Ewelina: Utracona miłość

Rok temu rozstalam się z mężem, z własnej winy. Dopuściłam się zdrady i bardzo go skrzywdzilam. Na początku nie chciałam ratować naszego małżeństwa, bałam się tego. Po pół roku kiedy znalazłam w sobie siłę aby zawalczyć i przyznać się co czuje okazało się, że jest już za późno.
On nie wie czy chce jeszcze cokolwiek naprawiać. Walczę mimo to, raz jest lepiej, raz całkiem źle. W najgorszym momencie, kiedy już straciłam nadzieję trafiłam na Nowennę Pompejanska i odrazu poczułam potrzebę modlitwy. Siła do walki, do znoszenia porażek oraz do dalszego zycia w zgodzie z wola Matki Bożej jaka zyskalam jest nie do opisania. Moja intencja nie została jeszcze wysłuchana ale zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, a to dla mnie bardzo wiele. Wsparcie Maryi daje mi siłę na każdy dzień. Ta modlitwa ma wielką moc, daje siłę kiedy wydaje się, że już nic nie jest w stanie nas podnieść.

Hematytowa

dziesiątka

różańca - brelok

  • Jestem pod wrażeniem. Niewiele kobiet tu pisze o powrocie. A już po zdradzie to wyjątki. Wiem bo przeczytałem niemal wszystkie świadectwa w tym dziale.
    Daje mi Pani nadzieję mimo że moja żona po zdradzie nadal mieszka z kochankiem i nie widać najmniejszych szans na powrót za to czeka mnie rozwód. A także decyzja sądu gdzie będzie przebywać dziecko. Jak dotąd córka jest ze mną do mamy chodzić nie chce.
    Jeśli już rozmawiacie to myślę że brakuje bardzo mało ale zapewne trzeba jeszcze sporo pracy włożyć w odbudowę relacji.
    Zdrada jest straszliwym przeżyciem szczególnie dla osoby zdradzonej ale gdzieś czytałem że tam gdzie dzieje się wielkie zło Pan Bog rozlewa jeszcze więcej łask. Proszę nie ustawać w modlitwie.
    Pozdrawiam serdecznie

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!