Edyta: Cud uzdrowienia

Chciałbym się podzielić świadectwem.

Prosiłam Maryję o wstawiennictwo w intencji uzdrowienia mojego Taty z nowotworu guza mózgu .Jestem to winna Maryji.
W pewnym momencie naszego życia, dotknęła nas ciężka próba i diagnoza, która całkowicie zwaliła nas z nóg, brzmiała ona tak : złośliwy guz mózgu- 3 miesiące życia. Kompletnie się rozsypaliśmy…ponieważ odmawiałam już modlitwę Pompejańską w innej intencji , postanowiłam prosić kolejny raz Maryję o pomoc .
Było ogromnie trudno , tą niemoc, te wszystkie chemie , radioterapie i gasnący widok taty – był to bardzo trudny i pełen niepokoju czas co będzie dalej …Po wszystkich procedurach i walce z chorobą przyszedł dzień na kontrolne badania , rezonans i diagnoza :
„Jesteśmy bardzo zadowoleni z leczenia ,Tak naprawdę proszę Państwa to cud , bo guz był rozlany i nieoperacyjny, nie ma śladu po nim , została tylko blizna po biopsji ”
Wiem , że to wszystko dzięki modlitwie i zawierzeniu Maryji. W międzyczasie byłam też na pieszej pielgrzymce do Częstochowy w intencji uzdrowienia mojego Taty .
Maryjo, nie ma słów, którymi mogę Ci podziękować ❤❤❤
Dzielę się tym świadectwem, abyście zawierzyli Maryji ona Was nie zostawi.
Dziękuję Ci Mateńko 🙏🙏🙏
Módlcie się różańcem Pompejańską na przekór wszystkiemu…

  • Edyto, dzięki za Twoje świadectwo. Ono daje ogromną nadzieję i pocieszenie dokładnie w dniu, w którym tego bardzo potrzebuję. Dziękuję.

  • Edytko ja również dziękuję bardzo za świadectwo, mnie także było to dzisiaj potrzebne nawet bardzo, mam teraz większą nadzieję że przyjdzie pomoc z nieba. Dziękuję.

  • >