Tomasz: Wyrwanie z nałogu objadania się dzięki nowennie pompejańskiej

Kiedy po śmierci bliskiej mi osoby, załamałem się i popadłem w depresję jedyną odskocznią i przyjemnością dla mnie okazało się jedzenie. Choć dla wielu może wydawać się to śmieszne ale wpadłem w nałóg jedzenia ponad miarę, obżarstwa. Skończyło się to tym, że przytyłem Ok 100kg w kilka lat. Niestety depresja nie ustała i pogłębiła się zamknąłem się w sobie przestałem spotykać się ze znajomymi straciłem wiele chwil z mojego życia przez wycofanie i wstyd przez to jak wyglądam, doszły do tego problemy w pracy ponieważ nie byłem tak sprawny żeby wykonywać wszystkie czynności. Próbowałem wielu sposób setek diet itp ale nie miałem „siły” motywacji i wszystko kończyło się fiaskiem. Kiedy siedząc na bezrobociu zobaczyłem na  Facebooku wpis znajomej która właśnie rozpoczęła swoją nowennę zaciekawiło mnie to, kiedyś czytałem o tym ale bez żadnych emocji. Postanowiłem się tym zainteresować i następnego dnia rozpocząłem swoją nowennę. Początkowo wydawało mi się, że będzie to trudne że mogę nie podołać ale moje obawy szybko minęły i pokochałem się modlić modlitwą różańcową sprawiało mi to mega przyjemność. Skończyłem nowennę i nic się nie zmieniło ale wierzyłem że w końcu się uda. (Przecież to nie koncert życzeń żeby być tak roszczeniowym) Minęły dwa miesiące i wstając rano poczułem, że to ten dzień że mam siłę żeby zmierzyć się z moim problemem. Udało się! Jestem już szczęśliwszym człowiekiem choć jeszcze długa droga przede mną ale wierzę i czuje że tym razem nie jestem sam!

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

  • Wszystkiego dobrego Tomku,wielu łask Bożych. Wierzę, że Pan Bóg i Maryja pomogą Ci w rozwiązaniu tego problemu.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!