Natalia: Łaska spokoju

Odmawiałam już kilka nowenn w swoim życiu. Zawdzięczam przede wszystkim niesamowity spokój, że wszystko się jakoś ułoży, nie troskałam się za bardzo o swoją przyszłość na zapas. Zaczęłam dostrzegać moje wady i chęć zmiany na lepsze. Zmianę swojego ciężkiego charakteru, jestem uparta, szybko się złoszczę, denerwuję, lubię swoje sprawy ułożyć po swojemu nawet siłą. Wiem, że nie tędy droga, ale często moje myśli są tak natrętne tak na kierunkowane na cel, że znów robię źle, siłą. po swojemu. Jestem poraniona, nie umiem zaakceptować czyjegoś nagłego braku zainteresowania i początki są dla mnie dramatyczne. To niegodzenie się na to co przynosi mi życie, przyprawiło mi wieloletnie rany, układanie życie po swojemu, a jednak lepiej zaakceptować to co życie przynosi.

PrzeczytajNatalia: Łaska spokoju

Zofia: prosba o dobrą dziewczynę dla syna

Szczęść Boże. Dosyć długo zastanawiałam się nad złożeniem świadectwa.W jednej z nowenn prosiłam o dobra dziewczynę dla mojego syna.Syn zaczął wchodzić w złe towarzystwo.Prosiłam Matkę Najświętszą aby się to zmieniło.Prośba została wysłuchana za co jestem ogromnie wdzięczna.Cały czas czujemy opiekę Matki Bożej i otrzymałam wiele innych łask.W jednej z nowenn modliłam się o wyzwolenie z nalogu mojego męza ale wiem ,że Matka Boża nie opuści mojego męza i mu pomoże w swoim czasie.

Monika: Matka Boża opiekuje się nami

Witam! Mam na imię Monika. Obecnie jestem w trakcie mojej szóstej nowenny. Chcę złożyć świadectwo spełnienia się intencji trzeciej, w której modliłam się za nienarodzone jeszcze dzieciątko mojej siostry. O jego prawidłowy rozwój i szczęśliwy poród. Moja siostra szczęśliwie donosiła ciążę do końca, urodziła dwa dni po terminie śliczną, zdrową dziewczynkę. Sam poród trwał niecałą godzinę (lekarz powiedział że był ekspresowy). Dziewczynka karmiona piersią razem ze swoją mamą wyszła ze szpitala już na trzeci dzień i rozwija się cudownie. Nowenna uzależnia. Czuję opiekę Maryi nad całą moją rodziną i jestem wdzięczna za to. Chwała Panu i naszej najlepszej Pośredniczce Maryi!

Mirka: Dla Boga nie ma nic niemozliwego. Czyni cuda!

Jest to moje kolejne świadectwo i podziękowanie Maryji za otrzymane łaski. Nowenna Pompejanska daje mi sile i moc wytrwania w trudnych chwilach, pozwala być bliżej Boga. Dzięki niej staram się uczestniczyć w codziennej Eucharystii i całe moje życie i mojej rodziny zawierzam Panu Jezusowi i Matce Najświętszej. Odmówiłam siedem nowenn Pompejanskich, obecnie jestem w trakcie odmawiania ósmej nowenny w intencji mojego 2,5 letniego wnuczka. Wszystkie moje prośby zostały wysłuchane.

PrzeczytajMirka: Dla Boga nie ma nic niemozliwego. Czyni cuda!

Judyta: pierwszy cud- mój tato przestał pić

Szczęść Boże! Chciałabym złożyć świadectwo otrzymania łask od Matki Bożej.Na nowennę pompejańską trafiłam przypadkiem, podczas przeglądania stron internetowych. Z początku wahałam się, czy ją odmawiać, choć coś podpowiadało mi w sercu,że jej potrzebuje. Swoją pierwszą nowennę rozpoczęłam dopiero w czerwcu razem z moją mamą a było to tuż po wizycie w Częstochowie. Był to trudny czas dla mojej rodziny, ale przekonał mnie cud, który Matka Boża sprawiła mojemu tacie. Przy wyborze intencji bardzo się wahałam, ale postanowiłam zawierzyć Maryi intencję znalezienia odpowiedniego chłopaka.

PrzeczytajJudyta: pierwszy cud- mój tato przestał pić

Sylwia: Modlitwa o upragnioną pracę

Witam wszystkich.Obecnie od 27/01 modle sie do Matki Swietej o otrzymanie upragniona prace w sklepie odziezowym gdzyz zatrudniaja tam akurat mlodziez,szczegolnie mlode dziewczyny w moim wieku (18lat) i bez doswiadczenia zawodowego.Wedlug mnie jest to idealna praca poniewaz studiuje i nie mam zadnego doswiadczenia w sprawach zawodowych, a trzeba zaczac.Zlozylam tam moj CV oraz list motywacyjny tak jak prosili i powiedzieli jezeli nie odtrzymam odpowiedzi do dwoch tygodni to jest to odpowiedz negatywna..W poniedzialek uplynie akurat 2 tygodnie odkad zanioslam potrzebne rzeczy i wciaz nie dostalam odpowiedzi…Obawiam sie ze Matka Boza mnie nie wyslucha, oczywiscie ze nie watpie w moc modlitwy tylko boje sie ze zostane sposrod tych co nie zostana wysluchani..Tak wlasnie mysle i czuje lecz nie chce przerywac tej modlitwy,moze to jakis znak ? Codziennie prosze o cud,zeby wreszcie sie do mnie odezwali..

Chcialam z ta sprawa z wami podzieli poniewaz to jest dla mine wazne.Dziekuje za przeczytanie mojego swiadectwa.

>