Paulina: Uzdrowienie dzięki nowennie pompejańskiej

Jestem to świadectwo winna Matce Bożej. 2 lata temu wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym z niejednoznaczną diagnozą. Spędziłam tam 3 miesiące. Na wypisie schizofrenia paranoidalna.Szok, niedowierzanie.Mój świat się załamał, płakałam, nie jadłam nie piłam,po prostu się poddałam, nie wychodziłam w ogóle z domu. Byłam wyśmiewana i wytykana palcami na osiedlu…nie miałam ochoty, aby żyć, ale pewnego razu spojrzałam na krzyż i pomyślałam, że mam Boga, a mój Bóg jest sprawcą rzeczy niemożliwych i tak samo jak ja był wyszydzany i wyśmiewany …postanowiłam się modlić o uzdrowienie z tej paskudnej choroby. Odmówiłam nowennę pompejańską aż 6 razy w tej intencji…pokój serca był błyskawiczny i pojawiła się myśl w głowie, módl się i nie ustawaj bo ja Cię wysłucham i kochani stało się.Po 2 latach kryzysu wylądowałam po raz kolejny z nawrotem choroby, lekarz wysłał mnie na wymaz z gardła, wynik okazał się negatywny. Cud i wielka radość bo jestem zdrowa!!!!!!!!!!! Okazało się, że lekarze pomylili diagnozy i mam kryzys nerwowy.Wybaczyłam im z serca i teraz mam się dobrze.A matce Bożej jestem wdzięczna do końca swojego życia. Chociażby za to, że mnie samej nie zostawiła i że zawsze ze mną była. TO ona, moja mama sprawiła ten cud i to, że wyszłam z tego cała i zdrowa. Ave Maria i chwała Panu!!!!!!

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!