Artur: Nowenna pompejańska za zdrowie taty

Nowennę rozpoczęliśmy wraz z żoną w listopadzie koniec wypadał na 13 stycznia modliliśmy się o uzdrowienie dla taty ale wszystko w zgodności z wolą Bożą.Na początku był strach czy podołamy bo praca bo mało czasu opieka nad dzieckiem itp ale z czasem okazało się że przychodzi nam to z coraz większą łatwością.Tata miał ciężki udar mózgu bezwładna prawa strona i utrata mowy.Jeszcze nie został uzdrowiony ale małe cuda miały miejsce .Staraliśmy się o przyjęcie do ośrodka rehabilitacji i była to bardzo wyboista droga aż w końcu Pani z ośrodka zadzwoniła że tata został przyjęty na 14 stycznia a więc dzień po ukończeniu nowenny a w dzień zakończenia pokazał nam że zaczął ruszać palcami prawej nogi. Prawie się popłakaliśmy z żoną bo wiemy że to matka nasza królowa Polski dozuje nam te małe owoce nowenny..Nie zastawiajcie się ani chwili nad podjęciem decyzji o rozpoczęciu nowenny bo to potężna modlitwa i wcale nie taka trudna.Juz mysle o kolejnej nie wiem jeszcze kiedy ale napewno narazie będę odmawiaj jedna tajemnice dziennie.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!