Maria: wymodlona miłość

Nowennę Pompejanską odmawiałam dwukrotnie w tej samej intencji. Bardzo chciałam wyjść za mąż, kochać i być kochaną. Dookoła prawie wszyscy znajomi mieli swoje drugie połówki, a ja czułam się taka samotna i nigogo na horyzoncie. Jednocześnie wiedziałam czego chcę w życiu, co dla mnie jest ważne. Pragnęłam zawsze stworzyć kochającą się rodzinę, spełnić w roli matki i żony, być blisko Kościoła. Pogodziłam się z tym, że mogę zostać „sama”, bo może jednak taka wola Boża. Pierwszą Nowennę odmówiłam 4 lata temu, drugą trzy lata temu. Wiedziałam, ze nie znaczy to, ze zaraz ma „zadziałać” i zmienić moje życie. Wierzyłam jednak głęboko, że w swoim czasie moja prośba zostanie wysłuchana,Żyłam tą nadzieją gdy było mi ciężko. Dziś od 5 miesięcy znam tego jedynego, za miesiac nasze zaręczyny, a za rok w maju ślub. Oboje chcemy dzieci, żyć razem na zawsze, być blisko Boga. To cud!!!! On jest taki o jakiego prisłam!!! Kochający, czuły, wartościowy, wrażliwy, pragnący wspólnej rodziny. Gdy dowiedziałam się, ze skończyl teologię, to już nic nie było w stanie zmienic tego iż wiem, że to ten Jedyny mój i wymodlony Nowenną Pompejańską!!! Nie poddawajcie się, ta piękna modlitwa i trud jej odmawiania działa cuda!!!

Świadectwo Agnieszki o odmawianiu nowenny

Za kilka dni kończę drugą nowennę, w swojej trudnej bardzo sprawie. W trakcie odmówiłem też nowennę w intencji chorego dziecka przyjaciół i Maryja wysłuchała. Operacja ( bardzo trudna operacja tzw. ratująca życie , przeprowadzona na główce dziecka ) się udała, rekonwalescencja przebiega dobrze. Wiem, że w tej intencji modliło się wiele osób i Maryja nas wysłuchała.

Przeczytaj całośćŚwiadectwo Agnieszki o odmawianiu nowenny

Maria: świadectwo uzdrowienia torbieli pajęczynówki w mózgu

Będąc w ciąży 4 lata temu, lekarze stwierdzili jeszcze w łonie, że mój syn ma poważną i rozległa wadę mózgu. Tuż po porodzie mój synek przeszedł szereg różnych badań, okazało się, że to torbiela pajęczynówki. Pojawiła się wtedy moja teściowa i przyniosła mi Nowennę Pompejską. Zaczęłam odmawianie i dziś widzę, że nie tylko mój synek potrzebował modlitwy, ale tak naprawdę to ja potrzebowałam uzdrowienia duszy. 2 lata po odmówieniu Nowenny torbiela pajęczynówki mojego synka znacznie się zmniejszyła, ku zaskoczeniu lekarzy rozwija się doskonale, a ja jestem innym człowiekiem. Wdzięczna Matce Najświętszej z Pompejów.

Świadectwo Joanny

jestem bardzo wdzięczna Matce Bozej za udzielone mi łaski. O modlitwie tej słyszałam rok temu, ale nie miałam odwagi modlić się jej, bo mnie przerazala. Myślałam, ze nie podolam, tyle modlitwy i czasu trzeba na nią przeznaczyć. Ale udało się, choć miałam wiele chwil zwątpienia, myśli uciekaly, nie umialam się skupić. Otrzymałam wszystko, o co prosiłam Matkę Boza, teraz modlę się w intencji córki i jej chorego kręgosłupa oraz siostry,aby udało jej się dokończyć pisanie pracy habilitacyjnej. Ufam, ze wszystko będzie dobrze, mam wewnętrzne przekonanie, ze Matka Boza znów mnie wysłucha, ze pomoże moim bliskim. Chciałabym przekazać wszystkim, którzy nie wierzą w moc tej modlitwy, iż mylą się, trzeba tylko ufać i ńie załamywać się, a wszystko będzie dobrze. Dziękuje, ze miałam sile modlić się do Matki Bozej, ze zawsze zależy jej na każdym.

Świadectwo remisji z raka

W Lubawie, w kaplicy szpitalnej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Bożego, w dniach 8.11. – 31.12.2011r., dzięki gościnności Sióstr Zakonnych, została odprawiona Nowenna Pompejańska w intencji Doroty, zmagającej się z nowotworem jajnika, matki trójki dzieci. Walka Doroty trwała już prawie cztery lata. Kiedy jesienią 2011 nastąpiła wznowa lekarz podjął się trudnej operacji, z góry zakładając, że po niej nastąpi kolejna, czwarta już, seria chemioterapii. Sytuacja była bardzo trudna i oczywistym stało się, że potrzebny jest natychmiastowy i silny „szturm Nieba” i błaganie Boga o cud.
Do tego celu wybrana została modlitwa nie do odparcia, jak nazwana została Nowenna Pompejańska, aby przez wstawiennictwo Matki Bożej wyprosić łaskę zdrowia.

Przeczytaj całośćŚwiadectwo remisji z raka

Świadectwo znalezienia pracy – Ewa

Chciałam podzielić się o cudzie jaki uzyskałam modląc się przez Nowennę Pompejańską. Miałam strasznie trudną sytuację finansową, ogólnie mówiąc mieliśmy wraz z mężem więcej długów niż „włosów na głowie” Przez przypadek znalazłam w internecie tę nowennę, pomyślałam sobie czemu nie spróbować… I tak zaczełam odmawiać, nie było łatwo. Ale przez cały czas miałam uczucie że wszystko będzie dobrze, wszystko się ułoży. Mąż znalzł super płatną prace po trzech miesiacach od zakończenia Nowenny. Odmawiałam 3 części różańca, czasami jak nie miałam czasu albo usnełam ze zmęczenia to budziłam się w nocy albo następnego dnia odmawiałam 6 części. Chciałam powiedzieć abyście się nie poddawali, nie rezygnowali, bo zły czuwa. Dziękuję Ci Najświetsza Maryjo Panno 🙂

Anna: Świadectwo ratowania sakramentalnego małżeństwa

Obecnie odmawiam drugi raz nowennę pompejańską, nie jest ona łatwa, ale warto! Jak na razie nie uratowałam z Bożą pomocą swojego małżeństwa sakramentalnego( jestem po rozwodzie cywilnym, nadal kocham męża choć jest w związku nie formalnym). Dzięki tej nowennie wydarzyło się kilka cudów, ostatnio do tych cudów mogę dodać moje spotkanie z mężem po bardzo długim czasie, nie było może ono długie, ale w końcu doszło do skutku. A wszystko dzięki dwum listom, które w końcu zmotywowały mojego męża do tego, aby się ze mną spotkał.

Przeczytaj całośćAnna: Świadectwo ratowania sakramentalnego małżeństwa