Anna: Świadectwo nowenny pompejańskiej

Od jakiegoś czasu mój tata nadużywa alkoholu. W zasadzie tylko 2 dni w tygodniu jest zupełnie trzeźwy (kiedy nazajutrz musi gdzieś jechać samochodem). Mamie też zdarzało się wypić. Rzadko, ale jak już się napiła, to była bardzo agresywna. Kocham swoich rodziców ponad wszystko, nigdy mnie nie zaniedbywali, gdy są trzeźwi są cudownymi ludźmi. Odkąd wyjechałam na studia, nie muszę patrzeć na pijaństwo taty, ale wiem, że nadal pije- serce mi się łamie, gdy rozmawiam z nim przez telefon, a on jest pijany lub gdy dzwoni do mnie po pijaku, a najgorzej jak raz w miesiącu przyjeżdżam do domu z moim chłopakiem i muszę się wstydzić za tatę, bo zawsze jest wtedy pijany mniej lub bardziej, ale zawsze pod wpływem. Postanowiłam pomodlić się za nich nowenną pompejańską. Zaczęłam 8 grudnia w święto Maryi, a skończyłam 30 stycznia. Nie zawsze wychodziło tak jak chciałam. Często nie potrafiłam się skupić w czasie modlitwy, ale odmówiłam wszystko, wierząc, że Maryja przyjmie moją modlitwę. 31 stycznia pojechaliśmy do domu. Bałam się, co znowu zastanę. Po raz pierwszy nie musiałam się wstydzić przed moim chłopakiem. Tata nie był pod wpływem. Nie wiem, co będzie dalej, bo nie przebywam z rodzicami na co dzień. Wierzę jednak w to, że Maryja wysłucha mojej modlitwy i pomoże mojej rodzinie i że to był właśnie taki ślad tego, że modlitwa zaczęła działać. Wsunęłam karteczkę, na której codziennie skreślałam odmówione dziesiątki za obraz Maryi w domu rodziców i wierzę, że Ona nam pomoże i że będzie pamiętała o mojej modlitwie. Amen.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!