Marcin: Ukochany synek

Z rożnych powodów zwlekaliśmy z złożeniem świadectwa, coś nas ciągle odciągało, ale z pewnością wszystko co nas spotkało od początku naszego małżeństwa jest to zasługa Matki Bożej.
Wielokrotnie z zona modliliśmy się na różańcu, w rożnych intencjach a w szczególności w intencji powiększenia naszej rodziny. Jesteśmy małżeństwem od nico ponad 2-ch lat, już na początku spotkała nas wielka radość , gdyż okazało się że spodziewamy się dziecka, niestety wkrótce pojawiły się komplikacje i trudności, następnie staraliśmy się , co miesiąc nadzieja i rozczarowanie, wizyty u ginekologa, i nie udawało się, byliśmy coraz bardziej przygnębieni. jednak pomimo wszystkiego staraliśmy się nie tracić nadziei i dalej się modlić. W roku 2019 na początku czerwca byliśmy w Sanktuarium w Pompejach, daliśmy na mszę
w intencji powiększenia naszej rodziny, jak zapisała posługująca tam zakonnica o „futuro bambino', poszliśmy na pielgrzymkę na Jasną Gorę, we wrześniu udaliśmy się do Fatimy, a wkrótce po przyjeździe dostaliśmy od znajomego księdza proszek z Groty mlecznej z Ziemi Świętej. Lekko zniechęceni do leczenia odstawiliśmy leki i stał się cud. okazał się że Żona jest w ciąży, i w czerwcu tego roku , rok od wizyty w Pompejach urodził się nasz ukochany Synek Wojtuś. Z pewnością jest to zasługa Matki Bożej, której to wsparcie sprawiło, w najbardziej odpowiednim dla nas czasie, gdyż Ona wie wszytko najlepiej, co dla nas jest potrzebne. Wierzymy że w przyszłości jeśli jest taka Wola Boża pobłogosławi nas powiększeniem rodziny.
Dziękujemy Ci Matko. Panie Jezu ty się tym wszystkim zajmij.

Obejrzyj

nowy numer 48

"Królowej Różańca

Świętego"

>