Magda: Moje dziecko pięknie chodzi

W czerwcu 2013 r. moje dziecko po zastrzyku podanym w nerw kulszowy najpierw przestało chodzić, a następnie przez kilka miesięcy mocno utykało. Po pół roku intensywnej, codziennej rehabilitacji, gdy zorientowałam się, że neurolog dziecięcy powoli tracił nadzieję na prawidłowe chodzenie mojego dziecka, sama zaczęłam tracić nadzieję. Wtedy znalazłam w Internecie nowennę pompejańską, która spowodowała, iż uwierzyłam, że cuda się zdarzają. Nie skończyłam nawet jej odmawiać, gdy moje dziecko zaczęło prawidłowo chodzić. Chwała za to Panu i Matce Najświętszej.

Urszula: powrot corki na lono rodziny

Chce oddac czesc i podziekowac Najswietszej Matce Boskiej za wysluchanie mojej prosby. W intencji corki, ktora szla nieprawidlowa droga zycia odmowilam 3 Nowenny. Corka moja poznala w wieku 16 lat nieodpowiedniego czlowieka, uciekala z domu, nie chciala nic slyszec o swojej rodzinie, zycie nasze stalo sie jednym koszmarem, bylam zrozpaczona, gdy nagle znalazlam Nowenne nie do odparcia, bez zastanawiania sie zaczelam ja odmawiac, czasami byly nasze stosunki lepsze czasami gorsze, wiedzialam, ze ta modlitwa mi pomoze. Tak sie tez stalo.

Przeczytaj całośćUrszula: powrot corki na lono rodziny

Justyna: Cud !

Witam wszystkich. Chciałabym troche opisać wam moje świadectwo. Od ponad roku zmagałam sie z chora tarczyca doklsdnie bylo to zapalenie tarczycy Hashimoto. Brałam leki czułam sie zle , nie brałam także. W obu sytuacjach poziom był zawsze powyżej normy. Miewałam stany depresyjne, poczucie beznadzieji , moje życie było paskudne . We wrześniu odmowilam cala nowennę pompejańską . Od 8 grudnia zaczęłam kolejna . Minęło dokładnie 9 dni od jej rozpoczęcia i wydarzył sie cud !!!!!!!! Moja tarczyca jest w normie !!! ( 1,5 miesiąca temu robiłam badania i było bardzo zle ) odebrałam dzis wyniki i nie mogłam oczom uwierzyć ! Zaczęłam sie tez bardzo dobrze czuć od zaczęcia nowenny . Zupełnie inna ja! Wiem, ze to tylko zasługa Matki Bożej!!! Chciałabym z całego serca podziękować !!!!! I prosić o więcej ! Nowenna bedzie mi towarzyszyć przed całe moje życie !!

Małgorzata: Moja piąta nowenna….

Chciałam się podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem nowenny. Właśnie niedługo kończę odmawiać już piąty raz nowennę. O jej istnieniu kiedyś przeczytałam w internecie, a później zupełnie przez przypadek znalazłam modlitwę w domu. Nie ukrywam że do jej odmawiania skłoniła mnie trudna sytuacja życiowa mojego brata. Przeżywał on trudne chwile, dowiedział się że żona go kolejny raz zdradza, że szykuje się do rozwodu, że zakłada mu różne sprawy w sądach, na policji, w prokuraturze itp. Brat bardzo cierpiał, bo dla swojej rodziny znosił wiele – przez całe swoje małżeństwo (10 lat) na prośbę żony nie utrzymywał kontaktu z rodzicami, z rodzeństwem. Cierpiał ale żona go zawsze szantażowała rozwodem, odebraniem dzieci itp. Kiedy pytał ją o zdrady, wypierała się, wmawiając mu choroby psychiczne. Pewnego dnia jak już miał dowód na to że żona go okłamuje przyjechał do swojej rodziny czyli rodziców i rodzeństwa. Był załamany, przyjęliśmy go z otwartymi rękami.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Moja piąta nowenna….

Maciej: Moje świadectwo

O Nowennie Pompejańskiej usłyszałem z kazania w moim kościele parafialnym podczas dni modlitw o powołania kapłańskie (od jednego z kleryków). Zapamiętałem tylko nazwę ale zaintrygowało mnie świadectwo tego kleryka…
Przyszedłem do domu i trafiłem na Waszą stronę, zacząłem czytać… Gdy już dowiedziałem się co to jest nowenna, jak się ją odmawia zadałem sobie pytanie – czy podołam? Czy starczy mi mocnego postanowienia?
Postanowiłem spróbować.

Przeczytaj całośćMaciej: Moje świadectwo

Hanna: Uzdrowienie

Chciałam podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za cud, uzdrowienie mojej mamy. Po ludzku – sytuacja beznadziejna. Wtedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, na którą przypadkiem natknęłam się w internecie. Było coraz gorzej, modliłam się już nie o uzdrowienie, ale o pomoc w rozpaczliwej sytuacji. I naprawdę stał się cud – stopniowa poprawa, a później powrót do normy. Myślę, ze to zasługa Nowenny nie do odparcia i obietnicy z nią związanej.
„Dziękuję” to za słabe słowo do wyrażenia mojej wdzięczności dla Matki Bożej Pompejańskiej, która naprawdę nie opuszcza nas w potrzebie!

Marysia: Moja trzecia nowenna..

Witam Was wszystkich serdecznie, którzy czytać będziecie moje świadectwo. Moja trzecia nowenna miała być w mojej osobistej intencji, ale stało się inaczej. Modliłam się za osobę z problemami duchowymi, bo w tym momencie poczułam taką właśnie potrzebę, zdałam sobie sprawę, że ta osoba bardzo tej modlitwy potrzebuje. Samo rozpoczęcie trzeciej nowenny odkładałam jakoś w czasie , w końcu postanowiłam że zacznę od 1 października, ale nie zaczęłam. Mijały dni października a ja jakoś nie mogłam się zmobilizować. W tym czasie okazało się, że bardzo bliski kolega mojego męża ma problemy.

Przeczytaj całośćMarysia: Moja trzecia nowenna..

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA