Iwona: Nieuratowane małżeństwo

Piszę moje pierwsze świadectwo dotyczące nowenny .Od jakiegoś czasu czułam że w moim 24 letnim małżeństwie dzieje się źle. Mąż zaczął się oddalać ode mnie zrobił się bardzo nerwowy cały czas spędzał w pracy albo w delegacji we wrześniu powiedział że jego uczucie do mnie się wypaliło dokładnie była to nasza 24 rocznica ślubu. I tak na prawdę to nigdy mnie nie kochał A był ze mną z poczucia obowiązku (jak braliśmy ślub to byłam w ciąży) próbowałam ratować nasze małżeństwo bo uważam że co Bóg złączył tego człowiek niech nie rozdziela nowennę odmówiła dwa razy raz o przemianę serca męża A drugą którą kończę w wigilię o odrodzenie miłości męża .Niestety wczoraj przypadkowo dowiedziałam się od znajomych że widzieli mojego męża z inną kobietą jak wrócił do domu to zapytałam się czy to prawda i niestety okazało się że tak jest z tą kobietą od 4 lat (dobrze się kamuflował nocowal u niej jak był podobno w delegacji niestety nic nie zauważyłam ponieważ dzwonił pisał esemesy co dwie godziny )iwczoraj postanowił się do niej wyprowadzić. Mimo że moja intencja się nie spełniła to otrzymałam bardzo dużo innych łask spokój serca jak mój mąż się wyprowadzał do kochanki to byłam bardzo spokojna wszystko przebiegło bez płaczu i nerwów. Dar cierpliwości i pokory .Pragnę zaznaczyć że uchodzlismy za bardzo udane małżeństwo w naszym związku nie było kłótni zawsze wspierałam męża w jego problemach byłam zawsze przy nim .Mimo tyłu przykrych słów co mi powiedział ja dalej chcę walczyć o nasze małżeństwo, mimo że on powiedział że już nie ma dla nas szansy .zapytałam go czy kocha tą drugą kobietę to mi odpowiedział że on już nie jest zdolny do miłości tylko jest mu z nią dobrze. Bardzo proszę o modlitwę w intencji powrotu mojego męża do domu

  • Nie poddawaj się , to tylko kwestia czasu jak wróci…
    Trwaj na modlitwie, bez zniechęcenia, chociaż to jest bardzo bolesne…AVE MARYJA!

    • Sam sie modlilem sie o uratowanie zwiazku- byl to ciezki okres (niestety…)
      *Moge tylko pani obiecac, ze to minie I bedzie lepiej, lzej…(z casem…)
      Nowenna pozwoli pani stanac na wlasne nogi, przyjac z godnoscia plan jaki Bog ustalil na pani zycie (to nie jest magiczna modlitwa ktora spleni kazde zyczenie) Gleboka wiara w to ze Bog decyduje o tych sytuacjach pozwoli pani odbudowac zycie. Prosze sie nie koncentrowac na “zyczeniu” lecz skierowac sie do Boga – On ustawi wszystko tak jak chce.

  • Ufaj Matce Bożej. Żeby było lepiej najpierw musis być gorzej. Myślę,że Bóg dopuścił wyprowadzkę męża do niej ,bo gdy się zamieszka razem pod jednym dachem dopiero różowe okulary spadają gdy przychodzi szara codzienność. Na etapie randkowania i krótkich nocowań wiadomo, że kochanka jest lepsza od żony. I tak wróci jak ona go kopnie w 4 litery lub też on przejrzy że ona to jednak nie ta którą myślał że jest… Trwaj na modlitwie. Mnie i męża Maryja też przez ostatnie 2 lata mocno przewalcowała. Kilka razy żeśmy się rozchodzili a dziś mąż docenia że ma taką żonę 😉

  • Wiem co Pani czuje .ponad 5 lat walczyłam o swoje małżeństwo 18naście nowenn i nic. Poddałam się kocham go nadal mimo wszystko i chce żeby był szczęśliwy. Ale widocznie nie ze mną mu to pisane. Życzę żeby Pani się udało i żeby Pan Bóg wysłuchał Pani modlitwy.

  • Nie mozna na siłe kogos zatrzymać ,bo nawet gdyby wrocił to bedzie nieszczesliwy bo nie kocha a Pani tym bardziej bedzie nieszczesliwa bedac nie kochaną….
    Moze trzeba zmienic intencje modlitwy moze i do Pani przyjdzie to co najpiekniejsze miłość odwzajemniona prawdziwa nie udawana….tego z calego serca życzę:-)

    • Pan Jezus powiedział wyraźnie że nawet jeśli małżonek odejdzie to nie można sobie szukać na pocieszenie kogoś nowego, bo to grzech, Grzesznymi sami iten co się pisze na taki związek grzeszy. Żona odemnie odeszła bo chciała i planowała odejść, pierwsze co od znajomych słyszałem to będziesz szczęśliwy , kogoś znajdziesz – otóż nie wolno tego robić, tylko Ci co czują opuszczenie i samotność i przechodzą taki stan wiedzą o czym piszę. Ja też błądziłem z myślami czy sobie dla pocieszenia kogoś nie znaleść ale myślę prawie że jestem pewien że to mi Pan Bóg odpowiedział w śnie , kiedy przebódziłem się nagle z myślą że nie przeżył bym z myślą że moja żona znalazła by sobie kogoś dla siebie. Dlatego i ja nie zamierzam się z nikim wiązać chociaż pokusy są ogromnę – ale nie wiemy na kogo trafimy i czy chcemy być tyranami dla kogoś innego? Ja już po ludzku zrobiłem co mogłem – mam nadzieję i zostawiłem to Panu Bogu. A powiem Wam że moja historia nie jest książkowa i nie jeden za głowę by się złapał jakby ją poznał , ale wiem że inni mają i mogą mieć gorzej. Dlatego Szczęść Boże !!! Dla mnie też.

  • Iwona wystarczy że obejrzysz kilka stron świadectw tu na stronach nowenny pompejańskiej by się przekonać jak wielu facetów wraca do żon a jak mało żon do facetów. Nie wiem dlaczego tak jest ale statystyki są nieubłagane. Mniej więcej na 20 świadectw kobiet przypada jedno mężczyzny. Także masz wielkie szanse że Twój mężczyzna się opamięta i wróci i nigdy choćby diabeł robił nie wiadomo co się nie poddawaj i módl się za niego. Mam tak samo tyle że ode mnie zwiała żona zostawiając dziecko które nie chce do niej nawet na chwilę iść.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego.

  • Pani Iwono, jest mi bardzo przykro z powodu Pani sytuacji. Przepraszam, że to napiszę, ale myślę, że w ostateczności będzie można postarać się o uznanie nieważności małżeństwa, skoro mąż twierdzi, że jego uczucie nigdy nie istniało i ślub był wymuszony przez „wyższe okoliczności”. Wiem, że na pewno bardzo trudno się czyta takie słowa, ale proszę się zastanowić, czy chce Pani znowu żyć z kimś, kto Panią oszukiwał i zdradzał przez tyle czasu. Wierzę, że z czasem wszystko ułoży się dobrze i że spotka Pani wartościowego człowieka, który będzie Panią kochał i dbał o Panią tak jak Pani na to zasługuje. Z Bogiem!

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości