Agnieszka: Miał być ślub, wyszło rozstanie

Dzień dobry nazywam się Agnieszka od dobrych kilku lat modle się nowenna pompejańska w różnych intencjach i wiele łask wyprosiła mi Maryja Moja Pani i Królowa. W zeszłym roku miałam wziąć ślub z Robertem poznałam go na fejsie, sam mnie zagadał a później przyjechał do mnie i tak to się zaczęło. Robert jest wdowcem ma dwoje dzieci w tym dorosłego Radka który ma schizofrenię i autyzm pomimo to polubiłam jego syna. Z czasem poprosił mnie o rękę byliśmy nawet na naukach przedślubnych chociaż na tych naukach wkurzał mnie i denerwował mnie Robert gdyż uważał że jak ma 18 lat małżeństwa to już wie wszystko. Tak naprawdę wszystko zrzucił na mnie wszelkie obowiązki a sam wolał pić niż się zajmować domem. Ja mam dwie prace mam swoje biuro rachunkowe które prowadzę z tata oraz sprzątam na osiedlu po śmierci mamy. W zeszłym roku 30 maja ja i Robert mieliśmy ustaloną datę ślubu tylko jakoś ja wcześniej przed końcem roku 2019roku zaczęłam nowennę pompejańska za nasze małżeństwo by było święte i potrzebne łaski. Nowennę tą skończyłam 21 stycznia w dniu moich imienin. W tym dniu po zakończeniu modlitwy po godz 9 rano Robert trafił do szpitala w Niemczech bo tam pracował i wracał na weekend do domu. A po kilku tygodniach dostałam od księży Paulinów w Częstochowy iż podobno zamówiłam msze w dniu naszego ślubu za rocznice ślubu Ani i Roberta a to był znak dla mnie że nie mam być z Robertem. Jeszcze w naszej parafii zamówiłam 5 mszy i nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy za mój związek z Robertem o wolę Boża. Jak Robert wróciłam potwierdziłam mu że z nami koniec i że już z nim nie będę. W sierpniu przyjechał do swoje rzeczy robiąc mi awantury w pracy aż moi znajomi chcieli wzywać policję . Od tego czasu mam spokój jaki nie miałam w związku z Robertem czułam że się z nim męczę i jakoś niepokój ciągle w moim sercu nawet po ustaleniu daty ślubu. W dniu ślubu który miałam mieć u mnie w parafii było czuwanie przed Zesłaniem Ducha św. było pięknie. Następnego dnia miałam doła gdyż miał być ślub a znowu zostałam sama. Tylko podczas tego czuwania świadectwo mówił mój znajomy z widzenia. Napisał do mnie jak było i jak mi się podobało później spotkaliśmy się na kawe i tak się spotykamy od ponad pół roku. Jest wierzący modlacy jesteśmy ze sobą i planujemy się pobrać. Myślę że Maryja z Jezusem wybrali mi najlepszego męża chociaż nie jest jeszcze moim mężem .

Doskonała książka

do przemyśleń dla osób, które nie rozumieją pobożności maryjnej albo uważają ją za przesadzoną.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!