Anna: Rozstanie

Nowenna pompejańska mnie uratowała i jestem bardzo wdzięczna Matce Bożej za to. Byłam uwikłana w relacje bez perspektyw, skupionej tylko na fizyczności, powoli odchodziłam od Kościoła, choć sama tego nie zauważałam… Odmówiłam wtedy pierwszy raz nowennę pompejańską w całości a intencja (znalezienie dobrego męża i rozwiązanie znajomości niemiłych Panu) została wysłuchana – przynajmniej w połowie. Modląc się nią w tamtym okresie, myślałam że Pan Bóg rozwiąże inną relacje. Okazało się, że On ma inny plan. Rozstanie mnie zabolało, bardzo mocno. Ciągle mi brakuje tego człowieka ale staram się tłumaczyć sobie że Pan tak chciał. Od tego momentu odmawiam ciągle nowennę, jak skończę to robię sobie dzień przerwy i od nowa. Nie wiem na ile kolejne będą wysłuchane ale czuję się lepiej i bezpieczniej jak je odmawiam. Wiadomo, że bywa różnie, raz lepiej raz gorzej ale wierzę, że Bóg ma dla każdego z nas plan i jest to dobry plan.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 maja 2021

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!