Lena: Nadzieja umiera ostatnia

To już któreś z kolei świadectwo, które składam na tej stronie, nie liczę również ile nowenn odmówiłam, ale było ich na pewno kilkanaście. Za to wiem, że będę zawsze odwiedzała stronę ze świadectwami działania Nowenny Pompejańskiej gdyż daje mi to siłę i naprowadza na właściwe tory, gdy za bardzo z nich zbaczam. Ostatnią Nowennę (a w zasadzie dwie) odmówiłam w intencji zdrowia mojej ukochanej siostry. Zdiagnozowana u niej małego guzka na płucach niewiadomego pochodzenia. Moi drodzy, guzek niestety nie zniknął jednak nowenna nie pozostała bezowocna, chociaż była to jedna z najcięższych modlitw jakich było mi dane doświadczyć. Wszystko się waliło! Dziwne rzeczy się przytrafiały mi oraz członkom mojej rodziny, choroby, wiele wylanych łez, sprzeczek itp. Itd. Wiem, że nie muszę opisywać tego Wam drodzy bracia i siostry, gdyż każdy odmawiający nowennę ma podobne doświadczenia. Jakie owoce wyszły z odmawiania nowenny? Moja siostra, majętna, inteligenta i wykształcona osoba, zakorzeniania w świecie materialnym, krytykująca moją bliskość z kościołem i nie mogąca znieść „zdewociałej” siostry (czyli mnie), zaczęła się nawracać. Pomimo, że zawsze chodziła do kościoła, stworzyła sobie własny system wartości, dopasowując religię, dogmaty kościelne oraz nauki Chrystusa do siebie, a nie odwrotnie. Dziękuje Matce Bożej za wszystkie łaski doświadczone, wiem, że jesteśmy pod Jej opieką i wszystko będzie dobrze. Kochani bracia i siostry w wierze Bóg zapłać za wszystkie świadectwa!

  • Matka Boża zaczęła porządki robić u Twojej siostry.
    Oby wszystkie siostry były takie jak Ty.
    Szczęść Boże!

  • Co to znaczy: dopasować do siebie religię i dogmaty? Skoro chodziła regularnie do kościoła to chyba nie żyła źle?

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości