Elżbieta: W ramionach Matki Najświętszej

Nowennę Pompejanską zaczęłam odmawiać 25 sierpnia w intencji mojej chorej Mamuni z prośbą o dar uzdrowienia z choroby nowotworowej. Na początku byłam przerażona, zadawałam sobie pytanie czy dam radę? Kończyły się wakacje, powrót do pracy, opieka nad chorą mamą. …ale rozpoczęłam. Nadziei z punktu medycznego nie było żadnej. Złośliwy rak ślinianki- nieoperacyjny. Każdą wolną chwilę wypełniałam modlitwą różańcową. Im gorliwiej się modliłam tym bardziej moja Mamunia gasła. 17 października skończyłam swoją nowennę, a już 18 października rozpoczęłam nową w tej samej intencji. Z Mamą było coraz gorzej. 13 listopada kończyła się cześć błagania, odmowiłam ją juz przy łóżku ciężko chorej Mamuni. Tego dnia przyszedł ksiądz wyspowiadał moją Mamunię, udzielił ostatniego namaszczenia i…tak dotrwalismy do godzin popołudniowych. Przy łóżku zebrała się cała rodzina. Mama ciężko oddychała a my gorliwie modlilismy się. W momencie kiedy skończylisty modlitwę, mamunia ściskając w słabych rączkach świecę gromniczną odeszła do Pana. Dopiero później okazało się że odeszła w dniu Matki Bożej Pompejanskiej. Dziś kończę swoją nowennę z części dziękczynnej już bez mojej kochanej Królewny ale w nadziei, że Matka Boża była przy Niej i pomogła jej przejść na drugą stronę, a ona wtulona w ramiona Matczyne czuła się bezpiecznie i pewnie. Dziękuję Ci Mateczko za życie mojej mamy. Dałaś mi najlepszą mamę na świecie.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

  • Przytulam… Podziwiam Pani postawę, wiarę i przejście takiego trudnego czasu…..Pani Mamusia już zawsze będzie blisko Pani. Matka Boska na pewno czuwa i pomoże pogodzić się i zaufać , że tak miało być.. Pewnie zrozumiemy to kiedyś….Pomodlę się o wieczną szczęśliwość dla Pani Mamusi. Wszystkiego dobrego dla Pani! Dobrego życia , dobrego każdego dnia!

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!