Zbyszek: Miłość ukochanej Ani

Już od dawna zbierałem się z napisaniem swojego świadectwa , że nowenna pompejańska daje nadzieje Ale zaczne od początku , jestem osobą wierzacą i praktykujacą troche może lata młodości oddaliły mnie od Boga Zawsze szukałem swojej miłości kobiety swojego zycia Bóg postawił na mojej drodzę Anie bardzo trudno miją było i jest jeszcze zdobyć Wiem że jest to miłość mojego życia odmawiam juz czwartą nowenne w intencji by ona pokochała mnie tak jak ja ją kocham bysmy byli razem Moja kochana mateńka wysłuchuje mojej prośby bo nasza znajomość sie rozwija mamy ze soba stały kontakt spotykamy sie może nie tak często jakbym chciał ale widuje ja Modle sie też codziennie do św, RITY której relikwie znajdują sie w kościele parafialnym mojej Ani Zawsze kiedy się spotykamy najpierw jadę do św rity by się pomodlić i prosić ją i Najświętszą Królową Różańca o łaske miłości Wierzę że nasza Mateńka nie zostawi mnie że będe szczęśliwym człowiekiem u boku swej ukochanej Nie poddawajcie śie nalezy sie modlić i ufać TOTUS TUUS

  • Jeśli to jest czwarta Nowenna Pompejańska w tej intencji i nic, to piątą proponuję w intencji uwolnienia od uzależnienia emocjonalnego od tej dziewczyny.

    Nie piszę tego złośliwie, ale z autopsji. Bardzo trudno jest odróżnić zakochanie od uzależnienia, a miłość od obsesji. Ania na pewno jest bardzo ładna, ale pogódź się z tym, że jej nie będziesz miał. Bo na razie, w takim stanie, mógłbyś zrobić z jej życia piekło. Zastanów się nad tym i powiedz w końcu Bogu: „Bądź Wola Twoja”.

    Pozdrawiam.

  • >