Agata: O dobrego męża

Długo zbierałam się aby napisać świadectwo, ale przecież obiecałam Matce Bożej. Poza tym wiem jakim wsparciem w trakcie odmawiania Nowenny były dla mnie świadectwa innych. No to zaczynamy. Mając po 30tce jak większość młodych dziewcząt zamarzyłam zostać żoną. Byłam wtedy w relacji z chłopakiem, ale nie było progresji.
Ja zakochana wieszałam już w wyobrazni firanki w naszym małżeńskim mieszkaniu a on stonowany z dystansem, był i jest osobą niepełnosprawną ruchowo i tak tłumaczyłam jego zachowanie Pamiętam jak cierpiałałam gdy nie przyjeżdżał na umówione spotkanie, wymigiwał się praca. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam odmawiać nowennę. Modliłam się o to, żeby nasze relacje się ułożyły. I stało się dokładnie w połowie nowenny, gdy zaczyna się część dziękczynna podczas spotkania zerwał ze mną. Wtedy myślałam, że to pewnie dlatego, żebym się zniechęciła modlitwą, żebym pomyśłała, że nie działa, A nowenna dała swoje owoce ale nie takie po mojej myśli tylko po Bożej, ale o tym póżniej.
Mimo ukończonej modlitwy nic się nie zmieniało, z byłym nie było kontaktu, a ja cierpiałam. W tym czasie dostałam dodatkową propozycje pracy oddaloną od mojego miejsca zamieszkania od kilkadziesiąc kilometrów. Pamiętam jak dziś, trzymałam nową umowę pracy w rece i zatrzymalam się w pobliskim kościółku- sanktuarium Matki Bożej i zastanawiałam się co robić dalej z moim życiem i po co tu jestem? Nie przypuszczałam że 4 lata póznej będę przysięgać w tym kościólku miłość dozgonną mojemu kochanemu mężowi. Wtedy w czasie modlitwy do Matki Bożej poczułam chęć i konieczność odmówienia kolejnej nowenny tym razem o dobrego męża.
I po prostu zaufałam. Od tej pory wszystko zaczęło sie układać dostałam nową pracę na okres próbny- na czym bardzo mi zależało bo nie chciałam przenosić swojego całego życia i zmieniać miejsca zamieszkania dla nowej pracy – wtedy nie wiedziałam, że to miejsce stanie się moim miastem w którym niebawem zamieszkam ale nie z przymusu tylko z chęci założenia własnej rodziny. Po zakończeniu nowenny minęly 3 miesiace i zapisałam się na portal randkowy chrześcijanski. Nie ukrywam, że jeszcze emocjonalnie byłam zaangażowana w starą relacje, mimo że z byłym nie utrzymywaliśmy kontaktów. I tam poznałam mojego meża. Jak się okazało z miejscowości w której 3 miesiace temu dostałam prace na próbę. Aktualnie jesteśmy prawie 2 lata po ślubie w kościólku w którym się modliłam i na ustach cisnęły się pytania co ja tu robie?, co ja mam zrobić z tą umową o prace? co bedzie ze mna? Wtedy wszystko sie wyjaśniło w święto Matki Bożej Fatimskiej odbył się nasz ślub. Teraz oczekujemy na dzidziusia ( jestem w 6 miesiący ciązy) z byłym chłopakiem mam świetne relacje – dwa miesiące po mnie również wziął ślub i jest szczęśliwy. Pytacie czy warto? Chyba to świadectwo jest odpowiedzią. Czasem Pan Bóg ma inne plany niż my sobie wymyślimy ale trzeba mu zaufać On wie co i kto jest dla nas najlepsze. A ja? Mam najlepszego Męża na świecie:)))) Polecam Nowenne z całego serca. Znajomi którzy odmawiali w takiej samej intencji tez już po ślubie:)

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!