Maria: Świadectwo mojej nowenny pompejańskiej

W niedzielę zakończyłam część błagalną… Łaski od Matki Najświętszej, o którą prosiłam jeszcze nie otrzymałam. Dziś 1 dzień nowenny dziękczynnej. Mimo wszystko trwam w nadzei i wierze, że nie wszystko jeszcze stracone, że moja prośba czeka na wysłuchanie w kolejności, a może i jestem też poddana próbie, czy nie przestanę się modlić mimo przykrości, od których ostatnio nie mogę się opędzić i do serca mam wbijane kolejne igły,czy nie przestanę się modlić bo póki co NIC nie idzie tak jakbym chciała. W trakcie części błagalnej działy się różne złe rzeczy- kłótnie z domownikami, ciche dni,krzyki, a osoba w intencji, której się modle zerwała ze mną kontakt całkowicie mówiąc,że musi się ode mnie odciąć… Podczas odmawiania różańca części błagalnej czułam w sercu dziwny spokój, który nie pozwalał mi płakać w trakcie nowenny. Spokój przepełniony nadzieją i wiarą,że jeszcze będzie dobrze i nadejdzie i szansa dla mnie na wysłuchanie mej prośby. Mimo wszystko, mam nadzieję, że jeszcze nie wszystki stracone i za wstawiennictwem Matki Najświętszej nasze drogi znów się połączą, a w sercu mega ukochanego znów pojawi się miłość do mnie w jego sercu… Gdy skończę część dziękczynną wrócę tu ponownie i dokończę swoje świadectwo. Poczułam potrzebę podzielenia się z Wami tym wszystkim,byście wiedzieli,że nie wszystko zawsze idzie zgodnie z naszymi myślami i planami, a w trakcie pojawiają się zwątpienia czy w ogóle warto, chwile słabości i przykre sytuacje, z którymi musimy się mierzyć. Wszystkim trwającym w modlitwie życzę wytrwałości, mimo działania zła i przeszkód. Trzymam także kciuki za to, by Wasze intencje zostały wysłuchane i wszystko się spełniło za wstawiennictwem Matki tak jak chcecie..

Msza Święta

w Pompejach

- 25 maja 2021

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!