Anna: Wada serca u dziecka

Gdy byłam w ciąży, dowiedziedziam się o tym, że córka ma radę serca. Lekarze twierdzili że to ciężka wada i jak najszybciej po urodzeniu musi mieć operację. Zaczęłam odmawiać nowennę. W połowie pierwszej dostałam kontakt na fantastyczną profesor z innego ośrodka. Dostałam od niej wiele ciepłych słów i nadzieję że może nie jest tak źle. Drugą nowennę odmawiałam już leżąc na oddziale, 300 km od domu i czekając na poród. Po urodzeniu córka była długo pod obserwacją, wada była, ale jej bardzo dobry stan nawet lekarzy zadziwiał, zastanawiali się czy operacja jest teraz potrzebna. Pandemia trochę utrudniła dostęp do poradni więc uznano, że z uwagi na to bezpieczniej będzie zabieg zrobić. Dzień operacji był jednocześnie ostatnim dniem trzeciej nowenny. Po operacji córka bardzo szybko doszła do formy, tydzień później byłyśmy w domu. Przypuszczalnie czeka ją jeszcze jeden zabieg, ale obecnie rozwija się świetnie.

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!