Patrycja: Zniszczona relacja

Swoją nowennę rozpoczęłam jak większość osób tutaj, w intencji naprawy swojego związku i powrotu ukochanego. Nowennę rozpoczynałam trzy razy. Pierwsze dwa zupełnie nieudane po paru dniach kiedy nic się nie działo a sytuacja wręcz się pogarszała między mną a moim ukochanym poddawałam się. Jednak co chwilę wracałam do świadectw zamieszczonych tutaj na stronie. Po paru miesiącach kiedy nasz kontakt całkowicie się urwał i właściwie wiedziałam, że już nic nie da się między nami zrobić. Poczułam, że powinnam zacząć znów nowennę w naszej intencji i tak zaczęłam po raz trzeci odmawiać. Tym razem moja modlitwa była pełna spokoju, cierpliwa, za każdym razem nie mogłam się doczekać kiedy odmowie nowennę. Wytrwałam 54 dni i w tym czasie moje życie zaczęło nabierać wreszcie sensu, życie zaczęło mnie cieszyć. Mimo, iż nie wróciliśmy z moim ukochanym do siebie nasz kontakt się odmówił, mój ukochany nie żywi już do mnie takiej nienawiści jak wcześniej. Od momentu zakończenia nowenny jest znów obecny w moim życiu i ciągle pojawiają się znaki świadczące o tym, że o mnie myśli. Wierzę, że wszystko zmierza ku dobremu i to dzięki Mateczce i Jej Opiece nade mną. Dzięki tej nowennie odzyskałam spokój i wiarę w to, że wszystko ułoży się w moim życiu bo Mateczka jest przy mnie i nawet jeśli nie wrócimy do siebie z ukochanym to i tak będę szczęśliwa. Cały czas także modlę się do Boga, do św Rity, św Józefa, św Charbela i św Antoniego o naprawę naszej relacji i poukładanie swojego życia. Odmówiłam także nowennę obowiązującą węzły, która też zdziała cuda w moim życiu i postawiła wiele osób życzliwych koło mnie. Dlatego zachęcam warto się modlić bo modlitwa przynosi cuda, nawet jeśli nie takie jak oczekujemy.

  • >