Anna: Zdrowie mamy

Chciałabym podzielić się cudami jakie Matka Najświętsza wyprosiła u Swego Syna dla naszej Rodziny. W grudniu 2016 roku moja mama miala badanie usg piersi (jako kobieta 55+ regularnie wykonywala badania usg i mammografię) – nie wykazalo żadnych nieprawidłowości. W połowie kwietnia, zaledwie 3,5 miesiąca po badaniu usg mama „dostała” natchnienie/myśl aby wykonać samobadanie piersi (nie robila tego od ponad 10 lat bo jak mowila regularnie poddawala sie badaniom lekarskim) i jak sie okazało mama wyczuła mały, twardy guzek. Powtórne badanie usg wykazało zmianę o bardzo wysokim prawdopodobienstwie nowotworu zlosliwego. Biopsja potwierdzila najgorsze – bardzo agresywny rak piersi. Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską i modlić sie do Matki Bożej Nieustajacej Pomocy. Zamawiałam również wiele mszy w Pompejach z prośbą o zdrowie dla Mamy. Niestety nie ma możliwości opisać wszystkich cudów jakie towarzyszyły mamie i całej naszej Rodzinie podczas procesu leczenia. Maryja postawila na naszej drodze w niezwykly sposob wspaniałego lekarza, w Święto Matki Bożej Nieustajacej Pomocy tj. 27 czerwca Mama miala konsylium lekarskie. Przez caly proces leczenia czulam obecność Maryi i wiedziałam, że to Ona wraz z Jezusem prowadzi i kieruje leczeniem. Ostatniego dnia Nowenny Pompejańskiej poszłam do kościoła i akurat tego dnia czytana była ewangelia o uzdrowieniu córki Jaira (Mk 5, 21-43). Poczulam jak Pan Jezus mówi do mnie „Nie bój sie tylko wierz”. Od tamtej pory czułam pokój serca i wiedziałam, że mama została uzdrowiona.
Dzisiaj Mama miała wizytę kontrolną i po raz kolejny Pani Doktor potwierdziła, że mama jest zdrowa. Bóg dając nam Maryję za Mamę okazał nam wielkie miłosierdzie. CHWAŁA PANU ZA WSZYSTKO! Różaniec i modlitwa to najlepsza pomoc!

>