Wdzięczna: Ukojenie

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w intencji swojej Rodziny. Prosiłam Matkę Bożą o łaskę wiary, nadziei i miłości. Motywacją była poprawa relacji z mężem, otwarcie na wzajemną miłość, prosiłam Matkę Bożą o opiekę nad naszym synem. Modlitwa wlała w me serce pokój. Jestem osobą, która zawsze wszystkim się martwiła i zadręczała. Spowodowało to u mnie nerwicę, popadłam w lęki. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy jak było to destrukcyjne dla mojego zdrowia psychicznego i fizycznego. Maryja pozwoliła mi to zrozumieć. Podjęłam terapię aby z tego wyjść. Wierzę, że z pomocą Matki Boskiej to się uda. W małżeństwie bywa różnie ale nie poddaje się. Czuję, że Maryja i Jezus są z nami. Pokój w sercu daję siłę do stawiania czoła temu co przynosi los. Z pokorą i spokojem staram się przyjmować wszystko. Moja pokora jest kolejnym owocem modlitwy do Maryi. Dzięki Nowennie Pompejańskiej co wieczór z różańcem modlimy się do Pana Boga za wstawiennictwem Maryi i Jezusa. Kiedyś to było nierealne, milion spraw na głowie ale czasu na wspólną modlitwę brakowało. Maryjo dziękuję Ci za wszystko. Może nie dostrzegam wszystkich owoców modlitwy jednak dziękuję Tobie z całego serca za to co do tej pory otrzymałam.

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!