Agnieszka: Przez Matkę do Boga

Nowennę Pompejańską odmawiam już ponad rok. Czasami zdarza się, że kilka jednocześnie. Kończę jedną, zaczynam drugą. Nie potrafię już żyć bez tej modlitwy, bez różańca, bez Mamusi. Nowennę odmawiam w różnych intencjach. Czasami zastanawiam się, czy nie zaczęłam traktować Nowenny jak „zwyczajną” modlitwę, a nie jak Nowennę do nie odparcia. Nie zwracam uwagi, czy moja prośba została spełniona, czy nie. Nie zastanawiam się, nie analizuję. Po prostu nie wyobrażam sobie życia bez Nowenny. Wierzę, że każda modlitwa, jest odpowiednio przez mamę wykorzystana. Nawet jeśli nie spełnia się to o co prosimy, nie tak jak byśmy chcieli, czy nie zauważamy tego, jak wypełniana jest prosba. Każda modlitwa ma sens i Mama wie co z nią zrobić. Swiadectwo złożyłam raz, po mojej pierwszej Nowennie, ale przecież przy każdej kolejnej obiecuję szerzyć Nabożeństwo do Mamusi. Chciałam zaświadczyć o wielkim spokoju jaki mam w sercu od kiedy odmawiam Nowennę. O wielkim poczuciu miłości Matki Bożej i Boga. Nauczylam się ufać Bożym planom wobec mnie. Oczywiście mam momenty, gdy chce coś po swojemu, gdy ogarnia mnie smutek, ale jest to bardzo rzadko, a jeśli już się zdaży mija bardzo szybko. Potrafię już powiedzieć „Jezu ufam Tobie”. Kocham Boga z całej siły i to tylko dzięki Mamusi, która wzięła mnie za rękę i prowadzi do Niego każdego dnia. Dziękuję Bogu za wszystko co mnie spotyka, dziękuję też za to czego nie rozumiem teraz, ale wiem, że Bóg chce dla mnie mojego zbawienia. Kocham Cię Mamo!!!!

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!