Lukrecja: Dar miłości, modlitwa o męża

O modlitwie dowiedziałam się przypadkiem, szukając w internecie modlitw, które koiły by złamane serce. Trafiłam na nowennę.. był to dla mnie okres ogromnego smutku, zniechęcenia. Całe życie spotykałam się z facetami, którym nie zależało na poważnym związku. Po kolejnym rozstaniu miałam już naprawdę dosyć i nie wierzyłam, że wyjdę za mąż. Nie wchodząc w szczegóły, miesiąc po skończeniu odmawiania Nowenny, zaczęłam intensywnie rozmawiać z moim najbliższym przyjacielem, z którym kiedyś mnie coś łączyło. 3 miesiące później byliśmy zaręczeni i niedługo ślub. Narzeczony pochodzi z rodziny niewierzącej, w tym roku przystąpił do I Komunii Św., w ciągu następnych tygodni przyjmie Bierzmowanie. Ta modlitwa ma moc, nic nie dzieje się bez przypadku. Maryja poprowadziła nas tak, abyśmy po tylu latach przysięgali sobie miłość przed Bogiem.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

  • Świadectwa na tej stronie coraz bardziej przypominają scenariusz do miłosnych telenoweli 
    Pomyśleliście o tym, co czują ludzie ciężko chorzy na przeróżne choroby, pogrążeni w poważnych życiowych problemach, zrozpaczeni, pozbawieni nadziei – po przeczytaniu tego rodzaju świadectw?

    • A ja się nie zgodzę, brak możliwości założenia rodziny to może być dla kogoś równie poważny życiowy problem. Ciężka choroba może dotknąć też taką osobę i dobrze jest mieć kogoś z kim się to przejdzie.
      Brak rodziny może prowadzić do rozpaczy.

      Dlatego „nie sądzicie abyście nie byli sądzeni”.
      Świadectwa są różne, można czytać tylko te którymi się jest bezpośrednio zainteresowanym.
      Ja ze swojej strony bardzo dziękuję autorce świadectwa za to, że się tym świadectwem podzieliła i wlala otuche w moje serce i życzę wszystkiego najlepszego.

      • Ludzie zrozpaczeni powinni się cieszyć, że Pan Bóg wysluchuje nasze prośby i nie uważa ich za mało ważne.

    • Mnie Pan Bóg za wstawiennictwem Marii Królowej nieba uwolnił od nałogu alkoholowego czyli ciężkiej choroby ta choroba zmierzała ku śmierci ale żyję i jestem w 100% zdrowy do tej nowenny Pan Bóg wiele przyczynił się, czy skorzystam ??? skorzystałem długo by pisać ale wiem że nie każdego uzdrawia ale wiem że Bóg niczego bez planu nie robi czemu nie uzdrawia? ale zabiera? odpowiedź nie jest łatwa i krótka trzeba ufać i szukać odpowiedzi. Wielu alkoholików leczonych przez lekarzy nie może się napić już do końca życia bo wróci do nałogu, ja jestem uleczony w 100% jak by tego problemu nie było nie raz już spróbowałem alkoholu i nie myślę o powrocie do wódki czy piwa wiele miesięcy nawet łyka piwa się nie napiję to jest totalne uzdrowienie nie załagodzenie przyklepanie czy zagłaskanie problemu, nie potrzebowałem terapii tylko modlitwy nie chcę zmarnować szansy Bóg zdziałał wiele cudów w moim życiu. Tak filmy można kręcić na tych świadectwach jak się do nieba dostaniemy będziemy zbawieni sami będziemy opowiadać sobie jakie miłosierdzie Bóg nam wyświadczył nie będziemy się wstydzić nie będziemy potępiać będziemy wielbić i chwalić Boga oraz Marię Królową Nieba i Aniołów.

  • Nie wydaje mi się … sama mam prawie wszystko lecz miłości mi brak …. i wszystko gorzej funkcjonuje bez niej

    • Najpierw odkryj miłość Boża, a niczego nie będzie Ci brakować. Bóg daje życie w obfitości.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!