Krzysztof: Uzdrowienie

W 2017 roku przeszedłem operacje usunięcia prostaty w związku z rakiem tego narządu. Następnie przeszedłem radioterapię, czyli napromienienie miejsca gdzie znajdowała się prostata w celu zniszczenia ewentualnych komórek rakowych. Po tych wszystkich zabiegach parametry wskazywały, że jestem wyleczony. Niestety po 2,5 roku zaczęło mi rosnąć PSA co świadczy o nawrocie choroby. Skierowano mnie na tzw. PET aby wykryć miejsce wznowi. Okazało się, że jest ognisko nowotworowe w miejscu, które było już napromienione w dodatku w takim miejscu, że kolejne napromienienie groziło albo śmiercią albo poważnymi powikłaniami. Lekarze skierowali mnie na kolejne badanie PET tym razem na innym urządzeniu bardzo dokładne w celu zminimalizowania ryzyka. Ja tymczasem oddałem tę sprawę Matce Najświętszej i zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską. To samo uczyniła jedna z moich córek. Druga również modliła się żarliwie w mojej intencji. Jakie było moje i lekarzy zdziwienie gdy się okazało, ze tego groźnego ogniska nowotworowego nie ma !!!

>

Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości