Kasia: w oczekiwaniu na duży cud, dzieją się małe cudeńka

Chodzi o to, żeby trwać przy Bogu…

Nie wiem jak zacząć świadectwo, więc zacznę prosto z mostu:

Moim marzeniem jest bycie dobrą żoną, wychowanie gromadki dzieci, ot takie chyba już dzisiaj staroświeckie podejście. Przez ostatnie dziesięć lat, od kiedy zaczął się okres bycia „podlotkiem” miałam do czynienia z różnymi chłopakami, później mężczyznami… Jednak za każdym razem to oni kończyli znajomość, coś im nie pasowało, nie chcieli mówić o co chodzi, znikali bez słowa, zapadali się pod ziemię, albo po prostu wszystko ucichało… Często przychodził mi taki czas, że brakowało chociażby kogoś do zwykłej rozmowy, zwykłego bycia, zamiast ryczenia w poduszkę. Jednak nikt taki się nie pojawiał. Ostatni rok to czas intensywnych poszukiwań męża. Spotykałam się z różnymi chłopakami, ale znów scenariusz ten sam: po kilku spotkaniach ulatniali się, bo do siebie nie pasujemy, bo to, bo tamto… Pojawiało się tylko jedno pytanie: dlaczego? Co we mnie jest nie tak?

Przeczytaj całośćKasia: w oczekiwaniu na duży cud, dzieją się małe cudeńka

Zofia: do tej pory rzadko modliłam się na różańcu

Pragnę zaświadczyć o mocy Nowenny i zarazem łasce, która się dokonała w moim przypadku.
Przebywając na chorobowym po szpitalu z powodu operacji, w moim miejscu pracy działo się dużo zła skierowanego na moją osobę i pracę przeze mnie wykonywaną. Do tego stopnia atakowano mnie i z taką zmasowaną siłą, a czyniły to moje koleżanki z Wydziału, że zwierzchnik mój planował zwolnić mnie za złą pracę.
Akurat w tym czasie moja córka przyniosła do domu „Nowennę Pompejańską”, którą przekazał jej duszpasterz – kierownik duchowy.

Przeczytaj całośćZofia: do tej pory rzadko modliłam się na różańcu

Kallina: ta modlitwa bardzo mnie umocniła

Dzień dobry! Chciałabym również podzielić się swoim świadectwem – wczoraj ukończyłam nowennę. Piszę te słowa aby umocnić młode dziewczyny, takie jak ja… Modliłam się o znalezienie dobrego męża. Nie chcę bowiem szukać go na śliskich światowych drogach. Oczywiście za mąż nie wyszłam w ciągu 54 dni ale ta modlitwa bardzo mnie umocniła, dodała nadziei, pokoju i radości w sercu a przede wszystkim ufności. Zostałam też obdarzona łaskami, o które nie prosiłam w intencji, a za które również bardzo Panu Bogu i Jego Matce dziękuję.

Z Panem Bogiem!

Magda: Pokochałam różaniec

Witam,
chciałam się podzielić moją przygodą z NP… jest to historia trochę długa.. ale chciałam opisać wszystko od początku…
Jak Bóg mnie doświadcza? Być może sprawdza moje intencje?
To jest właśnie moje świadectwo…

Zaczęło się.. spontanicznie?
Można by tak powiedzieć.. choć skłaniam się obecnie do stwierdzenia, że to raczej modlitwa mojej mamy, natchnienie Ducha Św. i łaska samej Matki Bożej..

Mieszkam w Anglii.. Kilka miesięcy temu rozmawiałam z moją mamą przez telefon.. Powiedziała mi, że modli się za mną NP.
A co to jest? Było moje pytanie. Wytłumaczyła mniej więcej.. Nie chciałam jednak wiedzieć co to jest za intencja.
Po rozłączeniu.. coś nie dawało mi spokoju.. W mojej głowie była myśl.. „Módl się i ty..”, „Módl się Magda”.. To było tak niesamowicie natarczywe, że w nocy nie mogłam spać…

Przeczytaj całośćMagda: Pokochałam różaniec

Aleksandra: BYŁAM u Mateczki Pompejańskiej!

Pragnę podzielić się moim świadectwem, tym jak Maryja Mateczka Różańcowa z Pompejów cudownie działa w moim życiu. Na początku powiem, że na Nowennę pompejańską trafiłam rok temu całkiem przypadkowo …8 maja – mając na uwadze te datę – wierzę , że na pewno nie był to przypadek. Miałam trudny okres w moim życiu, od razu w tym dniu rozpoczęłam moją pierwszą nowennę, od tego czasu odmówiłam trzy nowenny a jeszcze na pewno niejedną odmówię! Nie było łatwo, ale rano postanowiłam wstawać wcześniej , by przed pójściem do pracy odmówić jeden różaniec, po pracy drugi a wieczorem trzeci. Wcześniejsze wstawanie zostało mi do dziś , przed pójściem do pracy modlę się za natchnieniem Mateczki Pompejańskiej (m.in. 7 Ojcze nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa, Modlitwę do Świętej Rany Ramienia  Chrystusa oraz do Najświętszej Głowy Pana Jezusa jako Przybytku Bożej Mądrości. Polecam wszystkim te modlitwy)

Przeczytaj całośćAleksandra: BYŁAM u Mateczki Pompejańskiej!

Teresa: Skarbek z nieba

Chcialam podzielic sie naszym cudem wymodlonym miedzy innymi dzieki NP. Jestesmy malzenstwem od 12 lat,po slubie wyjechalismy za granice by spelnic swoje marzenia wlasny dom itp.gdyz procz wzajemnej milosci nie mielismy nic.Zatem macierzynstwo odsunelismy na dalszy plan. Po kilku latach ciezkiej pracy marzenia udalo sie spelnic tylko ze nie bylo z nich oczekiwanej radosci tylko pustka i brak sensu, rozpoczelismy starania o dziecko ale niestety miesiace mijaly i wszystkim w kolo rodzily sie dzieci tylko nie nam.

Przeczytaj całośćTeresa: Skarbek z nieba

Ania: Brakuje mi słów , aby podziękować Królowej Pompejańskiej

Od września ubiegłego roku nie miałam pracy. O nowennie dowiedziałam się od mojej siostry. Postanowiłam, że będę ją odmawiać w intencji znalezienia pracy. Nowennę odmawiało mi się nadzwyczaj bardzo dobrze , bez żadnych przeszkód. Ufałam ,że Matka Boska wyprosi mi u Boga tę łaskę.  Ale tak się nie stało. Byłam pewna , że ją otrzymam , a tu okazało się , że nie taka jest wola Boża.

Załamałam się , nachodziły mnie różne wstrętne myśli, że to wszystko nie ma sensu, płakałam i złościłam się bardzo.  Jednak pomimo , tak beznadziejnej sytuacji postanowiłam odmawiać koleją nowennę ( tylko już w innej intencji – ponieważ nagle w mojej głowie zaczęło się gromadzić dużo innych  intencji, które chciałam powierzyć Maryi). W tym czasie okazało się ,że mój mąż dostał propozycję wyjazdu za granicę do pracy.  Ja modliłam się pierwszą nowenną o pracę dla siebie, a on ją dostał. Ucieszyliśmy się ponieważ zaczęło się robić krucho u nas z kasą.

Przeczytaj całośćAnia: Brakuje mi słów , aby podziękować Królowej Pompejańskiej

Jak obronić się przed złem?

Jak objawienia św. Michała wpłynęły na nasze losy

Jakie orędzie dał nam - Polakom?