Małgosia: Cuda

Od zawsze byłam wierząca i praktykująca. Oprócz Mszy Świętej, uczestniczyłam w innych nabożeństwach, a najbardziej wpłynęły na mnie rekolekcje uzdrawiające w 2012 r., wówczas miałam duzy problem z kręgosłupem, bóle były tak silne, ze utrudniały mi zacznie życie, po rekolekcjach ustały. a wiara nabrała wtedy większego znaczenia w moim życiu. Nowennę odmawiam z przerwami od około 6 lat. Zostawiałam już tutaj kilka świadectw dziękując Panu Bogu za otrzymane łaski: dziecko dla koleżanki,Zdrowie dla rodziny. A Po trzech NP stał się cud, człowiek, którego znałam 7 lat i był dosyć oporny… umawia się ze mną i jesteśmy cały czas razem . Przeżyliśmy pierwszy poważny kryzys, bez różańca myśle, ze byłoby kiepsko. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale jesteśmy i trzymamy się razem już prawie 5 lat.  Modlę się o zdrowie i Sakrament Maleństwa dla nas. Liczę, ze Mateczka i tym razem mnie nie opuści, bowiem, że bez Boga dobrego związku się nie zbuduje. Modlę się cały czas na różańcu, czasami Zły miesza sie …ale ja i czuje się spokojna o przyszłość,  a natrętne myśli znikają … Bogu Niech będą dzięki !!!

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!