Andrzej: Świadectwo Miłości

Pragnę podzielić się dobrą nowiną, otrzymałem kolejne łaski od Królowej Różańca Świętego!!!! Miałem różne problemy i rozterki, pod wpływem modlitwy Nowenny doznałem spokoju ducha i jasności umysłu. Wszystkie problemy zostają powoli rozwiązywane i na stałe zagościł w Mej duszy spokój. Otworzyłem serce na miłość i mądrość Bożą, a Bóg odpłacił mi po stokroć większą miłością i troską o Mnie!!!!!!
Zawdzięczam to Wszystko modlitwie Nowenny Pompejańskiej. Bogu Niech będą Dzięki!!!!!

Beata: Walczyłam. Wierzyłam, że Matka Boża mi pomoże

Pierwszy raz o Nowennie Pompejańskiej przeczytałam w 2014 roku. Gdy zobaczyłam przez ile dni mam odmawiać Różaniec, pomyślałam, że to nierealne. Bardzo długo czasu potrzebowałam do tego, aby wziąć do ręki Różaniec i się modlić. Ale udało się. Odmówiłam dwie nowenny. Za pierwszym razem było bardzo trudno. Cały czas z tyłu głowy dochodził głos mówiąc mi: po co to robię i tak z tego nic nie wyjdzie. Ale się nie poddałam, walczyłam. Wierzyłam, że Matka Boża mi pomoże. I tak faktycznie się stało. Nawet nie zwróciłam uwagi, jak czas szybko minął i skończyłam pierwszą nowennę. Nie otrzymałam za pierwszym razem łaski, o którą się modliłam.

Przeczytaj całośćBeata: Walczyłam. Wierzyłam, że Matka Boża mi pomoże

Zofia: Cud, tam gdzie czlowiek nie może to Pan Bóg pomoże

Niech bedzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.To moje trzecie swiadectwo.
Nowenne odmawiam od roku 2013 nie pamietam ile NP juz odmowilam,odmawiam jedna po drugiej.Dzien bez NP to jak dzien bez powietrza.Wiele sie wydarzylo w tym czasie,mogla bym pisac swiadectwa codziennie,laski splywaja na mnie i moja rodzine jak strumien.Pragne dac swiadectwo o cudzie ktory sie wydarzyl w tym miesiacu..

Przeczytaj całośćZofia: Cud, tam gdzie czlowiek nie może to Pan Bóg pomoże

Agnieszka: Tak wiele łask dzięki Matce Bożej

Moje pierwsze zetknięcie się z Nowenną Pompejańską miało miejsce dzięki mojej Mamie. Kiedy dowiedziałam się, że odmawia ją w mojej intencji uśmiechnęłam się tylko, twierdząc, że jest to zbyt czasochłonne i zbędne. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo moje życie będzie z nią związane. Owa pierwsza Nowenna, którą nie ja odmawiałam, ale Mama w mojej intencji dotyczyła mojego związku, w który byłam wtedy zaplątana.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Tak wiele łask dzięki Matce Bożej

Lidia: Matenko w tobie cała nadzieja

Nowenna Pompejanska to taka wspaniała modlitwa. Dzieki tej nowennie widze jakies jasniejsze przebłyski w moim zyciu. Odmawiałam ja wielokrotnie za męza alkoholika ,aby cos zrobił ze swoim życiem widze jak alkohol go niszczy nie ma poprawy …….ale mam nadzieje ze w koncu sie wyzwoli z tego okropnego nałogu.Modliłam sie o prace dla siebie i wiem ze to tylko dzieki Maryii ta prace mam.

Przeczytaj całośćLidia: Matenko w tobie cała nadzieja

Justyna: Maryja podała mi swą dłoń…

Szczęść Boże. Minął długi czas od odmówienia mojej pierwszej NP., ale czuję że muszę podzielić się z Wami moim świadectwem. Czuję, że właśnie tego chce ode mnie Matka Boża. Odważyłam się wreszcie napisać o moim duchowym przebudzeniu. Bóg, wiara, religia, kościół były dla mnie zawsze ważne, ale nie najważniejsze….Na szczęście dzięki Matce Bożej narodziłam się na nowo.

Jestem 33letnią mamą i żoną od ponad 10 lat. To były dla mnie trudne lata ze względu na częste nadużywanie alkoholu przez mojego męża. I gdy bywało już bardzo, bardzo źle to wołałam do Matki Bożej – „Maryjo, ratuj!”. Kiedy już byłam bliska podjęcia decyzji o rozwodzie często słyszałam głos : „Poczekaj jeszcze”, „Zaufaj mi”, „Nie poddawaj się, jeszcze trochę” . Słuchałam tego głosu, choć już nie miałam sił i nadziei.
O Nowennie dowiedziałam się z internetu, jednak nie od razu ją przyjęłam. Czułam wewnątrz, że to właśnie jest TO, jedyna pomoc! Odrzucałam tę myśl: przecież nie dam rady, 3 różańce to tak dużo…Ale głos wewnętrzny nie odpuszczał, ciągle słyszałam : odmów nowennę. Znowu posłuchałam wewnętrznego głosu i odmówiłam pierwszą NP w intencji męża – o porzucenie alkoholu. Była to wiosna/lato 2014r. Podczas trwania nowenny wielkich zmian nie było, ale zawierzyłam Maryi i nie przerwałam modlitwy. Ufałam. Wyobraźcie sobie, że Najświętsza Pani wiedziała jak rozwiązać mój problem. Jesienią 2014r. mój mąż dostał propozycję pracy za granicą ( absolutnie której był wielkim przeciwnikiem!!). To brak pracy był powodem picia. I właśnie wtedy zapaliła mi się czerwona lampka- Matka Boża pomogła!
Ale to nie koniec historii. Oprócz tego, że sytuacja w rodzinie uległa poprawie to jeszcze spłynęło na mnie tak wiele łask….nawrócenia, miłości, przebaczenia innym (mężowi) i sobie. Od tamtej pory zaczęłam widzieć działanie Pana Boga i znaki jakie mi daje. W styczniu 2015r. Maryja wzięła mnie za rękę i poprowadziła mnie do swojego Syna- Jezusa. Wiedziałam co chce mi powiedzieć- „Mojemu Synowi wszystko powierz”. I tak też zrobiłam. Poczułam ogromny żal za grzechy a jednocześnie wielką miłość i radość w sercu.
Moją druga NP. mówiłam też za męża, ale w intencji jego nawrócenia, o otwarcie serca na Bożą miłość. I również tu Maryja nie zawiodła- mąż przystąpił nawet do spowiedzi bez większych wymówek- jak to miał w zwyczaju. Trzecia nowenna (najtrudniejsza) była za dusze czyśćcowe. Zły się wściekał. Czasem modląc się ogarniał mnie wielki lęk i strach, do takiego stopnia że momentami chciałam przerwać. Krzyczał w moich myślach, abym to skończyła, „Po co ci to?” „I tak im nie pomożesz” itp. Podczas nowenny miałam sen w którym przyszedł do mnie mój dziadek, który zmarł 2-3 mce wcześniej. Był młodym mężczyzną ubranym w żołnierski strój, przyszedł do kościoła wraz z 2 innymi, nieznanymi mi osobami . Nie miał czasu ze mną rozmawiać, gdyż cała ich trójka szła przed ołtarz, gdzie były dla nich uroczyście przygotowane fotele (?). Może przypisuję sobie niepotrzebnie zasługę, ale miałam wrażenie (uczucie), że te osoby wyszły z cierpienia jakim jest czyściec właśnie dzięki tej nowennie.
Na zakończenie kochany bracie/ siostro chcę Ci powiedzieć: nie bój się zaufać Maryi. ONA wie jak Ci pomóc. Ufaj i trwaj! ONA nie opuszcza nikogo, kto się do NIEJ ucieka. Ja odnalazłam pokój w sercu, miłość, odwagę i chcę zawsze Bogu mówić „TAK”. Na samą myśl „Jezus” me serce wypełnia radość. Jeśli więc jeszcze nie wierzysz tej nowennie- nie zwlekaj dłużej, bo Maryja czeka aby Ci pomóc. Wystarczy że weźmiesz do ręki różaniec i…..dalej już wiesz.
Maryjo, Moja Pani Najświętsza- nie znajduję nawet słów aby Ci podziękować, że dałaś mi poznać że Jezus jest najważniejszy, dziękuję Ci…..