Iwona: Uratowanie małżeństwa i dziecka

Pierwszą nowennę modliłam się za męża. Czułam się, że chodzę ciemną doliną po samej ziemi. To co się działo między nami kryłam w sobie. Potem nabrała odwagi, żeby o tym komuś powiedzieć. Nie miałam na to za dużo siły ani możliwości. Prosiłam ludzi o modlitwę za nas. Pewnego wieczoru, mąż powiedział mi że miał sen. Biegł na plaży, a na przeciwko niemu biegło 10 kobiet. Wśród nich byłam ja. Czułam modlitwę innych, Modlitwa ma moc. Teraz jest dobrze między nami. Drugą nowennę przeznaczyłam za zdrowie dziecka dziewczynki 7 lat. Przewlekłe bolał ją brzuch. Miała robione wiele badań. To było w ferie zimowe. Dziecko było zapisane zimę w mieście. Tylko ona chciała iść na basen. Brat nie chciał iść na basen, nawet nie chciał brać stroju na przebranie, gdyby mu się jednak chciało popływać. Po przyjeździe z basenu, dziecko mówi mi, że nurt rzeki pociągnąć ją a jest drobna i mała jak na swój wiek, ale na szczęście znajomej córka stała obok i ją uratowała. Córka znajomej starsza z Domowego Kościoła. Dziewczynki mówiły, że ratownik nie widział bo na basenie było dużo dzieci. Przepraszam że dopiero teraz piszę. Dziękuję Ci Maryjo i zawierzam Ci Siebie i całą moją rodzinę. Twoja córka.

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

4 3 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x