Tadeusz: Nowenna pompejańska za duszę mamy

Kilka razy w przeszłości chciałem odmówić Nowennę Pompejańską ale ciągle nie mogłem się zdecydować. Już odmówienie jednego różańca sprawiało mi wiele trudności a cóż dopiero trzy i to nieprzerwanie przez 54 dni. Wiedziałem, byłem pewny skuteczności tej modlitwy ale… Zazdrościłem znajomym, którzy już kilkakrotnie go odmawiali. Aż do momentu śmierci mojej mamy. Przyśniła się ona jej sąsiadce i trzykrotnie powtórzyła swoją prośbą, aby dzieci odmówili za nią Nowennę Pompejańską. Przez pierwsze dni płakałem ze wzruszenia że wreszcie ją odmawiam. Było trochę ciężko ale tylko na początku. Obecnie zostało kilkanaście dni do końca i jestem szczęśliwy, i wierzę, i jestem pewny że jak skończę, mama już będzie w niebie. A u siebie widzę dużo dobra i darów, które – pomimo że o nie prosiłem – dodatkowo otrzymałem. I jeżeli będę miał w życiu jakiś trudny, prawie nierozwiązywalny problem, na pewno znowu powrócę to tej największej modlitwy. Jej skuteczność jest niewyobrażalna.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!