Teresa: Niezywkłe łaski

Pragnę podzielić się tutaj łaskami, którymi ja i moja rodzina zostałam obdarzona przez wstawiennictwo Matki Bożej w Pompejach. Zmówiłam w moim życiu Nowennę już kilka razy. Jedna z intenji dotyczyła mojej siostry, która jest bardzo daleko za granicą. Tkwiła ona w toksycznej pozamałżeńskiej relacji z mężczyzną, który ją krzywdził, mają razem 2-letnią córeczkę. Do tego jest uzależniona od alkoholu, w tamtym czasie często upijała się, nie była w stanie odpowiedzialnie opiekować się dzieckim. Nie mogłam nic zrobić dla niej, nie dało się tam pojechać przez ograniczenia związane z pandemią, sytuacja wydawała się beznadziejna, groziła jej utrata dziecka. Jednak znaleźli się obok niej wspaniali ludzie, którzy przynieśli jej bezinteresowną pomoc i pomogli wydostać się ze złej relacji. W niej samej też coś się zmieniło, na początku kiedy zewnętrznie jeszcze nic się nie zmieniło zauważyłam przemianę w niej, zaczęła chętniej rozmawiać, skonfrontowała się ze swoją sytuacją i uzależnieniem. Z własnej inicjatywy rozpoczęła terapię. To co parę miesięcy wcześniej wydawało się niemożliwe nagle się wydarzyło. Potem dzięki ofiarnej zupełnie bezinteresownej pomocy dobrych ludzi udało jej się wyprowadzić od człowieka z którym żyła i zacząć nowe życie. Gdyby ktoś jeszcze ponad rok temu powiedział mi że tak się stanie nie uwierzyłabym. To było naprawdę niezwykłe i wyraźnie czuje w tym pomoc Matki Bożej Pompejańskiej do której modliłam się ja i moja rodzina.

Drugie wydarzenie o którym chciałam tutaj napisać dotyczy mojego osobistego życia. Póltora roku temu zaczęłam modlić się Nowenną Pompejańską o dobrego męża dla mnie. W tym czasie byłam od kilku lat bardzo zakochana w koledze z pracy ale jak myślałam bez wzajemności. W czasie modlitwy zdobyłam się na to żeby wreszcie odpuścić i porzucić marzenia że kiedyś się uda i będziemy razem. Nidgy wcześniej nie było mnie stać na taki krok. Jednak w ostatnie dni Nowenny, które zbiegły się z Wielkim Tygodniem przed Wielkanocą okoliczności zewnętrzne sprawiły, że ścieżki moje i tego człowieka gwałtownie się skrzyżowały. Ktoś z jego rodziny zachorował i on zwrócił się do mnie o pomoc w związku z tą sytuacją. Z powodu epidemii przeprowadziliśmy się do hotelu pracowniczego i zamieszkaliśmy tuż obok siebie, co też okazało się w tych ostatnich dniach Nowenny właśnie wtedy kiedy już odpuściłam. To wszystko sprawiło że miałam okazję spędzić z nim więcej czasu, i wreszcie zdobyłam się na odwagę i wyznałam mu moje uczucia. Okazało się że ja również mu się podobam jednak jest coś co utrudnia mu wchodzenie w związki. Jest to bardzo osobista i rzadka sytuacja, która może nawet stanowić przeszkodę do zawarcia małżeństwa. On nigdy przez całe swoje życie nigdy o tym nikomu nie powiedział. Jestem pierwszą osobą która się dowiedziała. Zostaliśmy przyjaciółmi, okazało się że on jest bardzo głeboko wierzący o czym nie wiedziałam. Wcześniej jeszcze zmawiałam Nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły prosząc o to, że jeżeli jest coś o tą relację utrudnia żeby wyszło to na jaw i rozwiązało się. Do końca nie wiem o co Panu Bogu chodziło w tej sytuacji ale powierzam siebie i tego chłopaka Jego Opiece. Nigdy wcześniej nie czułam w moim życiu tak wyraźnie Jego Obecności.

„Niech będzie błogosławiony Bóg! Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego!”

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!