Pelagia: Z pomocą Maryi wszystko jest możliwe

To już jest moja 9-ta nowenna w tym roku. Jak 1 stycznia postanowiłam, tak trwam. Odmawiam je w różnych intencjach, których ciągle nie brakuje. Jedną kończę, to w następnym dniu kolejną rozpoczynam. Odmawiam je w wersji wzbogaconej o tajemnice światła. Daję radę a Matka Boża mnie motywuje i wspiera. Ale też kilka odmówiłam równocześnie, ponieważ dołączyłam do wspólnych intencji 13 maja oraz  15 sierpnia, chociaż w tym czasie odprawiałam też swoje prywatne intencje . Było ciężko odmawiać codziennie 40 dziesiątek różańca. Ale powiedziałam ” Maryjo, jeśli Ty tego chcesz, to mi pomożesz i dam radę się modlić i z Jej pomocą dotrwałam do końca.” Dla chcącego nic trudnego. 🤔👍W sierpniu odmawiałam dwie swoje prywatne intencje , lecz byłam też zapisana do tej wspólnej intencji z rosemaria.pl na 15 sierpnia, nie chciałam przerywać ani też rezygnować z obiecanej i zapisanej wspólnej intencji, wiec przez pewną ilość dni odmawiałam codziennie 60 dziesiątek różańca. Muszę przyznać, że to było bardzo trudne i niekiedy męczące. To sześć godzin modlitwy. Ale też w tym czasie byłam przez miesiąc w szpitalu na rehabilitacji szpitalnej. Była tam kaplica dostępna dla pacjentów, więc codziennie tam się modliłam wykorzystując wszystkie wolne chwile. Przynajmniej Pan Jezus w Tabernakulum nie był sam, bo ja tam się modliłam do godzin ciszy nocnej. Modlitwa była różna, niekiedy się popłakałam ubolewając, że Pan Jezus jest sam, bo od początku COVID-19, nie są odprawiane msze św. Nie ma księdza, kaplica jest zamknięta. Tylko wejście na piętrze jest otwarte i dostępne dla pacjentów. Smutne jest też to, że pacjęci są pozbawieni możliwości spowiedzi i komunii św. A nawet Sakramentu namaszczenia chorych. Nie ma możliwości sprowadzenia księdza do umierających.
Więc naprawdę nieraz płakałam i odmawiałam nowennę na klęcząco, na siedząco lub na stojąco. W różnym czasie i poczuciu zmęczenia. Bywało że nie mogłam się skupić na modlitwie lub ciągle ktoś lub coś przeszkadzało. Jednak nie przyszło mi do głowy żeby przerwać którąś nowennę. Każdą nowennę którą rozpoczęłam to i do końca odmówiłam. Ale to naprawdę trzeba mieć dużo zaparcia i mocne postanowienie i motyw do trwania w modlitwie. A kiedy jest bardzo trudno i ciężko to proszę Maryję o pomoc, Ducha Świętego i Archanioła Michała. W domu różnie to bywa, bo są różne sytuacje nieraz modlę się przy pracy wykonując swoje obowiązki. Ale kiedy to możliwe to modlę się przy zapalonej świecy na klęcząco. I też różnie to bywa rozważanie poszczególnych dziesiątek różańca wprowadza mnie w zadumę lub smutek i płacz lub coś mi przeszkadza i rozprasza. Ale modlę się wytrwale, mówiąc Boże, Ty i ze zła wyprowadzasz dobro.

Więc bracie, siostro, nie zrażaj się przeszkodami. Trwaj w modlitwie różańcowej.
Najważniejsze jest postanowienie, motywacja i intencje, wytrwałość przychodzi z czasem. Ale też trzeba prosić o pomoc i wsparcie Maryji.
Dasz radę. Dopuki nie zrobisz, postanowienia trwania w różańcu, to nie dasz rady się modlić.
Papież JPII, powiedział „różaniec to skarb, który trzeba odkryć”. Ja to sobie ciągle powtarzam.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę powodzenia i miłego i owocnego i wytrwałego odmawiania nowenny pompejańskiej.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Witam serdecznie 🙂 czapki z głów. Dostała Pani dar o łaskę modlitwy. Ja trwam w NP już 5 lat. Odmówiłam ich 10. Wszystko można wymodlić przez różaniec. Jestem tego dowodem. Matuchna uzdrowiła utuliła ból otarła łzę. I dała przeogromne wsparcie i opiekę. Modlitwa św Bernarda z Tervo. Idąc za Maryją nie zboczysz z drogi, Modląc się do Niej nie stracisz nadzeji, Jej się trzymając nie zginiesz. Kiedy Ona Cię strzeże nie trwórz się. Gdy Cie prowadzić będzie nie zmęczysz się. Gdy Ona łaskawa Ci będzie dotrzesz do celu. Kocham tą modlitwę. Gdy Ci smutno gdy Ci źle chwyć różaniec pomódl się ♥️♥️pozdrawiam Hanna

  • Piękne świadectwo dające motywację i siłę do wytrwania mimo różnych przeszkód. Pozdrawiam

  • Pod tym świadectwem podpisuję się obiema rękami i bardzo za nie dziękuję. Niepokalana jest bliżej niż każdemu z nas się wydaje, modli się razem z nami i zawsze prowadzi do Swego Syna. Przedstawione świadectwo to obraz dużej mądrości i zarazem ogromnej łaski Nieba.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!