Karolina: Łaska zdrowia i życia

To moja pierwsza Nowenna Pompejańska i pierwsze świadectwo.

Wszystko zaczęło się we wrześniu, kiedy to Mama trafiła do szpitala jednoimiennego w Grudziądzu z pozytywnym wynikiem na Covid-19 gdzie została podłączona do respiratora. Utworzyliśmy grupę na whats appie i codziennie wszyscy odmawialiśmy różaniec w intencji Mamy. Jeden z lekarzy podczas rozmowy z moim bratem powiedział że z takimi chorobami współtowarzyszącymi ( cukrzyca, nadciśnienie tętnicze i przebyty udar mózgu) nie ma się co spodziewać spektakularnych rzeczy. Mimo takich informacji w dalszym ciągu odmawialiśmy różaniec i wierzyliśmy że Mama będzie żyć i tak jest. Po 40 dobach odłączono respirator i Mama oddycha samodzielnie. Jest jeszcze bardzo słaba i wymaga rehabilitacji. Teraz lekarze mówią że to cud że Mama żyje. Cud dzięki Najświętszej Maryi i modlitwie różancowej.
Dziękuje Ci Naświętsza Panienko za wysłuchanie naszych próźb.
>

Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości