Totus Tuus: O dobrego męża

Modliłam się o dobrego męża, a w kolejnych nowennach w różnych intencjach związanym ze zdrowiem.
Nagłych efektów nie widzę, ale czuję opiekę Matki Bożej, pokój, sprawy osobiste się układają pomyślnie mimo pandemii, Pan Bóg daje wiele światła i wiele kwestii w moim życiu prostuje i porządkuje za co bardzo dziękuję. Nowenny będę odmawiać nadal w następnych różnych intencjach i nie łudzę się, że efekty będą natychmiastowe, choć i takie mogą też być jeśli Matka Boża by zechciała. Kiedyś ponownie zacznę z intencją o dobrego męża, bo o takiego ciężko w tych czasach zepsutych facetów, nie mówiąc już o braku wierzących. Mam skończone 32 lata i po ludzku szanse są coraz mniejsze. Może tutaj na forum świadectw też są jacyś wierzący modlący się nowenną pompejańską, szukający żony?

  • Odmawiam już kolejną nowennę w tej intencji… Jak dotąd nic się nie zmieniło w moim życiu. Ale na pewno pojawiają w nim częściej wartościowi ludzie..

  • Kochana….wiara czyni cuda. Moze zaczac od zmiany patrzenia na swiat i ludzi. Zwlaszcza na mezczyzn. A Wiek 32 lat nie jest zadna przeszkoda wrecz przeciwnie. Malzenstwo jest powazna sprawa wymagajaca dojrzalosci i wielu innych cech. Zycze Pani wiara i nadzieji i wytrwalosci w modlitwie.Z Panem Bogiem

  • Tak, są również tutaj tacy co szukają wierzącej i dobrej żony. Nowenna również w tej intencji odnowiona, ale na razie cisza.

    • Arti
      To chyba jesteś jednym z nielicznych co modli się o dobra wierzaca zone aczkolwiek bardzo popieram Twoja inicjatywę. Ja też modle się o dobrego męża. 3 nowenny zmówiłam już w tej intencji i wiele wiele innych. Również jestem sama. Nie mogę natrafić na tego odpowiedniego. Gdy mi się jakiś spodoba to w 99% jest zajety albo zonaty albo po prostu ma kogos. Także de facto juz na wstępie odpuszczam. Czasami tez tracę siły i mam psychicznego dola ze dlaczego innym się udaje a mi nie.. tak naprawdę dlugo juz czekam. Ale tez widze ze Maryja mnie przygotowuje do tej roli. Żebym była dobra zona i matka. Bo pamiętajmy ze nie tylko my prosimy Boga o dobra zone czy dobrego męża ale sami musimy tez cos od siebie dac. Byc również dobrym dla nich. Żebyśmy spełnili również ich oczekiwania swoich drugich polowek. Ale mimo wszystko wierze ze Maryja wyprosi mi cudownego męża. Liczę na to i cierpliwie czekam. Ale czuje jakby Maryja mi podpowiadała ze będzie to ktoś wyjątkowy. Także wy tez tak myślcie pozdrawiam

      • Kochani, poczytajcie o inicjatywie Niespokojni Nadzieją, związanej z zawierzeniami Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski. Szczęść Boże!

      • Ja już wrzuciłem sobie na luz, co ma być to będzie, najważniejsze, że dzięki modlitwie pojawił się pokój w sercu, coś pięknego, on odmienił moje myślenie, a więc masz rację, my sami również musimy być przygotowani do tej roli, a dzięki Maryji i Jezusowi, możemy podążać drogą światła w tym związku. Jak mogę skontaktować się z Tobą?

      • Ja też modliłam się o dobrego męża, choć chyba za późno. Wiek 52 lata to nie czas na szukanie męża. Może chociaż o dobrego przyjaciela który wysłucha w utrapieniu, pocieszy doda siły. Może źle wybrałam intencje. Nie wiem co jeszcze wydarzy się w życiu. Teraz modlę się by Matka Boska pomogła mi w opiece nad Mamą leżącą z demencją. Bo samej ciężko pogodzić pracę zawodową i opiekę godną dla mamy. Bóg wie co robi. Ufam Mu bezgranicznie choć moja samotność kosztuje mnie bardzo dużo.

        • Ja rowniez zaufalam Bogu ( choc nie powiem mialam chwile walki, krzyku wewnetrznego i niezgody na samotnosc) i licze sie z tym, ze prawdopodobnie zostane sama na zawsze. Moze tak ma byc. Nie wiem…, juz pogodzilam sie z sytuacja i mniej boli. Jestem 13 lat mlodsza od pani. Kiedys wertowalam w myslach moje zycie i zrozumialam, kiedy bezgranicznie ufalam dostawalam ponad miare a kiedy sama decydowalam mimo przeczucie,ze to nie do konca dla mnie, tracilam. Ufam, ze Bog wie lepiej choc wiem, ze nigdy nie bede miec juz dzieci. Moze jeszcze Bog postawi na mojej drodze dobrego mezczyzne choc zostawiam to w jego gestii. Juz przestalam nekac Boga modlitwa o dobrego meza, bo ilez mozna. Jestem spokojna, ze z Bogiem nie strace.

  • Pewnie że są. Moja pierwsza Nowenna była z tą właśnie intencją o łaskę dobrej żony. Dlaczego tyle czekamy? na naszą ukochaną dlaczego musimy się tak dobrze przygotować na jej nadejście? Tylko z umiarem i bez przerostu oczekiwań. Maryja nam napewno wynagrodzi ten czas i otrzymamy dobrych małżonków. Proszę o kontakt tomekscorpio@o2.pl.

  • Kochane Dziewczyny ja też odmówiłam i wciąż czekam na dobrego męża. Nie poznałam nikogo i nikt się w moim życiu nie pojawił. Mam 31 lat. Modlilam się też o powrót ukochanego. Tak bardzo jest mi źle w tej samotności. Pragnę zostać żoną i matką, kochać i być kochaną. Wierzę, że Matka Boża wysłucha nasze modlitwy o dobrego kochającego i wiernego męża. Proście a będzie wam dane.

  • Co do głosów, żebym zmieniła patrzenie na ludzi, to na pewno nie będę się interesować niewierzącymi, nie są tego warci. Może jestem zdesperowana, ale jeśli jakiś wierzący tu jakimś cudem jest, to może wymienimy się mailami.

  • nie narzekajcie tak ja mam jeszcze gorzej niż wy byłem kiedyś w domu dziecka mam krótszą nogę o 2 cm i wiele innych problemów a żadna zdrowa kobieta nie chce ze mną być i przyznam że jest mi przykro i smutno bo nie choroba się liczy a serce

    • Trzeba szukać te jedyną mój syn ma krótszą nogę 4cm i rękę 15cm krótszą. I ma piękną zdrową żonę dobrą i troskliwą. Proszę się nie załamuj tylko szukać

      • to że pani syn to nie znaczy że ja ją spotkam mam jeszcze inne problemy dziecko chore na serce także w domu dziecka i trwa proces w kurii o stwierdzenie nieważności małżeństwa ponieważ matka dziecka i moja była żona wraz z byłą teściową nigdy nas nie kochały i była tam przemoc i co teraz

    • No to masz ciężej szkoda bardzo. Wychodzi na to że im bardziej jest ktoś wierzący to tym bardziej nie ma serca cóż smutne wnioski ale tak jest. Nie łam się sprawy sercowe pozostaw Woli Boga ona napewno ci wniesie ukojenie i spokój w sercu. I pamiętaj żebyś za wcześnie tego serduszka nie oddał kobiecie bo ona tylko czeka żeby je złamać i podeptać.

  • Hahaha mam 31 lat, nigdy nie byłem w związku i Chwała Bogu za to, tak wielkiej łaski jak ta nigdy w życiu bym się nie spodziewał! Dlaczego się z tego cieszę? Bo byłem chłopcem, który latał po siłę do kobiety. A Wy Drogie samotne Panie czy wierzycie w swoje piękno? Może też nie bez powodu wciąż jesteście same, Bóg często chce nam coś pokazać przez rzeczy nieraz bolesne dla nas, ale widać jest to potrzebne by obudzić się ze snu, ja śmiało mogę o tym zaświadczyć 😉

  • Przykład Nica Vujcica pokazuje, że nie ma podziału na to, że ktoś ma gorzej lub lepiej. Bóg jeat dobry 🙂
    Ja mam 36 lat, odmówiłam nowennę o dobrego męża, ale takze niedawno skończyłam nowennę o to, aby Bóg mnie przygotował do bycia dobrą żoną bo chce być kobietą wspierającą i taką, żeby mój mąż był że mnie dumny:) Moim celem jest zawarcie związku z dojrzałym, mądrym mężczyzną i Zbudowanie rodziny opartej na Bogu. Też czasem jest trudno, ale widocznie jest potrzebny czas. Ufam Panu,że jeśli dał w moim sercu takie pragnienie to je wypełni. Wytrwałości Na tej drodze 🙂

    • Dokładnie. Ja też się czasami zastanawiam ze może to nie jest moja droga. Może to nie jest moje powołanie na tej ziemi. Ale z drugiej strony gdyby tak było nie miałybyśmy tego pragnienia w sercu byc matka i żoną. Inne nie maja takich pragnien nie chcą zostać matkami nie lubią dzieci itp. Wiec skoro Bog wczepia w nasze serca takie pragnienia to chyba chce nam to dac. Ale właśnie najważniejszy jest ten czas i prawdziwe zaufanie. Gdy się modlimy powierzamy swoją drogę Maryi i ta sprawe to wydaje mi się i jestem tego pewna ze ona już się z tym zajęła. My tu na ziemi nie wiemy nie widzimy wielu rzeczy jak ona. Ona wie ze np. Teraz jeszcze nie jest ten czas. Jeszcze musisz dojrzeć bo może już nie jestes zielonym jabłkiem Ale żółtym. Może Twoja przeznaczona lub zesłana od Maryi druga polowka cos musi zmienić w sobie. Może ona jest jeszcze na etapie zielonego jablka. Kiedys przeczytałam ze musimy modlić się też za swoją drugą połówkę która ma dla nas Pan Bóg. Oczywiście nie wiemy czy tak będzie. Ale zawsze można powiedzieć w ten sposób ze Panie Jezu, Maryjo ty wiesz kto jest mi przeznaczony. Jezeli jest ktoś dla mnie to otocz go swoją opieka. Niech rozwija w sobie wszystkie zalety żeby być w przyszłości dobrym mężem dla mnie i ojcem. Gdy już będziecie wiedzieć ze to ten czas to pozwol żebyśmy się spotkali i poznali w tym tłumie chaosu i próżności. Żebyśmy wiedzieli ze jesteśmy dla siebie i ze jesteśmy od Maryi. Ze on/ona jest od Matki Bozej.

      • Anetko ile mądrości w twoim komentarzu. Masz rację ale myślę że czekanie takie długie będzie obfitować w dobry zbiór i wszystkie jabłuszka będą czerwone. Maryja napewno pomoże w wyborze tej/go odpowiedniego.

  • Prosze sie nie zrażać, trwac na modlitwie i mocno wierzyc. Byc moze to nie ten czas, Pan Bog wie najlepiej co dla nas dobre. Modlilam sie w intencji siostry aby poznala dobrego mezczyzne, efekt nastapil juz w trakcie Nowenny 🙂 Mam nadzieje, ze z Boza pomoca bedzie kiedys dla niej wspanialym mezem.
    P.S. ma tyle lat co Pani pozdrawiam

  • >