam odmawianie NP. Owszem wcześniej modliłam się o jej nawrócenie ale dopiero teraz okazało się, że to raczej były modlitwy które bardziej zagłuszały moje poczucie winy, że robię coś w tym kierunku niż prawdziwa, żarliwa modlitwa. Dzisiaj jest 45 dzień, kiedy nie ustaję w modlitwie do… Czytaj więcej »

Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

„Jak zauważa dalej św. Augustyn, „w utrapieniach, które mogą pomóc i zaszkodzić, nie wiemy, o co należy się modlić. Ponieważ jednak są one zawsze bolesne, uciążliwe, sprzeciwiają się naturalnym skłonnościom, dlatego pod wpływem pragnienia wspólnego wszystkim ludziom prosimy o ich oddalenie. Tymczasem powinniśmy ufać Panu Bogu naszemu, że jeżeli nie oddala utrapień, to nie dlatego, iż o nas zapomina. Raczej cierpliwie znosząc zło, spodziewajmy się dostąpienia dóbr większych”. Skuteczna modlitwa nie usunie z naszego życia wszelkich trudności, ale spełni swoje zadanie, przybliżając nas do Boga w każdej życiowej sytuacji.”

clever
Użytkownik
clever

Na informację o Nowennie Pompejańskiej natknęłam się na jakimś plotkarskim portalu internetowym, a więc w miejscu dość dziwnym jak na takie informacje. Uznałam to za znak, który natychmiast bez namysłu potraktowałam jako coś co powinnam zrobić. Dzisiaj minął 46 dzień kiedy oddaję się modlitwie do Matki Bożej. Modlę się o nawrócenie mojej dorosłej córki, która utraciła wiarę i odeszła od kościoła. Owszem wcześniej też modliłam się o jej nawrócenie i łaskę wiary ale teraz po tych 46 dniach mogę powiedzieć, że moja modlitwa była bardziej zagłuszeniem mojego poczucia obowiązku, że powinnam się za nią modlić, że powinnam coś robić, że… Czytaj więcej »

Beata
Gość
Beata

clever!
Pieknie ,ze sie modlisz za swoją corkę ,czesto nasze dorosle dzieci żle postępuja ,ale maja to szczescie ,ze maja takie matki jak Ty. Trwaj w modlitwie ,nie ustawaj ,Matuchnawidzi Twoje łzy i napewno nie zostawi Ciebie bez pomocy .Jestem z Tobą .

ech
Gość
ech

Jestem smutna, rozczarowana, zawiedziona, zmęczona, zagubiona to są owoce mojej NP. Już sama nie wiem, proszę o wiele, źle się modlę, nie rozumiem? Ufam Bogu i Matce Bożej ale czasem łapię się na tym, że to dla tego bo cały czas mi wmawiano „nie wolno być złym na Boga, to co się dzieje to twoja wina a nie Boga”, a ja jestem rozczarowana. „Proście a otrzymacie” nie otrzymałam. I znów poczucie winy, że nie wolno mi tak myśleć. Na początku wyobrażałam sobie swoje świadectwo kiedy zostanę wysłuchana, miało wyglądać zupełnie inaczej niż to. Różaniec to piękna modlitwa, lubię ją, zawsze… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

Jestem smutna, rozczarowana, zawiedziona, zmęczona, zagubiona to są owoce mojej NP. Już sama nie wiem, proszę o wiele, źle się modlę, nie rozumiem? Ufam Bogu i Matce Bożej ale czasem łapię się na tym, że to dla tego bo cały czas mi wmawiano „nie wolno być złym na Boga, to co się dzieje to twoja wina a nie Boga”, a ja jestem rozczarowana. „Proście a otrzymacie” nie otrzymałam. I znów poczucie winy, że nie wolno mi tak myśleć. Na początku wyobrażałam sobie swoje świadectwo kiedy zostanę wysłuchana, miało wyglądać zupełnie inaczej niż to. Różaniec to piękna modlitwa, lubię ją, zawsze… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Droga ech. Miewam podobne przemyślenia, miewam chwile zwątpienia, że już nic nie pomoże. Za czery dni kończę Nowennę a nigdy w życiu nie było tak źle z moją córką jak jest w trakcie odmawiania przeze mnie Nowenny. Im jest gorzej tym bardziej czuję się zmotywowana do modlitwy, dźwigam się ile sił we mnie. Gdzieś tam poświadomie wiem, że te trudne chwile które teraz przeżywam nie pójdą na marne, że Bóg mnie wysłucha, że przejście prze tę drogę krzyżową z ciężkim krzyżem zakończy się radością. Gdybym nie wierzyła w Boże Miłosierdzie nie rozpoczynałabym NP. Wiem, też że nasze prośby do Boga… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

Ale całe życie nie może być drogą krzyżową :(, dziękuję za modlitwę niech Ci Bóg błogosławi

clever
Gość
clever

Będzie dobrze, zobaczysz. Droga krzyżowa to też droga, a że trudna? no cóż taki widocznie nasz żywot, może kiedyś docenimy to ,że to Bóg nas wybrał, żeby nią iść. Wiem ,że to trudne do zrozumienia w wymiarze ziemskim ale modlitwa uświęca i nawet wtedy kiedy nie spełniają się nasze oczekiwania, to korzyści z naszej modlitwy dla nas samych są nieocenione. I w to wierzę, czego i Tobie życzę. Uśmiechnij się.

ech
Gość
ech

Od bardzo dawna słyszę że będzie dobrze ale jakoś tego nie widać. Jakoś to będzie nie zależy mi ani na dobrze ani na źle, bez znaczenia

maria
Gość
maria

Od wielu lat modlimy się ( … czasami cała rodzina, czasami część ) różańcem a od ok 9 miesięcy praktycznie cały czas odmawiamy NP. Zdarzyło się nawet dwie intencje równolegle. Im dłużej się modlimy , to w moim sercu coraz wyraźniej i pewniej słyszę, że Łaską i Cudem jest to , że modlę się. Rano jadąc do pracy, w ciągu dnia prawie codziennie w Kościele i wieczorem w domu…. Taki cudowny rytm modlitwy … intencja jest ważna ale nie najważniejsza… Najważniejsza jest Modlitwa , rozmowa z Panem, moje wyciszenie i Łaska trwania … Tylko trzeba dać Panu czas a modlitwa… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

A ja nic nie czuje na modlitwie, źle się modlę, lepiej będzie jak przestanę

Beata
Gość
Beata

Ech! Nie rezygnuj z modlitwy ,czasami trzeba czasu ,żeby poczuć to coś ,ten spokój ,radość ,żeby dostrzec owoce modlitwy ,nie poddawaj się .Jeżeli myślisz ,że źle się modlisz ,proś Ducha Swiętego o pomoc.

ech
Gość
ech

Już się nie modlę, tylko krótkim zdaniem i jest dobrze. „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich” – Ewangelia św. Mateusza. „wie przecież Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw nim Go poprosicie”, nie potrafię medytować całego Różańca w ciszy i spokoju, a klepanie zdrowasiek, teraz wiem, że to bezwartościowa modlitwa

Madgalena
Gość
Madgalena

ech, myślę że celowo prowokujesz taką dyskusję, ale napiszę coś bo może ktoś śledzi twój wątek upatrując w nim siebie. Z tą gadatliwością to chodzi o to, żeby nie opowiadać Bogu, wypraszać i dziękować jednym tchem wszystkiego co na dnie serca zalega i nie „wyklepywać” przy tym ciurkiem wszystkich modlitw jakich się nauczyłaś/eś od dzieciństwa. A i na dodatek podszeptywać Mu, jak ma ci sprawę załatwić. To tak jakbyś szukał/a pomocy u lekarza sugerując mu metodę leczenia. Skup się na jednej modlitwie, a przecież różaniec jest jednostkową modlitwą. A że długą to taka już jego uroda. I trudność! Łatwo skupić… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

Nie zgadzam się, że Bóg oczekuje ode mnie jakieś ofiary, np. modlitwy, jest Mu to niepotrzebne, tylko mnie. „Oczywiście że Ojciec wie, czego nam potrzeba. Ale nic za darmo.” Różaniec i modlitwa to nie środek płatniczy za pomocą, którego można otrzymać łaski. „Na piękne oczy nikt cie nie przyjmie. Musisz najpierw się natrudzić……” Bóg jest Miłosiernym Ojcem nie oczekuje od nas cierpienia. Jak pisałam Różaniec to piękna modlitwa, ale trzeba mieć czas tak aby się w 100% w nią zaangażować. Odmawiałam NP i wiem, że nie potrafię, zawsze jakaś część była klepana. Odmawiałam też w drodze do pracy i wykonując… Czytaj więcej »

Madgalena
Gość
Madgalena

Właśnie nawet nie wiesz, jak bardzo Bóg pragnie od nas modlitwy. Ale nie jako dobrej monety tylko jako rozmowy przepełnionej zaufaniem do niego. „Natrudzić” ale nie cierpieniem i żalem tylko natrudzić swoją wiarą i ufnością. Skąd możesz wiedzieć czego oczekuje od nas Ojciec? Cóż to za miłość, która nie wymaga? Jeśli dla ciebie NP jest cierpieniem to może faktycznie zrób sobie przynajmniej przerwę. Ja nigdy tak o niej nie pomyslałam, modlitwa w momentach wątpliwości jest dla mnie najwyżej poświęceniem. Nigdy też nie próbowałam odmawiać NP w autobusie itp. bo to już jest poziom dla zaawansowanych. Zawsze staram sie tak ułozyć… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Nie każdy decyduje się na odmawianie Modlitwy Pompejskiej twierdząc, że nie znajdzie wystarczającej ilości czasu, żeby jednym ciągiem odmówić całość różańca, albo przynajmniej po kolejnej cząstce. Przypuszczam, że wtedy ta modlitwa byłaby zarezerwowana tylko dla emerytów i rencistów i tych bezrobotnych, co nie szukają pracy. A to chodzi o to byśmy wszyscy swoje życie przpełniali modlitwą od momentu obudzenia się, aż po moment zasypiania.Mniej więcej mamy orientację jak rozplanować dzień i czy większość tajemnic odmówić wcześniej, czy pozostawić do wieczora.Jeśli wykonujemy jakąś czynność nie mogąc odliczać paciorków możemy kolejnym zdrowaśkom nadawać nr od 1 do 10 lub wytworzyć sobie przed… Czytaj więcej »

ktoś
Gość
ktoś

od przeszło dwóch lat odmawiam NP, czasami jedna, czasami dwie a zdarzyło się i trzy intencje jednocześnie. Nic z tych moich próśb się prawie nie spełniło, dwie intencje tylko po części. Z jednej strony jestem zawiedziona z drugiej czuję spokój jakiego nigdy nie miałam. Jestem dobrze po trzydziestce, bez pracy bez chłopa ze starszą osobą w domu. Czasami mam dość takiego życia. Kilka miesięcy temu dostałam szansę na pracę w swoim zawodzie, umowa mi się kończy za 1,5 tyg i nie wiem co dalej, chodzę do szefa kazał mi przyjść w przyszłym tyg. Boję się, narobiłam trochę błędów w tej… Czytaj więcej »

Szukająca prawdy
Gość
Szukająca prawdy

„Rano jadąc do pracy, w ciągu dnia prawie codziennie w Kościele i wieczorem w domu…. Taki cudowny rytm modlitwy … intencja jest ważna ale nie najważniejsza… Najważniejsza jest Modlitwa , rozmowa z Panem, moje wyciszenie i Łaska trwania”

Piekne slowa, Maria!
Dziekuje za nie i pozdrawiam Cie siostro w wierze 🙂

Marzena
Gość
Marzena

Tak jak wiele osób również natrafiłam na NP prawie przypadkowo. Szukałam na pewno jakiegoś natchnienia duchowego, sama zresztą już nie wiem. W każdym razie intencja była poważna (unieważnienie ślubu kościelnego). Nowennę zakończyłam 8 czerwca, nic nie wydarzyło się na razie, bo sam proces trwa przynajmniej 3 lata. Chcę powiedzieć że Maryja nie zostawiła mnie bez odpowiedzi i zachęty. Po pierwszym dniu przyśniło mi się że wychodzą ze mnie różne robaki. Następnej nocy śniło mi się że jestem rycerzem, w zbroi pięknej i błyszczącej. Ale nie była to zbroja metalowa, tylko stworzona z miłości, radości, siły i odwagi która pięknie jaśniała.… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Dzisiaj skończyłam NP. Już dzisiaj wiem, że rozpocznę nową. Modliłam się w intencji, o której wspominałam wcześniej. Tylko Bóg wie, czy moja intencja zostanie przez Niego wysłuchana, a ja wiem z całą pewnością że przyjmę wszystko co Bóg postanowi, poddam się Jego woli z pokorą. I to według mnie jest łaska, którą otrzymałam i co zrozumiałam w trakcie odmawiania NP. Jestem spokojna bo wiem, że Bóg uczyni to co będzie najlepsze i w to wierzę. I wiem, że nie stanie się to teraz i od razu, że jeszcze przyjdzie poczekać. Dzięki Ci Panie Boże, że mogłam dostąpić możliwości łączenia się… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

wow o robakach w snach to słyszałam ale o zbroi składającej się z miłości, radości, siły i odwagi…hm. Zawsze mnie ciekawiło jak wygląda miłość???? Na prawdę nie zmyślasz?

Anna
Gość
Anna

Nowennę zaczęłam odmawiać pół roku temu w intencji zdania matury z matematyki, do której podchodziłam pare razy i nie moglam zdać. Zdecydowałam się ofiariować tą nowennę w tej intencji i zdałam !! Matka Boża miała mnie w opiece.

ktoś
Gość
ktoś

znowu utracone nadzieje, ja już dłużej nie dam tak rady żyć. Właśnie się dziś dowiedziałam że nie zostanie mi przedłużona umowa o pracę. Jeszcze z rana przenieśli mnie do innego pokoju, dali biurko nowy komputer i kobietę z którą miałam wdrażać system i na koniec powiedzieli mi do widzenia. Dwa lata modlitw na nic. Narobili nadziei, mimo ze byłam tylko na stażu wysyłali na szkolenia, wpychali we wszystkie sprawy. I co z tego mam, nic. A już zaczęłam wierzyć że życie zaczyna mi się układać. 🙁 Nie warto się modlić. dwadzieścia Nowenn w różnych intencjach i nic z tego nie… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Utrata pracy w dzisiejszych czasach to rzeczywiście cios. Ale kochana Ktoś to jeszcze nie powód, żeby mówić że nie warto żyć. W Twoich słowach wyczuwam bunt, co z ludzkiego punku widzenia jest nawet zrozumiałe. Odmów proszę jeszcze jedną Nowennę ale nie żądaj tylko proś, ufaj i proś, nie wątp tylko proś z całego serca proś. Módl się do Ducha Świętego o dobrą, szczerą modlitwę. Równolegle do NP odmawiaj np. Litanię do św. Tadeusza Judy Patrona od spraw trudnych i beznadziejnych. Znajdziesz nową, dobrą pracę, na pewno. Zaraz się za Ciebie pomodlę. Głowa do góry i oczy do Boga 🙂

ech
Gość
ech

clever dobra rada…., a skąd możesz wiedzieć jak Ktoś się modlili „nie żądaj tylko proś i ufaj” a może prosiła i ufała z całego serce?, zejdź na ziemie, nikt nie jest w zakonie żeby się modlić od rana do nocy NP i równolegle inne modlitwy, o prace teraz nie jest tak łatwo i wcale to nie jest takie pewne. Takie modlenie dla samego modlenia.

clever
Gość
clever

Gdybym była „dobra rada” sama nie miałabym problemów, wiedziałabym co mam zrobić i jak pomóc mojej córce. A widzisz, na jedno co wpadłam to modlitwa i ucieczka do Boga i wiara . Nie trzeba być w zakonie, żeby się modlić. 1,5 godziny dziennie to tak wiele? no cóż, w obłokach też nie bujam, życie doświadczyło mnie tak, że mało kto tak jak ja twardo stąpa po ziemi. Myślę, że do prawdziwej modlitwy trzeba dojrzeć bo rzeczywiście modlitwa dla modlitwy nie ma sensu. Może warto odczekać i nie odmawiać jednej nowenny za drugą, bo jak chyba już o tym pisałam modlitwa… Czytaj więcej »

ech
Gość
ech

„Nie trzeba być w zakonie, żeby się modlić. 1,5 godziny dziennie to tak wiele?” To zależy ile jest w ciągu dnia do zrobienia i w jakim staniej jest się po tej robocie. A klepać zdrowaśki to mogę tylko po co

ech
Gość
ech

Edyta Geppert – Zamiast Ty, Panie tyle czasu masz mieszkanie w chmurach i błękicie A ja na głowie mnóstwo spraw I na to wszystko jedno życie. A skoro wszystko lepiej wiesz Bo patrzysz na nas z lotu ptaka To powiedz czemu tak mi jest, Że czasem tylko siąść i płakać Ja się nie skarżę na swój los Potulna jestem jak baranek I tylko mam nadzieję, że… że chyba wiesz, co robisz, Panie. Ile mam grzechów? któż to wie… A do liczenia nie mam głowy Wszystkie darujesz mi i tak Nie jesteś przecież drobiazgowy Lecz czemu mnie do raju bram Prowadzisz… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Moim zdaniem im więcej zajęć tym łatwiej się modlić. Mnóstwo obowiązków wykonujemy machinalnie, bo je często praktykujemy, co umożliwia skierowanie myśli do BOGA za pośrednictwem Najświętszej Panienki jak choćby: zmywanie naczyń, odkurzanie,wkładanie prania do pralki, wykładanie, rozwieszanie, ręczna przepierka, co tam jeszcze: gotowanie, prasowanie, droga do pracy z pracy,stanie w kolejce,picie kawy, jedzenie, zamiatanie i mycie podłogi,grabienie liści, odśnieżanie śniegu, mycie okien, wycieranie kurzu, pakowanie prezentów, ubieranie choinki, malowanie jajek na śwęconkę, cerownie, szycie,na pewno jeszcze o czymś zapomniałam, a obserwowanie rybek w akwarium i liczenie kamieni np.i jak się uda klęczenie lub stanie przed obrazem Najświętszej Panienki lub przed… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Nie mów, że nie masz nic z tej pracy. Zdobyłaś doświadczenie, a to się liczy. I wierz, mi ja również swoje w życiu przeszłam, nie było różowo, w sumie dalej mam jeszcze wiele do poskładania, ale wiem że gdyby nie ta modlitwa, to bym sobie nie dała rady. Ja również modlę się w różnych intencjach, ale cały czas wierzę, że w końcu coś się odmieni. Może nie tak ja to sobie wymyśliłam, ale na pewno będzie dobrze. Może nie od razu, ale kiedyś na pewno i z tą myślą każdego dnia zaczynam modlitwę, ze świadomością, że mogę Matce Boskiej powierzyć… Czytaj więcej »

Ja
Gość
Ja

Może to pomoże zrozumieć sens modlitwy
http://malygosc.pl/doc/1103111.Zaczynam-watpic-w-sens-modlitwy

ktoś
Gość
ktoś

Łatwo jest pocieszać, no cóż całe życie mi się nie układa, wszystko co dostaję jest tylko na jedną chwilę, najwyżej pół roku a jestem już po trzydziestce mieszkam z mamą której zdrowie też się sypie, jeszcze teraz bez pracy. Nie takiego życia dla siebie chciałam, zawsze o wszystko walczyłam, tylko że nic się mi nie udawało ani nie udaje, no cóż może rzeczywiście nie warto żyć.

ktoś
Gość
ktoś

Jedyna nadzieja jeszcze w szefowej działu w którym robię. Podobno wczoraj bardzo mnie chwaliła do szefa że pracowita jestem i lgnę do każdej roboty. Może ona jeszcze Go przekona. Proszę pomódlcie się

Ania
Gość
Ania
Gosia
Gość
Gosia

Dziękuję za Twój wpis, Aniu. Weszłam na podaną przez Ciebie stronę, przeczytałam i to czego doświadczyłam w swoim sercu uznałam za łaskę duchową w moim 4 dniu odmawiania NP.

Elka
Gość
Elka

Witam wszystkich. Bardzo pragnę jednego cudu, odmówiłam w tej intencji wiele modlitw, NP i tą co ty Aniu podałaś również i nic, a nie potrafię się pogodzić z tą sytuacją jaka jest. Trwa to już bardzo długo i nic nie zmienia się na lepsze Już nie wiem co robić, jestem załamana i mam myśli samobójcze. Pomódlcie się za mnie

Madgalena
Gość
Madgalena

Elka, nie wiem jak się modlisz. Wiem tylko, że przy prośbach o otrzymanie łaski modlitwa nie może być podbita zamartwianiem się, zamętem, rozmyślaniem o konsekwencjach, o tym „co to będzie, gdy..”. W tym cały sens NP, że zapominasz o wszystkich problemach (też odmawiam więc wiem jak nieziemsko trudne), zatapiasz się w tajemnice Różańca a czarną robotę zostawiasz Bogu przez Maryję. Musisz wierzyć, że tutaj Bóg jest od tego, twoje zadanie to „tylko” odmówić modlitwę w skupieniu. Ja tak odmawiam NP. Nikt nie wie, dlaczego jedni dostają natychmiast, inni muszą poczekać. Tylko Bóg wie, jak długa ma być nasza próba. Ale… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Za 30 lat będzie po kłopocie, właściwie to już jest po wszystkim. Kiedy się modliłam głęboko wierzyłam i miałam nadzieję. To że nie widać żadnych efektów złamało mi serce i ducha. Bardzo długo tzn. kilka lat.

clever
Gość
clever

25 lat temu przeżywałam koszmar związany z moim małżeństem. Kochałam mojego męża ponad życie, wydawało mi się że bez niego świat nie będzie tym samym światem. On mimo moich usilnych próśb i upokorzeń podjął decyzję o rozwodzie, nie było odwrotu. Stało się, zostałam z kilkuletnim dzieckiem sama, bez mieszkania, z marnymi srodkami do życia. Modliłam się o to, żeby wrócił, nie myśląc wtedy jakie życie będę wiodła u jego boku, to nie było ważne, ważne było tylko żeby był. Odszedł. Moje rozterki, mój ból trwał kilka lat, mimo modlitwy nie mogłam sie pozbierać. Teraz z perspektywy czasu wiem, że wtedy… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Całe życie spędzam z samotnością. Jeśli nie czułaś się naprawdę samotna przez dłuższy czas (a to nie możliwe skoro masz dziecko), jeśli czułaś się kochana chociaż przez chwile przez swojego męża, to nie zrozumiesz. No nic pożyjemy zobaczymy ile jeszcze wytrzymam.

Elka
Gość
Elka

Wątpię, że dam radę przez 30 czy tam ileś lat.

Madgalena
Gość
Madgalena

A skąd wiesz czy tobie jest dane aż 30 lat? Może akurat brakuje jeszcze tej jednej nowenny, jeszcze tylko tych 54 dni? A może po prostu twoje pragnienie nie bylo zgodne z wolą Bożą. My czegoś pragniemy ale jako ludzie jesteśmy bardzo krótkowzroczni, wręcz ślepi względem dalekowzroczności Boga. On widzi całą naszą przyszłość i to On dba o nasze zbawienie, gdy decydujemy się Mu zawierzyć. Jeśli prosisz o łaskę (dla ciebie być może najwieksze szczęście, jakie może cie spotkać w życiu), a Bóg wie, że jej otrzymanie skutecznie oddali cie kiedykolwiek od Niego, to ci jej nie da. Clever daje… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Ja chciałam opowiedziec trochę dziwną historię a propo woli Pana Boga. Ostatnio muszę często zostawać w pracy po godzinach. I jestem z tego bardzo niezadowolona, bo mam dosyć wyczerpującą pracę, no i te dodatkowe godziny jeszcze bardziej mnie przytłaczają. No ale nie o tym. Jak wiadomo ostatnio przetaczały się straszne burze z gradem. No i ja tego dnia też zostałam dłużej w pracy. Gdybym pojechała o czasie, to grad zmasakrowałby mój samochód, jak to miało miejsce u innych. A tam gdzie jest moja praca, padał tylko deszcz. Wiadomo każdy spojrzy na to inaczej, że przypadek itp. A ja wiem, że… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Nie wiem czy jest mi dane 30 lat. Nie chce mi się odmawiać kolejnej nowenny, na siłę nie będę, wymuszona modlitwa jest nic nie warta.

clever
Gość
clever

Od pewnego momentu obserwuję na tym forum tendencję do pretensji do Pana Boga, że czegoś nie spełnił, a myśmy się tak starali odmawiając NP. Każdy z piszących wyczytał, że jest to Nowenna nie do odparcia i z tym przesłaniem podjął się jej odmawiania, licząc że po 54 dniach wszystko się nagle zmieni jak za działaniem czarodziejskiej różdżki. To tak nie działa! zrozumcie to moje drogie. Ufność i pokora wobec zamysłów Boga to jest to, czym powinniśmy się kierować podejmując się odmawiania NP. Wola Boża jest nieodgadniona i nawet nie wiemy, że dostępujemy Jego Łask, bo są niewidzialne, nienamacalne, tak jak… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

To niech przyjdzie Bóg i niech mnie uratuje skoro o to prosze

clever
Gość
clever

Na pewno przyjdzie. Tylko proszę Cię nie rozkazuj Mu co ma robić. Proś. Tak będzie lepiej. Jeszcze raz Cię serdecznie pozdrawiam 🙂

Madgalena
Gość
Madgalena

Piszesz dokładnie w takim tonie, przed jakim przestrzega clever. „Mamusiu, mam 5 lat i chcę sie napić wódki, więc mi jej nalej. Na pewno się nie upiję, ja wiem lepiej co jest dla mnie dobre”. Załóżmy, że jesteś matką, kochasz swoje dziecko nad życie, nalałabyś?

Elka
Gość
Elka

Tak a potem bym zapytała, chcesz dziecko jeszcze? Nie mam 5 lat i nie chce się napić wódki. Mam 30 lat i chciałam rodzinę, męża, dzieci, jakiej nigdy nie miałam. Wszytko zrób se sama, załatw se sama, dla nikogo nie jestem ważna, jestem to jestem a jak mnie nie będzie to mnie nie będzie. Już za późno.

Madgalena
Gość
Madgalena

To oznaczałoby, że wcale dziecka nie kochasz i nie zależy ci na jego dobrej przyszłości. U Boga to nie przejdzie, pamiętaj. To jest fundament – Bóg przede wszystkim dba o nasze zbawienie a nikt nie wie, co jest potrzebne każdemu z nas do zbawienia. Jednemu wszystko lekkim chlebkiem, drugiemu wiecznie wiatr w oczy. Nie ty o tym decydujesz. W modlitwie chodzi o pełną ufnośc Bogu, a z twoich wypowiedzi wynika że dyktujesz Bogu co i kiedy ma robić. „Boże bądź wola Twoja ale ja chce to to i jeszcze tamto, i to na cito bo wszyscy inni już to mają”.… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Mówisz tutaj jak złoczyńca wiszący obok Pana Jezusa na krzyżu. Rozkaż, aby Bóg przyszedł i nas wszystkich uratował. Byc może Pan Jezus mógł tak zrobić i dla niego na pewno byłoby to lepsze. Nie zrobił tego jednak i wszyscy wiemy dlaczego, poświęcił swoje życie dla naszego zbawienia. Jego cierpienie miało jakiś sens. Twoje też na pewno ma. Nikt tutaj nie pisze Tobie niczego, aby Cię urazić czy pokazać, że jesteś „głupia”. Wszyscy robią to po to, aby Cię wesprzeć. Abyś nie podupadła w wierze, abyś dalej trwała w modlitwie, na koniec abyś uwierzyła, że nie jesteś nikomu obojętna. Ci wszyscy… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Nie wiem dlaczego wydaje wam się, że ja rozkazuje Bogu co ma robić. Prosiłam tylko o modlitwę, to było by dla mnie ogromnym wsparciem, a nie pouczenia jak ma się modlić. Nie rozumiem dlaczego tak to zostało zinterpretowane, że ja rozkazuje Bogu. Św. Piotr kiedy tonął krzyczał „Panie ratuj!”. Czy też rozkazywał Jezusowi???? Moje zawołanie o pomoc do Boga ma raczej taką formę jak św. Piotra, a nie taką jak złoczyńcy na krzyżu. Ukrzyżowany złoczyńca słusznie ponosił karę. Moje samotność nie ma sensu, nie zasłużyłam sobie na nią, nie znacie mojej historii więc nie oceniajcie mnie. Wspierałam nie jednego człowieka,… Czytaj więcej »

ktoś
Gość
ktoś

Jak mam prosić żeby dostać, wiele lat modlitw, szesnasty rok i jak nic nie było tak nie ma, jest coraz gorzej. Myślałam ze ta praca to jest to, że to od Boga, po 7 latach dostałam robotę w wyuczonym zawodzie, nawet się nie starałam o nią, nawet nie starałam się o pracę w tej instytucji bo nie wierzyłam że mogę tam dostać. Przypadkiem bez znajomości ktoś się dowiedział że jest osoba po ty kierunku i mnie przyjęto na czas określony, wysyłano na szkolenia, uczono, tłumaczono, dawano nadzieję na robotę, naprawdę byłam szczęśliwa. Mam dobrą opinie, wstawiano się za mną, szybko… Czytaj więcej »

do ktoś
Gość
do ktoś

Nie proś sama weź co chcesz

Zuzanna
Gość
Zuzanna

Przekonałam się, że Nowenna Pompejańska to modlitwa o ogromnej sile. Już w trakcie jej odmawiania zauważałam znaki wskazujące na to, że w intencji w jakiej się modliłam wiele się zmienia. Jednak, tak jak wspominali wcześniej inni członkowie forum, mają wtedy miejsce także sytuacje beznadziejne, które wystawiają człowieka na próbę. W moim przypadku doszło do zdarzenia, które mnie załamało, odebrało chęć dalszej modlitwy, nie widziałam w niej żadnego sensu. Teraz wiem, że nie można się poddawać w kontynuowaniu nowenny chociażby na naszej drodze stawały najgorsze losowe przeciwności, wręcz takie które zaprzeczają naszej intencji. Jeśli coś was załamie dotrwajcie do końca bez… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Oj, Elko Elko, jak Ty niewiele z tego wszystkiego rozumiesz. To tyle ,bo nic więcej nie przychodzi mi do głowy, żeby Ci odpisać.

Elka
Gość
Elka

Wy tacy mądrzy wszechwiedzący, nawet to co Bóg myśli wiecie, wow, a ja taka głupia nic nie rozumiem, masz rację ta rozmowa nie ma sensu

Caecilia
Gość
Caecilia

Elka, czego potrzebujesz? Co możemy dla Ciebie zrobić?

Elka
Gość
Elka

Po raz trzeci napisze, tylko modlitwy za mnie

Caecilia
Gość
Caecilia

Witam Was serdecznie, odmawiam nowennę 13-sty dzień i już przyniosła mi ogromne łaski, które w jakiś tajemniczy sposób są powiązane z moją intencją. Przychodzi dużo zrozumienia dla sytuacji, w której się znalazłam. Dużo pocieszenia i ulgi. Kiedy się modlę, doświadczam ogromnego szczęścia i spokoju i dzięki temu po modlitwie, kiedy wracam do swoich spraw, łatwiej mi przyjmować cierpienia, które codziennie na mnie przychodzą. Łatwiej mi żyć i nie ranić najbliższych. W moim sercu rozlewa się pokój. Czytam Wasze świadectwa, czytam też o Waszych trudnościach i z głębi serca chcę Wam powiedzieć jedną rzecz: jeśli Bóg nie wysłuchał Waszych próśb tak,… Czytaj więcej »

pablo
Gość
pablo

Wczoraj zakończyłem Nowennę i na razie „cisza na morzu” , ale odkryłem przez to różaniec i dalej się będę modolił – może nie 3 ,ale 1 dziennie

Pablo 24

Iwona
Gość
Iwona

Rozpoczęłam odmawianie nowenny z wielką nadzieją, że zostanę wysłuchana i, że w końcu wydarzy się cud, bo przecież to nowenna nie do odparcia. Odmówiłam dwie nowenny, za każdym razem 4 części różańca, i każdą w innej intencji. Niestety moje intencje nie zostały wysłuchane. Zanim zaczęłąm odmawianie nowenny przygotowywałąm się do niej wcześniej, czytałam w internecie jak powinno się ją odmawiać prawidłowo. Nie wiem dlaczego nie zostałam wysłuchana, czuję się trochę zawiedziona, ponieważ na prawdę wierzyłam w to, że ta nowenna działa cuda. Intencje o które się modliłam dotyczyły mojego męża- pierwsza o nawrócenie, druga- o uleczenie z nałogu alkoholowego. Czasami… Czytaj więcej »

Madgalena
Gość
Madgalena

Droga Iwono, intencją pewnej Mszy Św. była prośba o uzdrowienie pewnego pana z alkoholizmu. W kazaniu ksiądz nawiązał do tego problemu. Powiedział m.in. tak: Poskarżyła mi się pewnego dnia kobieta, że modliła się latami o uzdrowienie swego męża z alkoholizmu i o jego powrót do Kościoła. Mąż pił nadal, aż do kresu swego życia. Kościół omijał tak samo długo. Będąc już na łożu śmierci sam poprosił o wizytę księdza, z własnej woli się wyspowiadał i przyjął Sakrament Namaszczenia. Odszedł pojednany z Bogiem. Powiedziałem jej wtedy: „Więc może w tym był cały plan zbawienia tego człowieka? Pani modlitwa wcale nie poszła… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Ta nowenna wcale nie jest skuteczna

Iwona
Gość
Iwona

Dziękuję Magdaleno za odpowiedź i tyle mądrych słów 🙂 Dodałaś mi otuchy i wiary w to, że wszystko co robimy musi mieć jakiś sens. Może po prostu problem tkwi w mojej postawie- za szybko oczekuję rezultatów, a może nie umiem się tak żarliwie modlić jak powinno się tą nowennę odmawiać.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pomoc.

Madgalena
Gość
Madgalena

Iwono, to są słowa księdza i jednego z forumowiczów, więc ja je tylko „przemyciłam” dla Ciebie 🙂 Sama jestem w trakcie odmawiania NP, mojej pierwszej, przeszłam już chyba wszystkie stany emocjonalne, które towarzyszą tej modlitwie: od rozmyślania typu „nie dam rady”, poprzez łzy żalu i beznadziejności, stan ogromnej radości i chęć odmawiania po 10 różańców dziennie aż do poczucia spokoju i po prostu modlenia się, wytrwałości do końca bez względu na wszystko. Sama potrzebuję ogromnego wsparcia i chętnie czytam wszelkie słowa pokrzepienia od innych „Pompejańczyków”. Myślę, że skoro dałaś radę odmówić dwie Nowenny to znaczy, że intencja spodobała się Maryi… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Sratatata ja odmówiłam więcej niż 2 nowenny i nic

Madgalena
Gość
Madgalena

Elka, nie zachowuj się jak taki typowy troll forumowy, nie chcesz wyciągnąć jakichkolwiek wniosków i własnych przemyśleń z tego wpisu powyżej jak i wpisów innych ludzi (np. clever), to nikt z nas ci tego na siłę nie wciśnie. Jeśli prowokujesz bo lubisz, to twoja strata czasu, a jeśli jesteś tu na poważnie to powiem ci , iż jednoznacznie z twoich wpisów wynika, że brak ci dwóch podstawowych warunków w tej Nowennie (w ogóle w modlitwie) : pokory i ufności. Bez tego nie dziwię się, że popadasz we frustrację. Nie przegrzewaj się, ja jestem na końcówce mojej NP ale nic a… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Pisząc, że ta nowenna jest skuteczna kłamiesz. Jest wiele świadectw na to, że jest nieskuteczna. Kiedy się modliłam było we mnie wiele pokory i ufności i co z tego ma, nic, nic, nic.

Kasia
Gość
Kasia

skoro w to nie wierzysz to po co wchodzisz na to formum?

clever
Gość
clever

Witajcie Pompejańczycy 🙂 (fajne określenie Magdaleno). Nie miałam dostępu do internetu przez tydzień i bardzo się za Wami stęskniłam. Jest tu tylu mądrych(chociaż poobijanych życiowo) ludzi, że miło się do Was wraca. W moim życiu, też nie ma namacalnych zmian ale te nienamacalne są duże i z nich cieszę się jeszcze bardziej, niż z tych które można dostrzec gołym okiem. Moje wyciszenie, mój wewnętrzny spokój, moja wiara w to, że będzie dobrze dodały mi chęci do życia. A to ,że będzie lepiej jest więcej niż pewne bo przecież codziennie oddaję moje troski w Dobre Ręce. Jak będzie? tego nie wiem,… Czytaj więcej »

Elka
Gość
Elka

Dobrze jestem strasznie zła i Bóg mnie tak strasznie karze, ale to dobrze, cudownie, wspaniale, przez to moje życie jest takie piękne, że aż mi się nie chce żyć. pozdrawiam serdecznie i nie przeszkadzam

Madgalena
Gość
Madgalena

Witaj clever, cieszę się, że o nas nie zapomniałaś i wróciłaś 🙂 Od kiedy odmawiam NP, codziennie trenuję powierzanie się Maryi. Każdy, kto odmawia wie, jaka to trudność, ale przecież złoto próbuje się w ogniu. Co do Elki – wszyscy wiemy, o co chodzi. Myślę, że każdy kto śledzi jej wpisy ma identyczne wrażenie. Ona po prostu NIE CHCE. I na to już nikt z nas jej nic nie poradzi (zakładamy oczywiście, że Elka nie jest zwykłym trollem internetowym i nie działa w myśl zasady „mnie się nie udało ,to dlaczego wam ma być lepiej?”) Tyle już padło tutaj dobrych… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Odmawianie NP nie jest łatwe, to fakt. Skupienie w modlitwie przychodzi z wielkim wysiłkiem, ja podczas odmawiania różańca bardzo się bałam, żeby modlitwa nie była „byle jaka”, ale mimo to zdarzały się chwile, że myśli uciekały poza modlitwę. Mój rytm życia przez te 54 też starałam się podporządkować Nowennie, dlatego obawiając się, że w ciągu dnia może mi coś „wyskoczyć”, że będę zmuszona przerwać NP wstawałam godzinę wcześniej niż zwykle i odmawiałam dwie tajemnice rano, a wieczorem trzecią. Zamierzam rozpocząć nową Nowennę, wyliczyłam sobie, że jak zacznę 15sierpnia w Święto Wniebowzięcia Matki Boskiej, to skończę jak Bóg da 15 października… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Odmawiam NP drugi dzień i jest to dla mnie koszmar strasznie w myślach bluźnie, obwiniam za wszystko Boga, mówie że jest niesprawiedliwy, że jednym błogosławi a drugich obdarowuje tylko cierpieniem, też bardzo, że tak powiem, poniewieram bliskich w myślach, zastanawiam sie czy to ma sens jak można sie modlić i tak jednocześnie obrażać Boga, nie chcę tego ale nie kontroluję to tak jak napad jakiegoś szału….specjalnie przed rozpoczęciem nowenny dobrze sie wyspowiadałam żeby odmawiać ją w łasce uświęcającej a tu coś takiego, jest to moja druga nowenna, za pierwszym razem na początku też było ciężko ale nie tak jak teraz,… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Odmawiaj dalej!!! im bardziej złe myśli napływają ty z całych sił módl się. Też miałam na początku podobne sytuacje ale im bardziej Zły mnie atakował tym goręcej się modliłam, po kilku dniach odpuścił. Ja już chyba nawet o tym pisałam, ponieważ modlę się na głos był taki dzień, w którym modląc się nie rozpoznawałam swojego głosu, miałam trudności z wypowiadaniem słów ale ja nie ustawałam, przeszywały mnie dreszcze. Modlitwa musi być głęboka i ufna. Nie poddawaj się Agnieszko, módl się !!! Pozdrawiam Cię

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dzięki clever, chyba tak zrobię, nie przerwę, ale wiem że będzie ciężko…..i może zacznę modlić sie na głos, myślę że to może pomóc…Jeszcze raz dzięki za otuchę:) Pozdrawiam.

Caecilia
Gość
Caecilia

Agnieszko, a podobają Ci się te „złe” myśli? 🙂 Bo jeśli nie, to nie są Twoje, więc się nie obawiaj 🙂

do Caecilia
Gość
do Caecilia

jak to nie są myśli Agnieszki? Ewangelia (Mk 7, 20-23) „I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.
Pytanie dlaczego u Agnieszki takie myśli?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Łatwo recytować Biblie każdy to potrafi łatwo też osądzać innych. Pozdrawiam.

do Agnieszki
Gość
do Agnieszki

Nie osądzam nie miałam takiego zamiaru, a sama przyznałaś poniżej „Nie jest łatwo zmienić takie myślenie dlatego tak bardzo uciekam sie do Boga, właśnie od dziecka słyszałam takie sformułowania rzadko coś dobrego to jest duży problem który siedzi w głowie”, więc się nie oburzaj. Może dobrze, że sobie to uświadomiłaś a nie dałaś sobie wmówić, że to myśli jakiegoś „złego”. I teraz tylko Ty je możesz zmienić, jak? szukaj sposobu właściwego dla siebie.

Caecilia
Gość
Caecilia

Hej. Spokojnie:) małe nieporozumienie. Jak mogłabym oceniać, co się dzieje w sercu Agnieszki, skoro jej nie znam?? Pisząc, że te myśli „nie są jej” chciałam w wielkim skrócie przekazać, że myśli oszczercze, bluźniercze i gorszące, kiedy przychodzą podczas modlitwy, nie muszą być prostą informacją o naszej relacji do Boga. Innymi słowy, jeśli ogarnia mnie złość i żal w modlitwie, to to jeszcze nie znaczy, że ja Boga wcale nie kocham. To może znaczyć, że moja – bardzo przecież niedoskonała – miłość przeszła w trudniejszy etap. Złe myśli mogą pochodzić prosto od diabła – tak było w przypadku różnych świętych, są… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

sama nie wiem czy mi sie podobają dzisiaj az płakałam przecież to ja myślę, to ja w myślach poniewieram bliskich i Boga, aż wpadam w nienawiść, jak tak mówie w myślach to tak jakbym w to wierzyła dopiero po jakimś czasie dochodzi do mnie że bluźnie…..mówie Bogu, tak jak dziś: „że to wszystko jest bezsensu i tak mnie nie uzdrowi bo urodziłam sie zeby cierpieć i że kocha mnie tak jak innych ale mówię to z ironią, naśmiewam sie, mówię Mu żeby teraz zaczął kochać innych tak jak mnie bo ja już nie mam siły, że jest niesprawiedliwy, ze tylko… Czytaj więcej »

do Agnieszki
Gość
do Agnieszki

Nie przerywaj modlitwy. Te myśli to twoje przekonania budowane latami. Sama nie chcesz być zdrowa bo twierdzisz, że urodziłaś się po to żeby cierpieć, to tylko przekonanie które siedzi w twojej głowie. Jest wiele stron w Internecie o tym jak zmieniać swoje przekonania. Może to ci się wydawać dziwne ale np. jak od dziecka ktoś słyszy, że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje, to mimo że to nie prawda on zaczyna w to wierzyć i według tego żyć. Modlisz się o zdrowie ale w twojej głowie jest myśl, że na to zdrowie nie zasługujesz, stąd te myśli, buntują… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nie jest łatwo zmienić takie myślenie dlatego tak bardzo uciekam sie do Boga, właśnie od dziecka słyszałam takie sformułowania rzadko coś dobrego to jest duży problem który siedzi w głowie, ale naprawdę nie wiem jak ma zacząć myśleć pozytywnie skoro cały świat sie wali, moja jedyna nadzieja w Bogu,. Tylko On może pomóc. Dzięki za wsparcie.

Caecilia
Gość
Caecilia

Agnieszko Kochana, jak ja Cię rozumiem… Myślę, że Twoje doświadczenie jest bliskie mojemu. Nie raz mówiłam Bogu straszne rzeczy, wyrzucałam swój żal i wściekłość, albo stwierdzałam, że Boga nie ma, bo On by nie pozwolił na taką chorobę, cierpienie i samotność. Miałam do Niego mnóstwo żalu i złości. Doświadczałam wtedy koszmarnej samotności i opuszczenia. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to wszystko się kiedyś kończy i nadchodzą jaśniejsze momenty życia. A teraz dla Ciebie najważniejsze – to przetrwać. Cierpliwie czekać. Trzeba mimo wszystko próbować się modlić. Najgorsze, co w takiej sytuacji możesz zrobić, to zaniechać modlitwy. Bóg jest przy Tobie… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Caecilia z całego serca dziękuję Ci za te ważne dla mnie słowa, cenię sobie takie osoby jak ty które bezinteresownie nawet słowem chcą pomagać innym. Masz racje choroby zbliżyły mnie do Boga zrozumiałam w jakiej nędzy żyłam i ślepo wpatrzona byłam w ten świat który nieustannie karmi nas fałszywym poczuciem szczęścia….teraz pod wpływem doświadczeń mój światopogląd uległ całkowitemu odwróceniu zmienił sie o 180%….ale mam wrażenie że niestety jak to w życiu bywa jest już za późno na wiele….Bóg jest moją ostatnią nadzieją przepraszam Go codziennie za moje grzeszne życie w nadziei że mój los sie odmieni i będę mogła żyć… Czytaj więcej »

Caecilia
Gość
Caecilia

Agnieszko, cieszę się, że trudny czas próby przeszłaś szczęśliwie 🙂 Ja też się modlę o zdrowie, właśnie odmówiłam dwie części różańca i czuję się, jakbym przeszła przez ogień. Jestem wyczerpana, ale szczęśliwa, bo mój los jest w rękach Boga – Najlepszego Lekarza. Są momenty, gdy widzę i czuję, jak piekło wścieka się na moją modlitwę. Wścieka się też moja grzeszna natura, oporna w przyjmowaniu woli Bożej, ale idę wytrwale naprzód i ufam, że nie zbłądzę, a modlitwa przyniesie przemianę serca, tak bym w prawdziwej pokorze umiała przyjąć łaskę zdrowia. Pozdrawiam! 🙂 PS Agnieszko, Twoje słowa tak dobrze oddają moje doświadczenie…… Czytaj więcej »

Caecilia
Gość
Caecilia

Ja ostatnio przy odmawianiu któregoś różańca w którymś momencie miałam nagły moment złości i buntu, gdy tylko spojrzałam na obrazek z Jezusem Miłosiernym. Wcześniej patrzyłam na Krzyż i na Matkę Bożą i nic podobnego się nie działo. Po chwili zrozumiałam, że trudność leży gdzieś głęboko we mnie i że nie potrafię otworzyć się na Boże Miłosierdzie, że stawiam mu tamy i bariery. Dzięki tej łasce zrozumienia i poznania moja modlitwa się zmieniła i czuję, że jestem coraz bliżej Boga i że wewnętrznie wzrastam. Dzieją się również inne cudowne rzeczy, więc na pewno w myśl obietnicy, którą będę składać Matce Bożej… Czytaj więcej »

ktoś
Gość
ktoś

Nie wiem czy to cud czy nie ale podpisałam dziś umowę w pracy na razie na bardzo krótki czas i niezbyt korzystne warunki dla mnie, ale za niedługo ma być przedłużona na dłuższy i lepsza umowa (jak się postaram). Więc z firmy mimo wszystko jeszcze nie odchodzę. Bóg jak na razie natchnął szefa:)))))

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A widzisz jednak wiara i wytrwała modlitwa czynią cuda. Życze Ci samych sukcesów w pracy i w życiu osobistym bo na to zasługujesz Ktoś (Zosiu) 😉 pozdrawiam ciepło!!!

A dlaczego
Gość
A dlaczego

Jeżeli ktoś odmawia codziennie tylko jedną część różańca, to jego modlitwa jest mniej skuteczna niż Nowenna Pompejska?? Odmówiłam Nowennę Pompejską jakiś czas temu, łaski, o która prosiłam nie otrzymałam, jedynie pozostała mi miłość do różańca i teraz odmawiam jedną część dziennie lub dziesiątek różańca. „Modliłaś się do mnie pod różnymi wezwaniami i zawsze odbierałaś łaski. Teraz, gdy mnie wzywasz pod imieniem Królowej Różańca Świętego z Pompejów, które mi jest bliższe ponad wszystkie inne, nie mogę ci odmówić.” Właśnie: „modliłaś się do mnie po różnymi wezwaniami i zawsze odbierałaś łaski”!!!! Czy Matka Boża Pompejska jest lepsza od Matki Bożej Częstochowskiej??? –… Czytaj więcej »

Caecilia
Gość
Caecilia

Też się zastanawiałam, dlaczego pewne formy modlitwy są skuteczniejsze od innych. I tak sobie myślę, że są modlitwy, które w szczególny sposób zbliżają nas do Boga. Trzeba pamiętać o zasadniczym sensie modlitwy – ona nie ma na celu zmienić Boga, lecz zmienić człowieka. Dlatego Pan Jezus powiedział „na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.” Różnica między modlitwą pogańską a chhrześcijańską jest taka, że poganin chce ilością wypowiadanych słów zmienić myśli i działania Boga i wpłynąć na Niego, żeby „się zmienił”, czegoś zaprzestał, coś wreszcie zrobił. Modlitwa chrześcijańska natomiast zakłada, że Bóg jest doskonały i niezmienny w swojej miłości, człowiek zaś… Czytaj więcej »

daria
Gość
daria

Miałam podobny dylemat. Otóż zastanawiałam się, czy nie ma nic przeciwko temu, że odmawiam Nowennę Pompejańską mając przed sobą np. obrazek Matki Bożej Szczyrkowskiej (bo tak naprawdę to nie mam obrazka Matki Bożej Pompejańskiej).
W końcu pomyślałam sobie, że przecież Matka Boża jest jedna i ta sama. Ta sama Matka Boża objawiła się m.in. w Neapolu (Fortunatinie Agrelli) w Fatimie, w Szczyrku, w Licheniu..

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Jeszcze mam do was pytanie …..naprawde chciałam odmówić tę nowennę jeszcze raz, cieszyłam sie na myśl że ją znowu rozpocznę ale nie spodziewałam sie że będzie tak trudno i jak wcześniej wspominałam jakoś jej tym razem nie czuję ….nie wiem co robić może przerwać i spróbować innym razem jak będę gotowa, myślałam że będzie inaczej ale naprawdę nie modlę sie ładnie, czuję że oszukuję siebie i Maryję, nie mam już złych myśli ale nie sprawia mi radości tak jak za piewszym razem, naprawdę nie wiem co robić czuję że zawiodłam Maryję:(

Caecilia
Gość
Caecilia

Agnieszko, każdego dopada zwątpienie. Też przez to przechodzę co jakiś czas. Pomyślałam sobie ostatnio, że wiara nie polega na tym, żeby Boga „czuć” w taki czy inny sposób albo żeby nie przeżywać trudności. „Powierz Panu swą drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że Twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a prawość twoja – jak południe.” (Ps 37, 5-6) Dobrej modlitwy nie można sobie samemu wypracować. To też jest łaska, o którą trzeba wytrwale prosić. Nie zadręczaj się swoją niedoskonałością! Skup się na Bożej doskonałości. Bóg pragnie, żebyś oddała Mu całą siebie. Nie próbuj wszystkiego zrobić sama. Pozwól,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Codziennie oddaję troski Jezusowi mówię żeby sie nimi zajął, że oddaję Jemu całą siebie….ale jakoś zaraz wracaja do mnie przeróżne wątpliwości, pokusy, tak jak wczoraj np. ale nie poddałam sie przeczekałam i wieczorem odmówiłam NP…myślę też ze szatan szaleje jak widzi ile czasu poświęcam na modlitwę że upadam ale wstaję i uciekam sie do Boga…..dlatego wczoraj też złożyłam przyżeczenie przed Najświętszym Sakramentem, że od tej chwili powierzam całą siebie Jezusowi i wierzę że to On będzie mnie prowadził, i jakoś jestem spokojniejsza dziś, oby tak było zawsze i oby zawsze Pan Jezus był bardzo blisko mnie, Ciebie Ceacilia i was… Czytaj więcej »

clever
Gość
clever

Jak dobrze znowu wrócić do Was. I do tych wątpiących i poszukujących i do tych, którzy znaleźli drogę do Boga, chociaż droga była kręta i pełna wątpliwości. Czuję się wśród Was jakbyście byli mi bardzo bliscy. Myślę sobie, że pewnie dlatego ,że miałam i mam podobne doświadzczenia, że wszyscy czujemy to samo, że wśród Was nie czuję osamotnienia, że łączy nas jedno cierpienie, z tym że każde z nas dotyka w innej sferze naszego życia. Jedni modlą się o zdrowie, inni o trudności wynikające z naszego życia codziennego. Łaczy nas jedno, ucieczka przed wszystkimi trudnościami do Boga. I to według… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

tak clever, ja myślę podobnie…..mimo że sie nie znamy to jednak coś nas łączy, pocieszamy sie, napominamy, pomagamy …trochę działamy na zasadzie grupy wsparcia 🙂 jest to naprawdę budujące.

Caecilia
Gość
Caecilia

Jestem teraz w Krzeszowie u Matki Bożej Łaskawej. Pamiętam o Was w modlitwie. Pozdrawiam Was serdecznie!

Netka
Gość
Netka

Witam wszystkich. Dwa dni temu ukończyłam nowennę i pragnę wystawić pozytywne świadectwo. Narzeczony zostawił mnie przed ślubem , mój poukładany świat runął, ból i cierpienie nie do opisania. Zaczełam nowennę, modliłam się żeby wrócił do mnie, zmienił zdanie, płakałam, błagałam. Prosiłam też aby ten ból już odszedł z mojego serca. Ostatni dzień nowenny błagalnej, przepłakałam jeszcze cały wieczór, zasnełam. Rano wydarzył się cud. Całkowicie minął ból, moje serce zostało uzdrowione mało tego w 3 dniu dziękczynnej poznałam wspaniałego mądrego człowieka, dosłownie bratnia dusza, nasze rozmowy nie miały końca, spotykamy się nadal a nasza znajomość się pięknie teraz rozwija i czuję… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Dałaś mi siłę i nadzieję do dalszej modlitwy:) Dziękuję:)

usia
Gość
usia

Ehh. Też bym chciała być tak wysłuchana, ale widocznie miłość nie dla mnie

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję za modlitwę Caecilia:)

netka
Gość
netka

Witam wszystkich. Dwa dni temu ukończyłam nowennę i pragnę wystawić pozytywne świadectwo. Narzeczony zostawił mnie przed ślubem , mój poukładany świat runął, ból i cierpienie nie do opisania. Zaczełam nowennę, modliłam się żeby wrócił do mnie, zmienił zdanie, płakałam, błagałam. Prosiłam też aby ten ból już odszedł z mojego serca. Ostatni dzień nowenny błagalnej, przepłakałam jeszcze cały wieczór, zasnełam. Rano wydarzył się cud. Całkowicie minął ból, moje serce zostało uzdrowione mało tego w 3 dniu dziękczynnej poznałam wspaniałego mądrego człowieka, dosłownie bratnia dusza, nasze rozmowy nie miały końca, spotykamy się nadal a nasza znajomość się pięknie teraz rozwija i czuję… Czytaj więcej »

zagubiona
Gość
zagubiona

Witam, netka jestem w podobnej sytuacji, a właściwie to chyba chciałabym być na takim etapie. Osiem miesięcy temu moje życie zawaliło się tak jak Twoje po pięciu latach bycia z osobą, którą bardzo kochałam. Z dnia na dzień taka była jego decyzja, a z mojej strony ogromne zaskoczenie, szok i niedowierzanie bo przecież to nie możliwe. Na mojej drodze pojawiła się osoba, która pomogła mi w najtrudniejszej dla mnie chwili. Wskazała drogę, gdzie szukać pomocy – u Boga. I tak postępowałam zaczęłam się modlić do Św. Rity, Judy Tadeusza na różańcu. Prosiłam Boga by pozwolił nam być razem i to… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Może to jest właśnie znak, abyś zrozumiała, że on nie jest Tobie przeznaczony. Z kimś innym przeznaczone jest Ci szczęście. Módl się dalej, może rzeczywiście zmień intencję, bo teraz to wyglądałoby jakbyś próbowała go odebrać rodzinie. Może spróbuj modlić się o dobrego męża po prostu. Matka Boska na pewno ma dla Ciebie idealnego kandydata:) Pozdrawiam i trzymaj się.

clever
Gość
clever

To co napisałaś zupełnie przypomina mi zdarzenia z mojego życia i chociaż nie takie same, to moje zabiegi o powrót męża były takie same jak Twoje. Modliłam się najgoręcej jak umiałam, prosiłam Boga o jego powrót. Pisałam już o tym na tym forum. I dopiero po latach zrozumiałam, że moja modlitwa została wysłuchana, że Bóg uchronił mnie przed tym człowiekiem, że tak jest dla mnie lepiej, dużo lepiej. Doskonale wiem kochana co czujesz, co dzieje się w Twoim sercu, jaki zamęt masz w głowie. Serdecznie Ci współczuję bo są to dla Ciebie na pewno bardzo ciężkie chwile. Jedno co mogę… Czytaj więcej »

Netka
Gość
Netka

Droga zagubiona nie przerywaj nowenny choć by nie wiem co się działo. Ja też podczas części błagalnej w końcu zwątpiłam całkowicie bo działo się coraz gorzej i mimo że już nic nie wskazywało na to że intencja zostanie wysłuchana nie przerwałam nowenny. Do intencji dodałam tylko prośbę ,, Mateczko uzdrów moje serce”. I właśnie wtedy kiedy już całkowicie zwątpiłam i nawet się nie spodziewałam otrzymałam łaskę o której pisałam. Polecam Ci także odmawianie równocześnie nowenny do Św. Józefa. Wiem dokładnie co czujesz bo sama przechodziłam to samo, czytając Twój komentarz czuję się jak bym czytała swoją historię. Pomodlę się za… Czytaj więcej »

zagubiona
Gość
zagubiona

Dziękuje wszystkim za wsparcie i modlitwę. Trwam na modlitwie nowennowej i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać do końca. Jestem pogubiona i nie wiem co mam robić. Moja modlitwa nie jest już taka jak kiedyś. Moje myśli gdzieś uciekają a w sercu brak jest nadziei, że cos może sie zmienić. Może poprostu nie umie sie modlić? Czemu Bóg postawił tego człowieka na mojej drodze i pozwolił abyśmy wspólnie byli tyle lat skoro teraz odbiera mi go? Nie potrafie sie pozbierać nie wyobrażam sobie dalszego życia. Nie chcę sie poddawać chcę ufac i wierzyć w to, że wszystko może się… Czytaj więcej »

Netka
Gość
Netka

Zagubiona zamieszczam link do nowenny. Jestem całym sercem z Tobą. Nowenna do Św. Józefa http://www.swietyjozef.kalisz.pl/?dzial=Modlitwy&id=20

clever
Gość
clever

Nie myśl w ten sposób, że Bóg Ci coś (kogoś) zabrał, może właśnie „zabierając” go z Twojego życia da Ci o wiele więcej. Ale tak jak już napisałam na, to żebyś mogła to dostrzec potrzeba trochę czasu. Naprawdę chciałabym Cię pocieszyć w jakiś sposób ale to pewnie niewiele da, mogę się pomodlić o Twój spokój wewnętrzny i wytrwanie. Też mam rozdarte serce z powodu, o którym pisałam. Powierzyłam wszystko Bogu i cierpliwie i z nadzieją czekam na ten dzień kiedy Bóg obdarzy moją córkę łaską nawrócenia . Nie bądź smutna, uśmiechnij się 🙂

Madeleine
Gość
Madeleine

Witam.

22 lipca 2012 roku zaczęłam Nowennę. Myślę,że to dobra data- moje imieniny. W tym dniu przystąpiłam też do spowiedzi. Jak każdy, już pierwszego dnia dnia miałam jakieś przeciwności.. nawet w pierwszym dziesiątku RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO. Mam nadzieję,że MATKA BOŻA wysłucha mojej prośby.

zagubiona
Gość
zagubiona

Odmawiam ciągle nowennę w intencji, która moim zdaniem nie ma juz sensu, a wcześniej pisałam z jakiego powodu. Nie chcę sie poddać, a dodatkowo te wszystkie słowa tutaj skierowane dodają mi jeszcze większej siły i mobilizacji. Zastanawiam sie tylko czy to ma sens, bo moje myśli są gdzieś daleko nie przy Bogu a czuję, że w sercu pojawia się jakaś pretensja i żal o to co sie wydarzyło. Jest mi bardzo ciężko z tym, nie potrafię zrozumiec wielu spraw i poukładać od początku. Serce rozrywa mi się z bólu, ale po chwili gdy zaglądam na tą stronę i kolejny raz… Czytaj więcej »

biedronka
Gość
biedronka

Kochana Zagubiona ja też czekam z nadzieją że moja intencja zostanie kiedyś wysłuchana przez Pana Boga , też mam wiele chwil zwątpienia niechęci że po co się modlić …..ale jest ta stronka ona jakoś karze mi się przestać mazac i wziąć za modlitwe a nie tylko kwinkać nad tym jaka jestem biedna, wspiearmy sie nawzajem moja droga uszka do góry jest Nas więcej 🙂

Stasia
Gość
Stasia

Po przeczytaniu informacji o nowennie pompejańskiej, którą ktoś zamieścił na stronie „Pudelka”… zaczęłam szukać więcej rzeczy na ten temat i tak dotarłam na tą stronę. Też chciałabym zacząć ją odmawiać. Boję się jednak, że będzie krucho z czasem, bo mam 3letnią córkę, ale intencji mam też całe mnóstwo, że aż trudno wybrać tę od której powinnam zacząć. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które modlą się o powrót dawnej miłości i powoli tracą wiarę w spełnienie modlitwy… Módlcie się dalej, ale zmieńcie intencję na „o dobrego męża”. To naprawdę działa. Pewnie trudno wam teraz w to uwierzyć, ale mój mąż jest tego najlepszym… Czytaj więcej »

Beatrice
Gość
Beatrice

Do Madeleine…
Ja również rozpoczęłam odmawiać Nowennę 22 lipca! W tym dniu ochodziła swoje imieniny moja ukochana Babcia – Maria. Mam nadzieję, że z „tamtej strony” wstawi się za moją prośbą…
Pozdrawiam Ciebie i wszystkich na Forum 🙂

biedronka
Gość
biedronka

Moi kochani czytam naszą stronę często i wpisy Wasze nie raz potrafiły już rozjaśnić mój umysł pomóc coś zrozumieć.Ja odmówiłam już intencję, nie zostałam wysłuchana ale dzięki Wam nie chce przestać wierzyć że chociaż nie ma teraz poprawy ona nie nastapi później. Mam czasem tyle żalu do Boga że modlłam się przez 54 dni i nic tyle chwil załamania że może naczytałam się Waszych cudownych świadectw a ja nie mogę napisac że moja intencja też została wysłuchana:( ale jak czytam Wasze wpisy jest mi łatwiej się z tym wszystkim pogodzić, ale nie chce przestać wierzyć że Matka Najkochańsza w końcu… Czytaj więcej »

biedronka
Gość
biedronka

Dla mnie już samym darem jest również to że trafiłam na Was wszystkich chociaż wszyscy jesteśmy anonimowi ,niewidzialni to dzielicie się z innymi tym co macie w sercu i że szczerze chcecie pomóc innym.

Patrycja
Gość
Patrycja

WITAM
NAMAWIAM WSZYSTKICH DO ODMAWIANIA TEJ NOWENNY, NAPRAWDĘ WARTO 🙂
DZIĘKUJĘ CI MATKO BOŻA ZA WSZYSTKIE ŁASKI

danuta
Gość
danuta

ja modlę się NP około dwóch lat kończę jedną zaczynam drugą prośba moja nie została wysłuchana intencja o uzdrowienie z nieuleczalnej choroby ,ale nie martwię się tak jak wcześniej poddałam się woli Bożej żyję w miarę normalnie, a NP traktuję jak modlitwę ,która jest mi potrzebna daje siłę do dalszego życia.

ten
Gość
ten

czy ktoś wybiera się na pielgrzymkę do Częstochowy? Pozdrawiam 🙂

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ