Milka: Warto wytrwać…

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać, jak znalazłam się na bardzo ostrym zakręcie życiowym. Intencja się nie spełniła, ale dzięki modlitwie mogłam przetrwać ciężki czas. Modlitwa mnie wyciszyła i dała siłę do walki o siebie i swoje dziecko. Mimo, że mój (już) były mąż zapierał się, ze nie ma kochanki, to okazało się to nieprawdą. Wybaczyłam mu, ale zapomnieć nie potrafię. Nie mogę zapomnieć kłamstwa, fałszu i obłudy -zarówno jego, jak i jego rodziców.Obrażanie i wyzwiska są na porządku dziennym. Niby tylko mailowo, ale zawsze. Odpisuje grzecznie, tak by nie uwikłać się w te przepychanki słowne. Zawsze wtedy proszę Matkę Najświętszą o „prowadzenie ręki”, wierzcie mi -pomaga!. Odczytuję jego słowa i czuję się tak, jakby to było poza mną, tak jakbym otworzyła pierwsza lepsza stronę w intrenecie z niepochlebnymi komentarzami. Niby człowiek czyta, ale nie bierze do siebie. Jedyna myśl, że mój były maż ma niską samoocenę i kompleksy.

Maryja pomogła mi, choć intencja nie została wysłuchana. Czy miałam pretensję i tak i nie. Teraz z perspektywy czasu, wiem ze tak miało być. Bóg ma jakiś plan i nie warto ten plan burzyć swoim maniakalnym uporem- „bo ja tak chcę”.
Warto odmawiać Nowennę, warto poświęcić ten czas. Jest trudno, ale jak się chce to można odstawić telefon i inne rozrywki i poświęcić ten czas na spotkanie Z Maryja. To tylko godzina dziennie.
Dziękuje Ci Maryjo za spokój i to jak szybko ocierasz moje łzy, które czasami już w ogóle nie płyną. Dziękuję za cierpliwość i to, jak szybko „odpychasz” czarne myśli, jak tylko do Ciebie zawołam.
Może powinnam tutaj napisać bardziej kolorowe świadectwo, pełne opisów codziennego życia. To jak było trudno, jakie miała przeciwności i to, ze Nowenna nie został wysłuchana. Może powinnam, ale wiem, że to wszystko Matka widziała i widzi. Te moje słowa to jedynie zachęta dla każdego by pamiętał, że ” po nocy przychodzi dzień” – nieważne jak dłuuuuga to noc (u mnie trwała 20 miesięcy)!

  • Napiszę ci co ja przechodzę od dwóch lat. Żona podczas rozwodu namawiała mnie na odejście do kochanki!mówiąc na chwałę Pana. Ja w tym czasie to był maj 2019 poszedłem na seminarium odnowy wiary dzis mija ponad dwa.lata a szczerze w relacji z Bogiem 22 miesiąc w modlitwie za żonę i córkę mimo iż słowem się moja żona nie odzywa dalej modlę się za żonę i córkę

  • Jesteś dzielną Wojowniczką,z różańcem w ręku i zawierzeniu Bogu jesteś silniejsza,nie ustawaj w ufności i trwaniu z Nim,ze zła i bólu wyprowadzi dobro,zobaczysz,nie ustawaj w trwaniu w modlitwie różańcowej, zachęcam Cię też do tej modlitwy: https://wobroniewiary.com/modlitwa/metoda-modlitwy-wstawienniczej-o-uwolnienie-o-uzdrowienie-rekolekcje-z-ks-t-ivanciciem/ Przede wszystkim czytaj tzw.modlitwe zawierzenia o.Dolindo i nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej węzły.

    • Dużo uczestniczysz w konferencjach. Wiesz tylko Jezus uzdrawia a uzdrowienie idzie przez relacje z Bogiem. Jezus zbawia . Warto pojechać w święte miejsca lecz trzeba wejść w rozmowę codzienną modlitwę z Bogiem. Różaniec i msza święta . Powiem ci warto też pojechać w święte miejsca lecz w sercu najważniejsze jak napisałaś to otworzyć serce na Boga j jego działanie . Zaprosić do domu . Masz racje bez tego nic się nie zmienia. Żyć w łasce uświęcającej to jest prawdziwy dar. ✝️✝️️

  • Wiesz mąż będzie i jest twoim mężem jak spojrzysz w datę kalendarza to zobaczysz taki dzień kiedy to Bóg się nie pomylił. Bóg ty mąż i wasze dziecko żyjecie więc jesteście mężem żona i dzieckiem Bożym każdego dnia

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!