Bernadetta: Ciąża

To już moja kolejna Nowenna Pompejańska. Pierwszą modliłam się o zdrowego synka. Mam już dwie córki, po ukończeniu Nowenny okazało się że są dwie kreski na teście ciążowym. Niestety, radość nie trwała długo, nastąpiło obumarcie, musiałam udać się na zabieg. Ale Bóg miał w tym swój plan. Zbliżyłam się do Niego jak nigdy wcześniej, moja modlitwa stała się pełna. Pokochałam Jezusa i Matkę Najświętszą. Poprawiły się relacje w moim małżeństwie. Poza tym wiem, że mały Kacperek jest moim orędownikiem w Niebie.Postanowiłam trzecią Nowennę odmówić znów z prośbą o zajście w ciążę, jeszcze przed rozpoczęciem starań. Kiedy się nie udawało, znów sięgnęłam po różaniec, prosiłam Matkę o poczęcie przed zaszczepieniem na Covid-19 (jestem lekarzem) albo moimi urodzinami. Matka wiedziała co dla nas lepsze, udało mi się zaszczepić a zaraz potem zajść w ciążę, a w moje urodziny nosiłam już pod sercem maleństwo. Teraz odmawiam kolejną w intencji zdrowia dzidziusia i jego szczęśliwego urodzenia. Trzeba zaufać, choć czasem nie jest to łatwe, a łzy same cisną się do oczu. Pomogły też modlitwy do św. Józefa, św. Rity oraz św. Faustyna, św. Bernadetta, św. Jan Paweł II. Poza tym otrzymałam łaskę pomocy finansowej, po ludzku ta sprawa nie była do załatwienia, oraz wiele innych. Zachęcam każdego z osobna do odmawiania różańca, przede wszystkim zmienia nas i przez Matkę prowadzi do Jezusa. Proszę o choć krótką modlitwę w intencji zdrowia mojego maleństwa.

Obejrzyj

nowy numer 51

"Królowej Różańca 

Świętego"

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!