Ewuś: Zmianę zaczynam od siebie

W czerwcu 2020 roku odmowiłam swoją 10 nowennę pompejańską. Modlilam się w dwóch intencjach. Poprosiłam Maryję, żeby sama zdecydowała, jaka intencja jest w tamtej chwili bardziej potrzebna. Obie sprawy dotyczyły mojego męża. Jest alkoholikiem. Choroba wyniszcza jego i cala rodzinę. Prosiłam Maryję o uwolnienie męża z tej choroby. Druga intencja dotyczyła pomyślnego rozwiazania spraw sądowych, ktore ciażą na mężu. Pod koniec odmawiania nowenny w moim małżeństwie bardzo źle się działo. Mąż zachowywał się co raz gorzej i przezywałam to strasznie. Dostałam nerwicy żołądka. Ciagle płakałam. Czy intencja się spełniła?
Jeszcze nie do końca. Sprawy sądowe idą dobrze, ale jeszcze jakis vzas to potrwa. Mąż pije. Ale Bóg zesłał mi pomoc. Nawiazały ze mną kontakt osoby z podobnymi problemami. Wspieramy się na wzajem. Pracuję nad zmianą siebie i podejścia do choroby alkoholowej. Bóg przemienia mnie powoli. Może dzięki tej zmianie i mój mąż podejmnie leczenie. Teraz odmawiam następną nowennę. Prosze o wiarę, nadzieje i miłość dla mojej rodziny i o uwolnienie całej rodziny i przyszłych pokoleń z tej okropnej choroby alkoholowej. Bo mimo, że pije jedna osoba to choruje cała rodzina.
Dziękuję ci Boże i Maryjo za opiekę.

Obejrzyj

nowy numer 48

"Królowej Różańca

Świętego"

>