Ula: ogromne poczucie bezpieczeństwa

Modlitwa na różańcu

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w 2010 r., gdy zachorował mój tato. Kiedy trafił do szpitala, lekarze postawili diagnozę, że ma tętniaka lub guz przerzutowy w głowie. Dopytywałyśmy lekarzy czy jest możliwość, że jest to jakiś zwykły krwiak. Lekarze zapewniali, że nie ma takiej możliwości, nie ma tam żadnych śladów świeżej krwi i „twór” ten ma regularny okrągły kształt, a w najbliższych dniach wyjaśni się, czy jest to tętniak czy guz przerzutowy, i że są tylko te dwie możliwości. Wtedy zaczęłyśmy razem z siostrą odmawiać nowennę pompejańską.

Przeczytaj całośćUla: ogromne poczucie bezpieczeństwa

Joanna: Zacznijcie już dziś!

Witajcie Kochani. Dzisiaj skończyłam odmawiać nowennę w intencji rozwiązania sytuacji, która mnie przerastała. Starałam się sama znaleźć rozwiązanie, ale nie byłam w stanie…dlatego postawiłam oddać sprawy w ręce Kogoś, kto jest ode mnie mądrzejszy, kto widzi i wie więcej. Z myślą o rozpoczęciu nowenny nosiłam sie około dwóch lat, ale ciągle to odkładałam chyba dlatego, ze modląc sie w danej intencji, musiałam wziąć pod uwagę, ze rozwiązanie może „przyjść” w każdej formie, również w takiej, której nie chcę.

Przeczytaj całośćJoanna: Zacznijcie już dziś!

Edyta: Matczyny płaszcz opieki

Szczęść Boże, piszę aby złożyć świadectwo o tym co zaczęło się dziać w moim życiu odkąd zaczęłam modlić się Nowenną Pompejańską.
Chciałabym rozpocząć je od słów jakże tu pasujących: „O GDYBY CALY ŚWIAT WIEDZIAŁ JAK JESTEŚ DOBRA, jaką MASZ LITOŚĆ NAD CIERPIĄCYMI, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie…”

Przeczytaj całośćEdyta: Matczyny płaszcz opieki

Janusz: nic lepszego nie mogłem zrobić

Trudno pisać o sprawach tych najważniejszych. Odejście moich dwóch synów od wiary i Kościoła było dla mnie i mojej żony czymś tak niespodziewanym, jak nic nigdy przedtem i na tyle druzgocącym, że długo nie mogliśmy się po tym pozbierać. Pewnego zimowego wieczoru w lutym tego roku gdy wróciliśmy ze spotkania towarzyskiego nasi dwaj synowie oświadczyli nam zgodnie, że oni nie są już ludźmi wierzącymi.Nasze zdziwienie mieszało się z przerażeniem, i niedowierzaniem. W tej jednej chwili zmieniło to nasze życie, naszą rodzinę niesamowicie.

Przeczytaj całośćJanusz: nic lepszego nie mogłem zrobić

Wiesław: O pomoc na studiach

Tym świadectwem chciałbym podziękować Matce Bożej za łaski i pomoc, jakie otrzymał od Niej mój syn, a także i ja. Nowenną pompejańską modliłem się o pomoc dla niego na studiach, w nauce. Syn jest na pierwszym roku studiów. Nigdy nie był zbyt dobrym uczniem, nauka przychodziła mu z trudnością, a przyswajanie wiedzy nie było jego ulubionym zajęciem. Takie podejście do nauki i braki w edukacji wyniesione z gimnazjum i liceum zaczęły skutkować problemami już na początku studiów.

Przeczytaj całośćWiesław: O pomoc na studiach

Helenka: I jak tu nie wierzyć?

Szczęść Boże!
Moja przygoda z nowenną zaczęła się 16 października ub. roku. Modliłam się w intencji osoby uzależnionej od alkoholu. Osoby bardzo bliskiej. Kilka lat temu był na tzw „odwyku” i było dobrze ale na krótko. Teraz modląc się wierzyłam, że musi się coś zmienić.  Niemożliwe dla mnie było, żeby Pan Bóg pozwolił marnie skończyć tej osobie. Wierzyłam, że tym razem będzie inaczej. Bardzo chciałam, aby Bóg skierował tę osobę na ponowne leczenie odwykowe – tak sobie wyobrażałam wyjście z nałogu.

Przeczytaj całośćHelenka: I jak tu nie wierzyć?

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie