Świadectwo Olgi z odmawiania nowenny

Z głębin komentarzy: Kochani czciciele najdroższej Matki z Pompejów.
Pragnę podzielić się z wami moim doświadczeniem jej działania i prawdziwej obecności w moim życiu, wiem i czuję, że Ona cały czas kieruje moim życiem, i obdarza mnie potrzebnymi łaskami. Nawet gdy upadam, albo, gdy wydaje mi się , że nie dam rady, Ona zawsze udziela mi potrzebnej siły i działa w sposób bardzo często niewiarygodny. Do tej pory nawet nie miałam pojęcia , że istnieje Nowenna Pompejańska, kiedy wszystko wydawało się niemożliwe, kiedy już traciłam nadzieję, że moje sprawy się rozwiążą,

Przeczytaj całośćŚwiadectwo Olgi z odmawiania nowenny

Świadectwo o trzech nowennach

Odmawiałam ,jak dotąd trzykrotnie – 2 razy we własnej intencji (sprawy zawodowe i prywatne), raz za osobę z rodziny(sprawy zdrowotne). Ta trzecia intencja chyba pierwsza została wysłuchana,prawie całkowicie wyleczona została zastarzała choroba bakteryjna leczona od niedawna.W momencie mojego zwątpienia,w trakcie odmawiania otrzymałam telefon od tej osoby z opisem cudownego snu o pobycie w sanktuarium Maryjnym .Opisała też wizytę odbytą rzeczywiście nazajutrz po śnie w sanktuarium Maryjnym(innym niż to ze snu), która ją bardzo umocniła, moją modlitwę też. Jeśli chodzi o moje sprawy zawodowe to powiem tyle, że w obecnej sytuacji cieszę się , że na razie wszyscy pracujemy.Nie doczekałam się niestety dobrych zmian w życiu osobistym,ale wciąż jeszcze nie tracę nadziei.Mam już też kolejną intencję za innych, do której się „przymierzam”.

Weronika: Znalezienie pracy

Nowenne zaczełam odmawiac w kwietniu o znalezienie pracy,w czasie odmawiania miałam mnóstwo zwątpień,aż powiedziałam,Matko już nie wypowiem żadnej intencji,Ty wiesz co mi jest potrzebne i rób co chcesz.Obiecałam że to ostatnia nowenna,ale jeszcze nie zdażyłam odmówić pierwszej a juz zaczełam odmawiac drugą.Owoce Obu Nowenn są piękne.Nie ma lepszego lekarstwa na troski jak modlitwa.Ufam Bezgranicznie,i proszę czytających te świadectwo nie poddawajcie się,zawierzcie wszystko Bogu i Matce Najświetszej i idźcie przed siebie,bez leku.Pan Bóg wie czego nam potrzeba,ale uczy nas tez cierpliwośći.

Maria: znalezienie pracy przez córkę

Nowennę do Matki Bożej Pompejańskiej odmawiam drugi raz prosząc o pomoc w pokonaniu życiowych problemów… Dziś chcę dołączyć do osób które wyrażają swą wdzięczność  Matuchnie za okazaną pomoc.Moja corka od 2 lat szukała pracy wysyłając CV…jednak bezskutecznie…
Kilka dni  temu córka dostała pracę oraz 2 propozycje zatrudnienia 🙂
Matuchno dziękuję za Twoją Łaskę i czułość i proszę pomóż w intencji o którą z wiarą tak bardzo Cię proszę…
Mateczko dziękuję

Weronika: życie z Mateńką

Witajcie! Modlitwa Pompejańska jest czymś cudownym co dostałam od życia. Dzięki ukochanej Mateńce moja mama, która jest bardzo ciężko chora – żyje! Oto nasza historia: w kwietniu 2009 roku okropna diagnoza – rak szyjki macicy. Lekarze nie dają praktycznie żadnych szans. Choroba jest tak zaawansowana, że operacja nie ma żadnego sensu. Jedak ze względu na młody wiek mamy (40 lat) lekarze postanawiają zaryzykować, a my czekamy na cud. Po operacji seria naświetlań i chemii. W sierpniu 2009 roku wybrałam się na pielgrzymkę do Częstochowy, w intencji uzdrowienia mamy. I oto staje się cud! Mama ma się świetnie dochodzi do zdrowia, a do mnie dochodzi, że to właśnie dzięki opiece Matki Boskiej sprawy się tak świetnie mają. Za jakiś czas mama niestety powoli „opada z sił”, i tak w sierpniu 2010 roku kolejna tragiczna diagnoza. Rak płuc. Typowy dla palacza. Nieoperacyjny. Najgorszy z możliwych. Bardzo agresywny. Lekarze dają jej od 3 do 6 miesięcy życia. Ale ja nie tracę nadziei. Intensywnie się modlę, i WIERZĘ OGROMNIE WIERZĘ że będzie dobrze… Mama dopiero w listopadzie  dostaje chemię, znosi ją różnie, ale jest z nami.  Choroba przestaje się rozwijać. Daje nam odetchnąć „na chwilę”. W sierpniu 2011 znowu zaczynamy chemioterapię. W jej trakcie w moim życiu pojawia się Ukochana Mateńka z Pompejów. Z „pomocą” mamy odmawiam pierwszy raz nowennę. Cudowną modlitwę. Cudowną zarówno pod względem jej „nie odparcia”, jak i wewnętrznych przeżyć.
Z chorobą walczymy już 2 lata. Z powodzeniem. Mama ogólnie ma się dobrze. Żyje normalnie. Jest szczęśliwa. Leczenie chemią przechodzi bardzo dobrze. Dzisiaj przechodzi czwarty raz chemię (w każdej p 6 cyklów) Jestem pewna, że będzie żyć jeszcze wiele lat dzięki Naszej Ukochanej Mateńce, i dzięki ogromnej wierze w powodzenie nowenny. NIGDY PRZENIGDY NIE TRAĆ BRACIE/SIOSTRO NADZIEI. DLA MATKI BOSKIEJ NIE MA RZECZY NIE MOŻLIWYCH!!! ZAUFAJ A ONA CIĘ WYSŁUCHA…

świadectwo Anny

Z całą mocą potwierdzam skuteczność odmawiania nowenny Pompejańskiej.Byłam załamana sytuacją mojego syna, który wyjechał z żoną za granicę.Miało być wszystko dobrze, a problemy zaczęły się lawinowo piętrzyć.Oboje byli zdesperowani i skłonni do powrotu. Zaczęłam odmawiać rozpaczliwie właśnie Nowennę Pompejańską. W 16 dniu odmawiania otrzymałam wiadomość, że to co do tej pory było niemożliwe stało się wykonalne. Pomoc jaka została im zaoferowana przeszła ich najśmielsze oczekiwania. Ufam, ze to Matka Najświętsza Pompejańska odwróciła bieg zdarzeń.

Świadectwo łask dzięki nowennie

O nowennie usłyszałam zupełnie przypadkowo,zaintrygowało mnie to ,iż jest modlitwą,, nie do odparcia ”.Dużo jednak dowiedziałam się z internetu,dużo czytałam na temat tej nowenny,historii Matki Bożej Pompejańskiej,bł.Bartola Longo.To było około7-8 miesięcy temu.Gdzieś tam za mną chodziło by rozpocząć tę modlitwę ,jednak bałam się ,że nie poradzę sobie.Dziś jest 15 dzień od rozpoczęcia.Już w pierwszych dniach odmawiania Matka Boża pomogła mi rozwiązać sprawę ,kóra mnie dręczyła od dłuższego czasu(podpisałam umowę ,kórej nie powinnam podpisywać,zorientowałam się po fakcie)liczyłam się z b.poważnymi konsekwencjami,aż tu dzwoni do mnie pani informując mnie,że umowa którą podpisałam jest nieważna ,wymieniła powód,byłam tak zaskoczona,że po odłożeniu słuchawki trudno mi było odtworzyć w pamięci całą rozmowę,zresztą dziś również.Następne zaskoczenie dla mnie było,gdy osoba u której miałam dług,który mnie też dręczył i często myślałam jak będzie mi trudno go oddać nagle oznajmiła mi ,że mam jej nie oddawać tych pieniędzy,że już dawno miał mi to powiedzieć,tylko zapomniał.W kolejnych dniach otrzymałam telefon z pracy z propozycją dodatkowych dyżurów (umowa zlecenie).To działo się wszystko w pierwszych kilku dniach po rozpoczęciu nowenny,choć intencja jest zupełnie inna.
Dziękuję mateczce ,za te łaski tak niespodziewane.Trwam w modlitwie,jest to moja pierwsza nowenna,bardzo mi zależy by ją ukończyć .Wolą Bożą będzie,czy intencja w której się modlę będzie wysłuchana.Czuję również ,że jestem spokojniejsza,że się trochę zmieniłam .Pozdrawiam wszystkich ,trwajcie w modlitwie .